14 991,00 + 21,37 + 7,02 + 7,15 + 12,37 + 21,37 + 1,20 = 15 061,48


No i doczłapałem do końca miesiąca. Tym razem się uparłem i wbiłem na równe 500 km (no dobra, z jakimiś groszami)


Najpierw w niedzielę papatonik, w poniedziałek zaspałem i dałem radę tylko 7 km zrobić, we wtorek dużo się działo i jedynie zdołałem sobie strzelić 7 z groszami z zaliczeniem wizyty w paczkomacie. W środę niby miało być luźno a jakoś nie wyszło i ledwie minipapatonik czeski strzeliłem.


No ale dzisiaj już byłem zdeterminowany - i wstałem o 4:13, jakoś trochę niezbornie się pozbierałem, trochę się ponamyślałem czy brać opaskę na uszy i rękawiczki bo było -2°C, ale ostatecznie odpuściłem. Padła bateria w pasku HRM, więc machnąłem rękąi o 4:39 wystartowałem. Początkowo planowałem jakieś 16-18 km i dobicie reszty wieczorem, ale że dobrze mi się biegło to wycyrklowałem by strzelić papaton kończący się koło piekarni. Tam zakończyłem bieg, a potem jeszcze dobiłem kilometr z groszami do domu. Misja spełniona


Miłego czwartkopiątku!


#sztafeta #bieganie #2137

e1292324-7150-4a65-af36-0ac9e20a7286

Komentarze (6)

Muszę poinformować, że zdobyłeś osiągnięcie

  • W sumie... Hardkor edyszyn! (500 km)

Wzruszenie nie występuje.



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

c0cba325-b93e-4e9e-bc4f-bfea0188eb0f

Zaloguj się aby komentować