221 919 + 34 = 221 953 Dziś tak jakoś bez przekonania. Pomału przechodzę w tryb jesienno zimowy, nic tylko nakryć się kocem, kotem i książkami i nie wychodzić do maja. Ale pani doktur kazała się ruszać co najmniej 2 razy w tygodniu, więc szykuje się walka ze sobą aby przynajmniej na siłownię się doczołgać. Odkurzyłam też rowerek podbiurkowy aby czasem podczas pracy coś popedałować. Oczywiście wrzucać tego w #rowerowyrownik nie będę, tylko prawilne outdoorowe kręcenie. I tak to się żyje po tej 30stce
Komentarze (12)
@milew cały czas coś działam, akurat jestem w trakcie dość grubego remontu jednego z pokoi ale idzie dość wolno 😅
Zaloguj się aby komentować