@LondoMollari to nie jest kwestia "Ukraińcy wiedzą hurra i my z synowcem na czele", tylko to że sprawdzone nowoczesne pociski antybalistyczne mają w tej chwili tylko dwa kraje: USA i Izrael. EU przy pomocy MBDA ma trzeci, który się właśnie sprawdza na Ukrainie. To jest dosłownie "rocket science wewnątrz rocket science". Ukraińcy nie dość że nie mają ŻADNEGO pocisku antybalistycznego który potrafią tworzyć, to mieliby od razu zrobić TANI? I może żeby jeszcze działał, co?
Problem polega na tym, że to rzeczy się PROJEKTUJE dekadami bo to po prostu jest zajebiście trudne. Musisz trafić w mały cel który pędzi z prędkością kilku tysięcy kilometrów na godzinę wychodząc z górnych warstw atmosfery w chmurze plazmy. Masz dosłownie kilka minut na namierzenie i trafienie jedną strzałą z łuku w drugą.
FP.7x opiera się na wielkim pocisku z rodowodem z S-300 - głowica fragmentacyjna, sterowanie płaszczyznami sterowymi, mało sterowny.
Na czym polega problem? Otóż na tym, że głowica fragmentacyjna chuja daje przeciw pociskom balistycznym, o czym dowiedzieli się amerykanie podczas pierwszej wojny w zatoce, bo spadający pocisk balistyczny ma w dupie twoje odłamki, bo nie ma powierzchni sterowych, a szanse na całkowite zniszczenie głowicy są niskie. Dlatego jedyne pociski anty-balistyczne które działają w tej chwili są w technologii Hit-To-Kill, czyli dosłownie jedną strzałą musisz trafić w drugą strzałę, grot w grot - wtedy fizycznie rozpierdalasz głowicę.
Na czym polega problem? Że trzeba mieć wybitną głowicę naprowadzającą, algorytmy naprowadzania i metody sterowania - nie powierzchnie sterowe. Nie ciężki pocisk - zauważ, że PAC-3 MSE są lżejsze, mniejsze i mają w związku z tym krótszy zasięg od PAC-2 GEMT. Do tego wykorzystują systemy takie jak ACS/ACM czy PIF-PAF aby wykonywać gwałtowne ale precyzyjne manewry w ostatniej fazie naprowadzania, nawet w rozrzedzonej atmosferze - NIE MOŻESZ tego osiągnąć "wielkim pociskiem" który nie ma tych systemów, a opiera się o powierzchniach sterowych.
Ostatnia kwestia: wszystkie działające pociski anty-balistyczne opierają się o hybrydowe naprowadzanie, ale zawsze mają seeker radarowy w fazie terminalnej: PAC-3 MSE, PAAC-4 SkyCeptor czy Aster 30. Freyja/FP.7x ma mieć seeker IR od Diehla w fazie terminalnej.
Czyli: ludzie którzy nie stworzyli sprawdzonego pocisku antybalistycznego, chcą go stworzyć szybko, na bazie starego sowieckiego pocisku - kobyły, która fizycznymi wymiarami przeczy znanej i sprawdzonej ścieżce pocisków antybalistycznych, steruje powierzchniami sterowymi, a sterowania innego nie dość że brak, to byłoby po prostu trudne ze względu na rozmiar pocisku, jego inercję, a na dodatek chcą wykorzystać tańszy seeker zamiast technologii która działa.
A i to nawet najlepsze pociski tego typu strzela się zazwyczaj 2 (czasem więcej) w serii, bo szansa na zestrzelenie to w najlepszy poziom jakichś 90%, a nie możesz wystrzelić jednego i czekać, bo masz mało czasu i drugiego nie zdążysz, stąd, od razu walisz salwą... tylko że jakby nawet FP.7x osiągnął te 90% i 2 pociski miałyby wystarczyć, to walenie salwą robi ten problem, że ten pocisk co pójdzie drugi będzie swoim IR seekerem widział gigantyczny ślad termiczny wielkiego kontr-pocisku który poszedł przed nim w salwie... a teraz pomyśl co by widział trzeci lub czwarty...
Wszystkie udostępnione dane na temat tego systemu wskazują, że mają robić po prostu pocisk przeciwlotniczy dalekiego zasięgu - przeciw samolotom i pociskom manewrującym. To nie ma cech pocisku antybalistycznego.
Kropka.
A, P.S. pocisku antybalistyczny poniżej 1 miliona dolców już jest i się nazywa PAAC-4 SkyCeptor, z Izraela, Rumunia ma podpisaną umowę na produkcję - pasuje do wyrzutni Patriot.
P.P.S. A THAAD to zupełnie co innego - pocisk do zestrzeliwania w środkowej fazie loty, a nie terminalnej. To jest już ZUPEŁNIE inna para kaloszy i tym bardziej jest to poza polem doświadczenia Ukraińców i praktycznie wszystkich członków tego konsorcjum. Chyba jedyne sprawdzone w tej chwili to THAAD i Arrow 3, czyli znów - USA i Izrael.
Ale całość marketingu to Freyja zastępująca Patriota, czyli w domyśle PAC-3 MSE, także raczej nie silą się realnie na przechwytywanie w fazie pośredniej.
EDIT:
mała korekta, THAAD to tez faza terminalna, nawet w nazwie jest - ale operuje na wyższym pułapie. Nie zmienia to sensu posta.