Tytuł: Bez zasad. Ray Dalio - mroczne oblicze legendy z Wall Street
Autor: Rob Copeland
Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik
Format: e-book
Ocena: 7/10
Przed czytaniem nic nie słyszałem o Bridgewater Associate, a Ray Dalio coś tam piąte przez dziesiąte. Tak, więc moją motywacją nie była kontrwersja wobec tych dwóch powyższych a ciekawość. O tym, że na Wall Street jakiekolwiek ludzkie uczucia idą w niepamięć to też wiedziałem. Jednak to, co się działo w Bridgewater to mocne przegięcie. Na początku jest o samym Dalio. Jego pochodzeniu, wsparcia przybranej rodziny, prestiżowych studiach i założeniu firmy. Jak w kołchozie masz zespół zasad, tak tu były kart baseballowe (czasem aplikacja na telefon) z twoimi cechami, jak szczerość. I to nie 5, czy 10, tylko ponad 200. Wszyscy byli oceniani, prawie, bo prezes już nie. Byłeś oceniany i jak twoje wyniki były później oczekiwanych to mogłeś wylecieć, istne KPI na sterydach. Sam prezes ot, tak mógł zwolnić kogokolwiek, jednak wcześniej było robione istne nagrywane show, gdzie mobbing to mocno powiedziane. Sama rekrutacja to pranie mózgu na podstawie zasady. Całość przypominała kult i to z Dalio jako centralną jednostką, która nigdy się nie myli i nie znosi krytyki. Wszystko byłoby dawno zaorane gdyby nie fakt, że fundusz hedgingowego przynosił miliardowe zyski dosłownie wszystkim. Tak, więc nawet Jim Comey, który później został szefem FBI też tam pracował. Inaczej mówiąc, duża kasa niesie ze sobą różne opcje, nie często moralne. Podstawowe pytanie mieć czy być?
@jarezz tak do XXI wieku to się rozkręca, dobrze, że autor swój biom dał na koniec książki, gdyż pierwotnie myślałem, ze to serio biografia Dalio, takie gościu miał źródła
Tytuł: Szpiedzy w Pearl Harbor. Wojna wywiadów i nieopisana historia japońskiego ataku na amerykańską bazę na Hawajach
Autor: Mark Harmon, Leon Carrol
Kategoria: historia
Format: e-book
Ocena: 8/10
Wyrobiłem się idealnie na 7.12 z przeczytaniem książki. Ilekroć się mówi o ataku na Pearl Harbor to nacisk jest na sam atak. Co jest w zasadzie normalne i przemawia do wyobraźni każdego. Jednak nie mógłby się obejść bez dokładnego rozpoznania ze strony Japończyków. I prób Amerykanów, żeby temu przeciwdziałać. Gra wywiadu i kontrwywiadu. Tutaj są dwie grupy postaci Amerykanie (a raczej ci japońskiego pochodzenia) jak i sami Japończycy. Wszystko to jest przedstawione w formie kalendarium, gdzie każdy rozdział to dzień, czy okres czasu przed jak i po ataku. A nawet długo po główna postać (Amerykańska) z racji swoich umiejętności jest między innymi tłumaczem w Międzynarodowym Trybunale Wojskowym dla Dalekiego Wschodu. No i nie można zapomnieć o relacjach ludności cywilnej japońskiego pochodzenia i nie tylko na Hawajach. Książka dla tych, co sam przebieg ataku dobrze znają i chcą wiedzieć więcej.
Tytuł: Czas rewolucji. Postęp i opór od 1600 roku do współczesności
Autor: Fareed Zakaria
Kategoria: reportaż
Format: e-book
Ocena: 6/10
Książka jest dość ciekawa. Te rewolucje to jest zmiana dotychczasowego paradygmatu na inny z racji wojny, rozwoju technologicznego, czy innego historycznego powodu. Jak gdzieś tak w połowie XIX wieku wynaleziono statek chłodniczy i można było sprowadzać towary z innego kontynentu bez zepsucia to giełda wystrzeliła i był czas prosperity. Przyszło "ale" w postaci orzeźwienia i korekty w postaci kryzysu finansowego tak pod koniec XIX zaczął się poważny kryzys finansowy. I zaczęto myśleć i działać w inny niż dotychczas sposób. Autor wskazuje na rewolucje francuską, z zastrzeżeniem, że jest ona w dłuższej perspektywie czasowej w zasadzie nieudana. I tak do 2023 roku. Niestety autor patrzy i pisze przez pryzmat Stanów Zjednoczonych i tamtejszego systemu politycznego, gdzie pojęcie prawica nijak ma się do naszej europejskiej prawicy. Stygmatyzuje Trumpa (chodzi o pierwszą kadencję) i Republikanów o Demokratach prawie nic negatywnego nie ma. XX wiek to brak zrozumienia u autora problemów Europy. Olał wojnę na Bałkanach a Rosja i Chiny to zło. Unia Europejska jest dobra i, mimo że stacza się w dół to lepiej, żeby pozostała. Brak informacji, co do Indii, chociaż za wzór radzenia sobie w złożonym świecie stawia Singapur. Inny słowy, bez tej etykietowania swoich poglądów, książka byłaby znacznie lepsza.
Ilekroć słyszę jak Amerykanie odwołują się swoim dziedzictwem do Indian to mi się chce śmiać. Tłem do tej książki jest wojna secesyjna. Potrzeba żołnierzy. Tych gdzieś trzeba ulokować wraz z rodzinami, tak żeby mogli żyć w normalny sposób. Miejscem idealnym do tego jest teren Indian pod byle pretekstem. Ci zaczynają się buntować i napadać. Dyliżanse i łączność zostaje zerwana. Dochodzi do mniejszych i większych potyczek oraz bitw. Pojawiaj się propozycje pokojowe. W tym momencie dochodzi do tytułowej maskary, gdzie odział amerykański po krótkiej bitwie zaczyna zabijać dosłownie wszystkich w indiańskim obozie. Nawet Kongres wszczął śledztwo, gdzie finalnie nikogo nie skazano, z racji odejścia głównych osób z armii. Autor dobrze ujął rasizm i ksenofobię ówczesnego Dzikiego Zachodu. O tej maskarze jakoś mało się mówi na kartach historii. Ciekawe dlaczego?
W końcu coś porządnego. Rosyjska wojna domowa jest dość ważna. Raz, z powodu późniejszych czystek to dwa spory procent wywiad radziecki poświęcał "białym" za granicą. Tutaj jest jakby początek tego wszystkiego. Bunty marynarzy, niedecydowanie dowódców czy zbrojne wystąpienie Kozaków Dońskich i zalążek powstania "białej" Armii Ochotniczej przeciw bolszewikom oraz chaos informacyjny ze zmienianiem, jak w kalejdoskopie sojusznika we wroga. Tragizm bycia Kozaków "białą plamą na czerwonym obrusie" przewija się do samego końca. Utrata Rostowa, wojny "eszelonowe", czy śmierć dowódców i atamanów. Bardzo dobra pozycja z zapleczem bibliograficznym.