1034 + 1 = 1035


Tytuł: Mort

Autor: Terry Pratchett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

ISBN: 838686852X

Liczba stron: 262

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 33/36


To już zdecydowanie napisał Terry Pratchett xD


Mort to pierwszy tytuł z cyklu o Śmierci. Całkiem przyjemnie prezentuje zajęcie kosiarza od kuchni, a także mocno "ekumeniczne" i praktyczne podejście do życia pozagrobowego.

Mamy tutaj sporo nowych postaci, kilka błyskotliwie wplecionych powrotów ze znanych nam pozycji dyskowych (piękny przykład recyklingu literackiego i rozbudowywania tworzonego świata).


Czyta się to dobrze. Mi z pewnością lepiej za drugim niż za pierwszym razem. Świat jest dojrzały, autor porusza się po nim pewnie, ze znanym humorem, absurdem i błyskotliwością.


Zobaczymy jak ponowne czytanie przetrwa Czarodzicielstwo. Do zobaczenia zapewne pod koniec roku!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek #ksiazki #czytajzhejto

87de3528-4c05-45ff-b0c5-8df8e68f5bbe

Komentarze (26)

Z Pratchettem mam taki problem, że nie pamiętam na której książce skończyłem 20 lat temu i nie chce mi się zaczynać od nowa

@eloyard Zaryzykuję stwierdzenie, że której byś nie wziął do ręki, to będziesz się dobrze bawić ( ͡° ͜ʖ ͡°) Fabularnie one nie są ze sobą powiązane, co najwyżej pojawiają się postacie wprowadzone wcześniej, ale moim zdaniem nie traci się zbyt wiele ja moją przygodę z nim zaczynałem gdzieś od środka, a dopiero sporo później poznawałem początkowe książki i mimo to bardzo lubię całą serię.

@3t3r @eloyard zaczynać od początku i nie marudzić xD


Albo czytajcie od końca, wtedy traficie na jakąś powtórkę i trud skończon

@Michumi to fcale nie jest tak dużo, jakbyśmy naprawdę chcieli czytać. Niestety w życiu trzeba robić też inne rzeczy

Kiedyś przeczytałam jakieś pojedyncze książki z tego cyklu. W tym roku młody zaczął cykl o Tiffany Obolałej, który kończę razem z nim i chyba za czarownice się wezmę

@moll przypomniałam sobie że czytałam coś z piekła pocztowego chyba i tam był pan herrbatka, ale tak średnio mi podeszło. Jedną o śmierci przeczytałam też i to już bardziej mi się podobało

Zaloguj się aby komentować