16 836,03 + 10,02 + 4,04 = 16 850,09


Pierwsza dyszka! I to nie byle jaka, bo w większości w deszczu (i nie mówię tu o mżawce ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Do tego trzy razy napotkałam zamkniętą bramę przez co musiałam nadrabiać drogi. Ale ostatecznie wyszło na plus, bo dzięki temu ładnie 10km pykło.


Na początku miałam znowu urojenia, że z nogą coś nie tak. Teraz dochodzę do wniosku, że to chyba ten gadzi mózg płata figle byle tylko zrezygnować z biegania. A potem to już poszła fala psikusów - pierwsze te zamkniete bramy, na dokładkę deszcz. Nie pozostało nic innego jak cisnąć dalej. No i muszę przyznać, że mieliście rację, bieganie w deszczu to jest inny wymiar biegania. Dołączam do fan clubu.


Wczoraj też było biegane, zapomniałam wpisać - także dziś wlatuje.


Standardowo i wczoraj i dziś:


Rozgrzewka


Rozciąganie po


Miłego!


#sztafeta #bieganie


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

24a838e3-f6af-4a7e-a06b-1921f4936896
bb09989d-2772-4f99-bbf5-04022d1a9a5e

Komentarze (6)

Zaloguj się aby komentować