10 585,17 + 11,50 = 10596,67


No i gdzie ten deszczyk był dwa dni temu, gdy Kraków tak desperacko go potrzebował? xD


Cudownie jest, Cieplutko (9°C), prawie bez wiatru i z miłym deszczykiem – sama przyjemność, bieganie tak miłe że aż się micha uśmiecha


Tempo nadal bardziej typu spokojny trucht, powoli jakoś wróci się do normy


Miłego dnia!


#sztafeta

3850e6cf-cec0-4ff5-a0b0-59f3a4893181

Komentarze (5)

@mkbiega spróbuj zarzucić na słuchawki jakieś jungle albo drum and bass. Nogi same lecą 175 razy na minutę idealnie do bitu 😁

@Mjelon próbuje tego co jakiś czas, ale wszystko rozłożone w czasie. Na ten moment, 160+ mnie satysfakcjonuje. Może pod koniec roku będzie stabilne 165+ a może i 170. Zobaczymy jak pójdzie

Zaloguj się aby komentować