Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Na południu Portugalii, niedaleko miejscowości Vidigueira, znajdują się pozostałości po dużej willi rzymskiej, która datowana jest jeszcze na I wiek n.e. Naukowcy byli w stanie wyznaczyć trzy osobne fazy istnienia budowli, która była przebudowywana.
Tak jak zostało wspomniane pierwsza konstrukcja powstała w połowie I wieku n.e. Uległa ona jednak zniszczeniu i w połowie II wieku n.e. powstała nowa willa. Ta z kolei podupadła, w związku z czym pod koniec II wieku n.e. powstała trzecia wersja willi, której ruiny podziwiać możemy po dziś dzień. Z pierwszych dwóch faz zachowały się jedynie fragmenty murów. W IV wieku n.e. willa była zamieszkana przez biskupa, a zachowane części poprzednich willi zostały ze sobą połączone.
Wchodząc na teren parku archeologicznego pierwszym, co ukaże się naszym oczom będą odizolowane ruiny świątyni, która poświęcona była nieznanemu rzymskiemu bóstwu. W V wieku n.e. budowla została przekształcona na cele chrześcijańskie - dowodem na to są znalezione w portyku ślady po pochówkach.
Na przedzie willi znajdował się ogród, który stopniowo powiększył się wzdłuż dużego zbiornika wodnego, który latem mógł służyć jako basen. Od strony basenu znajdował się podniesiony taras z galerią, gdzie też gospodarze witali swoich gości. Po drugiej stronie budowli znajdował się kolejny basen z wodą.
Willa posiadała dwa poziomy. Na dole znajdowały się m.in . spiżarnia oraz triclinium. Budowla posiadała także łaźnie, które zostały zaadoptowane do willi biskupa. Na górę prowadziły wąskie i strome schody, gdzie z kolei znajdowała się podłużna weranda na całej długości budowli oraz liczne pokoje.
Willa biskupa posiadała także wydzieloną część wiejską, w której mieszkali niewolnicy lub pracownicy oraz znajdowała się prasa do winogron lub oliwek (lagar).
Willa została opuszczona w połowie V wieku n.e.
Odkryte artefakty znajdują się w ratuszu w Vidigueira.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Dakowie byli ludem zamieszkującym tereny obecnej Rumunii i części Węgier. Po dziś dzień możemy podziwiać pozostałości po budowlach i fortecach jakie zbudowali w górach Orăștie, będących częścią Karpat. Dowodzą one, jak rozwiniętą cywilizacją byli Dakowie.
Imponujące struktury, jakie udało się odkryć naukowcom stanowią łącznie sześć dackich fortec, które wpisano na listę UNESCO. Wśród nich wymienić można dawną stolicę państwa dackiego - Sarmizegetusa Regia. Miasto to zbudowano na wysokości 1200 metrów n.p.m. w I wieku p.n.e. Dakowie byli naprawdę sprawnymi budowniczymi, a ich konstrukcje wykonane były z drewna i kamienia. Do budowy najczęściej stosowano duże kamienne bloki, o bardzo równych ściankach, które wzmacniano belkami od środka. Warto nadmienić, że pomimo faktu, że Dakowie nie znali zaprawy ich budowle były niezwykle trwałe.
Na szczytach wzniesień znajdowały się fortece i bastiony. Dodatkowo Dakowie stosowali niezwykle rozbudowane systemy umocnień (wały, palisady, mury kamienne), które były trudne do zdobycia.
Przez lata niezwykle rozbudowany system fortec w górach Orăștie gwarantował Dakom bezpieczeństwo. Wraz jednak z dwoma wojnami dackimi cesarza Trajana, na początku II wieku n.e., fortece zostały zdobyte, a zabudowania zniszczone. Upadek rządów Decebala i jego samobójcza śmierć, spowodowały przejęcie terenów za Dunajem przez imperium rzymskie i utworzenie nowej prowincji Dacji. Rzymianie nie planowali jednak wykorzystać dawnych fortec dackich. Zniszczono je, a pozyskany w ten sposób materiał budowlany wykorzystano przy budowie nowych centrów. Rzymskie miasta powstawały w niedalekiej odległości od dawnych fortec - np. ośrodek Ulpia Traiana Sarmizegetusa założony został 40 km od dawnej stolicy Daków.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W Magnicach pod Wrocławiem nazwano nową ulicę imieniem Marka Aureliusza. Na tej ulicy stanął właśnie pomnik jego adopcyjnego ojca i poprzednika na cesarskim tronie, Antoninusa Piusa.
Pomnik ma formę metrowej średnicy repliki denara tego cesarza odnalezionego w tym miejscu w czasie badań archeologicznych przeprowadzonych kilka lat temu. Wykazały one istnienie w tym miejscu w II wieku n. e. bardzo dużej osady kultury przeworskiej. Moneta-pomnik jest umieszczona na postumencie z czarnego marmuru sprowadzonego ze Skandynawii, miejsca pochodzenia przodków mieszkańców osady. Wokół pomnika umieszczone są tablice informujące o wynikach badań archeologicznych oraz opowiadające o rzymskiej dynastii Antoninów, do której należeli Antoninus Pius oraz Marek Aureliusz.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W środkowej Rumunii, w mieście Turda, archeolodzy odnaleźli niezwykły artefakt, wykonaną z brązu rzymską skrzynkę o formie przypominającej fasadę rzymskiej świątyni.
Artefakt, mający ponad 1700 lat, został odkryty podczas letnich wykopalisk. Choć niewielka – można ją zmieścić w dłoni – zachowała się w znakomitym stanie. Badacze przypuszczają, że mogła mieć funkcję religijną: służyć do przechowywania kadzideł, ofiar lub innych przedmiotów kultowych.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W pigułce o reformach agrarnych schyłku republiki rzymskiej
Posiadanie ziemi to bardzo istotny aspekt okresu schyłkowego republiki w starożytnym Rzymie. Przede wszystkim ze względu na masy chłopskie, które dążyły do nowego podziału ziemi, ale także ze względu na żołnierzy, którym to często ziemię nadawano po licznych podbojach.
Reformy agrarne kojarzą się zazwyczaj z ustawami braci Tyberiusza Grakchusa i Gajusza Grakchusa. Z poparciem Appiusza Klaudiusza (teścia Tyberiusza), Publiusza Scewoli (konsula roku 133), a także poparciem kilku innych senatorów i całymi masami ubogiego, bezrolnego chłopstwa, utworzono komisję trzech (tresviri), która miała zająć się podziałem ager publicus. Przede wszystkim ustalono, że górna granica posiadania to 500 jugerów (125 ha). Pozwolono dodatkowo na posiadanie po 250 jugerów dla dwóch synów posiadacza ziemi. W ten sposób rodzina mogła posiadać maksymalnie 1000 jugerów (250 ha) ager publicus. Nadwyżki ziemi odbierano i przekazywano potrzebującym chłopom (po 30 jugerów = 7,5 ha. Otrzymywali oni dobra ziemskie do użytkowania w sposób dziedziczny – bez prawa dzielenia i sprzedaży, a także musieli uiszczać odpowiednią opłatę za owe użytkowanie (vectigal). W ten sposób komisja trzech skonfiskowała ponad 1 mln jugerów (250 tys. hektarów). Działania spotkały się z zaciekłym oporem senatu, "triumwirów" wspierali zaś chłopi na komicjach. W wyniku konfliktu Tyberiusz został zaatakowany przez grupę senatorów z Scypionem Nazyką na czele. Poniósł śmierć razem ze swoimi 300 zwolennikami. Po jego śmierci, dzieło kontynuował młodszy brat – Gajusz. Przeciwko niemu również podjęto zbrojne wystąpienie (konsul Opimiusz). Gajusz, chcąc uniknąć śmierci z rąk przeciwników, kazał się zabić zaufanemu niewolnikowi.
Reformy przede wszystkim zachwiały monopol nobilitas. Masy chłopskie, wraz ze swoimi przewodnikami politycznymi, pokazały walkę o swoje prawa. Sytuacja doprowadziła też do skłócenia ekwitów i nobilów (także z powodu powstania stronnictwa popularów, które zapoczątkował Gajusz). Regulacje agrarne wprowadzali też Sulla (dla zaspokojenia potrzeb wojska, które pomogło mu objąć dyktaturę w roku 82) i Cezar (wniósł jako konsul roku 59 projekt reformy dla zadowolenia weteranów Pompejusza).**
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Dyplom wojskowy jest to współczesna nazwa rzymskich dokumentów potwierdzających zwolnienie z wojska i na nadanie weteranowi oddziałów pomocniczych obywatelstwa rzymskiego przez cesarza. Istniała jako nagroda za wierną służbę. Dyplom był sporządzony przez urzędników cesarskich i wystawiony na widok publiczny w Rzymie.
Żołnierz dostawał ją w formie dwóch brązowych tablic, które potwierdzone były notarialnie kopią oryginalnej constitutionis (edyktu cesarskiego). Pierwsze dyplomy nadawano żołnierzom, którzy zaciągnęli się do wojska i dobrze służyli na rzecz Rzymu. Ułatwiało to romanizację podbitych terenów, oraz zachęcało większą ilość ludzi do wstępowania do armii. Pierwsze dyplomy przyznawano w czasach pryncypatu. W roku 212 n.e Constitutio Antoniniana przyznała obywatelstwo wolnym mieszkańcom Imperium. W ten sposób wystawianie nowych dokumentów dla większości weteranów było niepotrzebne.
Do końca III wieku n.e wystawiano jeszcze dyplom dla weteranów jednostek floty, gwardii pretoriańskiej i cohortum urbanarum. W IV wieku Rzym wystawiał podobne dokumenty nadające prawa weterana, niezwiązane jednak z prawami obywatelskimi. Do naszych czasów zachowało się co najmniej tysiąc dyplomów, jednak większość z nich jest we fragmentach. Rzymskie dyplomy wojskowe są dzisiaj cennym źródłem historycznym na temat Cesarstwa Rzymskiego, jej armii i floty.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk ukazujący lecącego ptaka. Scena jest fragmentem większej kompozycji z Pompejów.
Rzymianie przywiązywali dużą wagę do realistycznego ukazywania zwierząt w swoich freskach. Artyści starali się wiernie oddać budowę ciała, ruch i zachowanie przedstawianych stworzeń – od domowych psów i ptaków po dzikie zwierzęta, takie jak lwy, jelenie czy konie. Malowali je z dużą dbałością o szczegóły: widoczne mięśnie, błyszczące futra czy napięcie w ruchu zwierząt świadczą o doskonałej obserwacji natury.
Sceny ze zwierzętami często miały charakter dynamiczny i narracyjny – ukazywały polowania, walki na arenach, a także spokojne sceny z życia codziennego, jak karmienie ptaków czy odpoczywające psy w domach patrycjuszy. Dzięki takiemu podejściu freski rzymskie nie tylko zdobiły wnętrza, ale też oddawały zachwyt Rzymian nad światem przyrody i ich pragnienie uchwycenia jej prawdziwego obrazu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 456 – Magister militum Rycymer zbuntował się przeciwko cesarzowi Awitusowi i pokonał go w bitwie w pobliżu Placentii (obecna Piacenza). Aby ocalić życie Awitus został biskupem tego miasta. Mimo to poniósł potem śmierć. Pochowano go w Galii. Rycymer został panem zachodniej części Cesarstwa.
Oktawian August (Gaius Octavius, 63 p.n.e. - 14 n.e.) - cesarz w latach 27 p.n.e. - 14 n.e.:
"Wolałbym być ojcem Feby"
• łacina: [Maluisse se ait Phoebes patrem fuisse]
• opis: reakcja na wieść, że powiesiła się wyzwolenica Febe, przyjaciółka Julii, córki Augusta. Julia przynosiła hańbę Augustowi swoim rozwiązłym trybem życia.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Relief rzymski ukazujący Pana, bóstwo opiekuńcze lasów i pól, jadącego na mule. Obiekt jest rzymską kopią greckiego oryginału. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Kiedy myślimy o zwierzętach, które najbardziej wpłynęły na losy ludzkości, najpewniej na pierwszym miejscu stawiamy konie – wszak to na ich grzbietach przemieszczały się armie, władcy, a w końcu i rzesze zwykłych ludzi. Być może pomyślelibyśmy o psie – pierwszym udomowionym zwierzęciu w historii. Ale w tych rozważaniach często zapominamy o innym, niepozornym stworzeniu, którego rola była nie mniejsza, a może nawet jeszcze bardziej znacząca niż wyżej wymienionych. Osioł, odkąd został udomowiony w Północnej Afryce ok. 6000 r. p.n.e., stał się najważniejszym zwierzęciem jucznym w dziejach starożytności.
Karawany osłów, mogące liczyć od kilku do nawet kilkaset zwierząt, każde noszące ok. 75 kg wszelkiego rodzaju towarów od tkanin po cenne kruszce (no i oczywiście zapasy), przemierzały Egipt, Nubię, Mezopotamię, Jedwabny Szlak i – oczywiście – Grecję oraz Rzym. Ważniejsze od nich były tylko muły – zazwyczaj bezpłodne krzyżówki klaczy osła i ogiera konia. Oba ceniono za wytrzymałość – mogły maszerować bez pojenia przez dwa dni utrzymując tempo ok. 25 km na dobę, rzecz absolutnie nieosiągalna dla wykorzystywanych jucznie wołów.
Na pustynnych szlakach osła zdetronizował dopiero wielbłąd, udomowiony przeszło 2000-3000 lat później na Półwyspie Arabskim.
Poza tym osły służyły również w rolnictwie do ciągnięcia pługów i do jazdy wierzchem.
Osły i muły towarzyszyły legionom rzymskim w Germanii i Galii niosąc zaopatrzenie, prowiant, uzbrojenie, a czasem i ludzi – ich szczątki datowane na 160 r. n.e. znaleziono w forcie Biriciana (w obecnej Bawarii). Nie zabrakło ich także w służbach pocztowych i kurierskich.
Hodowla osłów i mułów była intratnym interesem. Rzymscy hodowcy uważali, by zwierzęta rozpłodowe były dużego rozmiaru, miały odpowiednie cechy fizyczne – pochodziły z „dobrej rasy”. Klacze w wieku czterech do dziesięciu lat rodziły zwykle pięć młodych (będąc w ciąży nigdy nie pracowały). Te odstawiano od matek w pierwszym roku życia, zaś do pracy zaczynano je przyuczać w trzecim, m.in . w celu zahartowania wysyłano je w zimne górskie rejony. Nadprogramowe samce kastrowano, by były spokojniejsze.
Mimo swego niebagatelnego znaczenia osły często traktowane były źle, z pogardą jako „zwierzęta-robotnicy”, w przeciwieństwie do koni – „zwierząt-panów”. Ślady na ich szkieletach wskazywały, że były eksploatowane do granic wytrzymałości i nierzadko padały ze zmęczenia. Muły – mieszańce osła i konia – były w oczach starożytnych gdzieś pomiędzy nimi.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski złoty pierścień z kameą przedstawiającą krewetkę. Obiekt datowany na II wiek n.e.
W antycznym Rzymie krewetki uchodziły za przysmak luksusowy, serwowany głównie podczas wystawnych uczt arystokracji. Najbardziej ceniono te sprowadzane z Morza Czarnego i Hiszpanii,
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski nagrobek jeźdźca, niejakiego Insusa. Obiekt znajduje się w muzeum Lancaster w Anglii. Mężczyzna należał do jednostki ala Augusta. Na nagrobku ukazano go w triumfującej scenie, nad poległym barbarzyńcą.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 43 p.n.e. - wódz rzymski Lucjusz Munatius Plancus założył Lugdunum (dzisiejszy Lyon). Plancus był oficerem Juliusza Cezara podczas podboju Galii i w wojnie domowej przeciw Pompejuszowi. Kiedy zamordowano Cezara 44 roku p.n.e. Plancus był prokonsulem prowincji Gallia Comata. Plancus jest jedną z niewielu osobistości rzymskich, których grób zachował się do dziś, choć jego ciała dawno już nie ma. Mauzoleum Plancusa, masywny grób w kształcie cylindra znajduje się w miejscowości Gaeta, na nadmorskim wzgórzu w środku jest poświęcona mu stała wystawa. Uznawany jest za osobę, która przetrwała ciężki okres wojen domowych dzięki skutecznemu zmienianiu sojuszy. Według Swetoniusza to Plancus zaproponował Oktawianowi przyjąć tytuł Augusta raczej niż być nazywanym Romulusem - drugim założycielem Rzymu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Dominującymi językami Cesarstwa Rzymskiego była łacina i greka. Łacina występowała jako "język władzy" i była szeroko rozpowszechniona w Imperium, zwłaszcza w zachodnich prowincjach w wojsku i sądach. Greka z kolei była wyznacznikiem dobrego wykształcenia i urodzenia. Język ten dominował na wschodzie i był bardzo przydatny w misjach dyplomatycznych.
Ideałem było, kiedy Rzymianin potrafił się biegle posługiwać zarówno łaciną jak i greką.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/