To ja tak tylko zostawię dla mniej doświadczonych z migreną - migrena to nie jest ból głowy.
Jednym z objawów migreny jest ból głowy. Można mieć migrenę bez bólu głowy. Migrena to skurcz naczyń krwionośnych w mózgu (przynajmniej tak twierdzą ostatnie badania jakie czytałem). A objawy migreny są szerokie - poza oczywiście bólem głowy, mamy w sumie wszystko co nam podaje na myśl ucisk na mózg.
W wielu przypadkach ludzie jadą do szpitala z podejrzeniem zawału (nagły niedowład jednej strony ciała, bełkotliwa mowa etc) a tu migrena.
Ja na przykład rozpoznaje prodrome (nie wiem jak to po polsku nazwać, faza pierwszych objawów?) po tym, że kompletnie brakuje mi słów, takich prostych. Jak np. "lodówka". Czasem też robię się drażliwy na dźwięki. No i jeszcze miewam te klasyczne wizualne aury (kolorowy zygzak) - od tego to 15min i migrena prawie jak w zegarku.