@splash545 O widzisz, zacząłem od zawodów na 5k, często to były biegi towarzyszące na imprezach.
Dwa lata temu pierwsza "dyszka".
W tamtym roku pierwsze dwa biegi ponad 10k, Bieg Trzech Kopców to było 13k+ (tutaj już przed imprezą 2 razy robiłem rozpoznanie trasy, by się przygotować) i Bieg Niepodległości to było 11.11 (na dodatek zapisałem się na nie-ten-bieg ).
Może w tym roku półmaraton przeżyje człowiek (też będę robił treningi pod to specyficznie, bo o ile 12-14 jestem w stanie teraz lekko potuptać, to to będzie dla mnie niezbadany teren).
Fajne to jest, naprawdę !
Z czasem można się wkręcić i ten styl życia może się spodobać.
Troszkę jest to uzależnienie od endorfin, ale "żeby jeździć, trzeba jeździć" i "żeby biegać, trzeba biegać"