Nikt nie ma wątpliwości, że Rzym to duże miasto. Było duże już w starożytności i jak dzisiejsze miasta są podzielone na dzielnice, tak Rzym był podzielone na tzw. regiones. Za czasów Oktawiana Augusta Wiecznie Miasto liczyło ich 14. Każda z nich miała oddzielną administrację, aby ułatwić zarządzanie całym miastem. Co nie było łatwe, za cesarza Konstantyna I Wielkiego Rzym liczył bowiem 322 ważnych skrzyżowań, oraz ulice w liczbie 423.
Samowola budowlana była nielegalna i karalna. Jednak skąd Rzymianie wiedzieli jaka jest wielkość gruntów kiedy nie mieli narzędzi jakie mamy obecnie?
Mieli jednak coś, co było im niezwykle pomocne. Tą pomocą była Forma Urbis Romae zwane też Forma Urbis marmorea albo Forma Urbis Severiana gdyż powstały za dynastii Sewerów. Skrótowo mówi się Forma Urbis. Była to wyryta w białym marmurze mapa katastralna całego Rzymu, ukazująca na poziomie gruntu cały obraz miasta. Istniało kilka wersji owej mapy, które powstawały w różnych momentach w historii istnienia Cesarstwa. Do czasów współczesnych zachowały się tylko nieliczne ich fragmenty. Odnaleziono dotychczas tylko ok. 10% oryginalnej powierzchni planu. Profesor Matteo Cadario uważa, że okres powstania oryginalnej Forma Urbis to czas panowania Septymiusza Sewera, a konkretniej lata 205-208 n.e.
Zachowane są również fragmenty planów, które zawierały błędy, które to zostały poprawione, co świadczy o wadze jaką Rzymianie przykładali do ich dokładności.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Pozostałości obozu rzymskiego Deva Victrix w Anglii
W Chester (północna Anglia) znajdują się pozostałości (mury i wieże) po rzymskim obozie wojskowym Deva Victrix, który powstał około roku 70 n.e. Zbudował go legion II Adiutrix.
Uważa się, że nazwa obozu wywodzi się od bóstwa rzeki Dee oraz nazwy legionu, który potem tutaj stacjonował – legion XX Valeria Victrix.
Fort kontrolował przejście mostu nad rzeką Dee i posiadał typowy kształt prostokąta z zaokrąglonymi narożnikami. Obóz, liczący 25 ha, otoczony był szerokim na 2 metry rowem. Był to największy kompleks wojskowy w Brytanii. Fort posiadał koszary, spichlerze, warsztaty, łaźnię i kwaterę główną – principia.
Po roku 80 n.e. doszło do rozbudowy fortu, który otrzymał masywne mury, a w okolicy obozu kształtować się zaczęła osada, która z czasem posiadała min. amfiteatr.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Mieszkańcy Pompejów i Herkulanum zginęli w różny sposób
Jak możemy przeczytać w najnowszym Ancient History Magazine (nr 44), ostatnio przeprowadzane badania w Herkulanum i Pompejach dowodzą, że mieszkańcy obu miast, w wyniku wybuchu Wezuwiusza w 79 roku n.e., zginęli w odmienny sposób.
Naukowcy z L’Università degli Studi Roma Tre przestudiowali zachowane szczątki ludzkie i materiałowe. Pompejańczycy zostali de facto pochowani żywcem przez popiół i pumeks; z kolei mieszkańcy Herkulanum zostali spaleni przez nagłą, gorącą falę uderzeniową.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Nieopodal Rzymu w mieście Palestrina (tym, którzy czytali „Liwię”, znanym jako Praeneste…) znajduje się niewielkie muzeum archeologiczne umiejscowione tam, gdzie kiedyś stała słynna na całą Italię świątynia Fortuny Primigenii. W jego najwyższej sali umieszczono tzw. Mozaikę Barberini, czyli najlepszy dowód, że muzea w mniejszych miejscowościach też mogą kryć prawdziwe skarby i że warto je odwiedzać.
Mozaika przedstawia krajobraz Egiptu. Nie jest to jakieś konkretne miejsce, a raczej „symboliczna widokówka” przypominająca nasze turystyczne kolaże reklamowe. Na jednym obrazie artyści-rzemieślnicy umieścili różne charakterystyczne elementy egipskiego pejzażu: od źródeł Nilu wysoko w górach (górna część mozaiki) po krajobrazy w delcie. Krajobraz możemy interpretować jako wijącą się rzekę albo jako Nil podczas wylewu. Widzimy mieszankę kulturową okresu ptolemejskiego: hellenistyczne świątynie o smukłych kolumnach obok tradycyjnych, przysadzistych sanktuariów z wysokimi pylonami i wielkimi posągami po obu stronach bramy wejściowej. Mamy tam rozbawionych ludzi podczas bankietu (od razu pojawia się skojarzenie z dionizyjskim lub bachicznym upojeniem) obok kapłanów niosących posąg bóstwa w oficjalnej procesji.
Mozaika Barberini to prawdziwa skarbnica scenek rodzajowych, dzięki którym możemy sobie lepiej wyobrazić świat ptolemejskiego Egiptu. Dolna część do nawiązania do społeczeństwa i kultury materialnej Egiptu. Tam możemy zobaczyć np.:
łodzie trzcinowe i rybaków łowiących ryby,
żołnierzy w wojskowym okręcie wiosłowym,
myśliwych polujących (z łodzi!!!) na hipopotamy,
podróżnika na osiołku ze sługą poruszającym się pieszo,
wieśniaka w przydomowej zagrodzie,
statek żaglowy przybijający do portu,
pasterza pojącego bydło,
rolników młócących zboże (?)
grupę żołnierzy pod baldachimem jakiejś reprezentacyjnej budowli.
Górna część, to raczej nawiązanie do przyrody symbolizowanej przez wielką liczbę zwierząt: lwy, nosorożce, gazele, węże, krokodyle, małpy, hieny. Co ciekawe, jako że Rzymianie z większością tych zwierząt nie mieli wcześniej kontaktu, pod większością z nich dodano po grecku podpisy ułatwiające obserwatorom ustalenie, na wizerunek jakiego zwierzęcia spoglądają.
Historia mozaiki jest bardzo ciekawa. Znaleziono ją w Palestrinie, u stóp wzgórza, w budynku przyległym do antycznego forum. Jak możecie domyślić się po kształcie, zdobiła podłogę pomieszczenia z niszą w ścianie. Jest ogromna: mierzy około 6,5 metra na 5,3 metra, ma więc powierzchnię ponad 30 metrów kwadratowych!
Nie jest pewne, kiedy ją stworzono, ale przypuszcza się, że powstała jeszcze przed podbojem Egiptu przez Rzym, zapewne pod koniec II wieku lub na początku I wieku p.n.e. To o tyle ciekawe, że tematyka egipska stała się bardzo modna nieco później, gdy Egipt stał się rzymską prowincją, więc w pewnym sensie Mozaika Barberini wyprzedzała modę. Możliwe, że jest kopią jakiejś innej, starszej mozaiki greckiej. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że nie wykonali jej miejscowi mozaikarze, ale zapewne fachowcy sprowadzeni z Aleksandrii. Nigdzie nie natrafiłem na żaden ślad na ten temat, ale zastanawia mnie, czy jest możliwe, by mozaikę wykonano pierwotnie gdzieś na Wschodzie i przywieziono do Praeneste jako łup wojenny.
Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że być może właśnie Mozaikę Barberini miał na myśli Pliniusz Starszy, gdy pisał w swej Historii Naturalnej, że „mozaiki zaczęto stosować już czasów Sulli. Do dzisiaj istnieje jedna wykonana z bardzo małych kostek, umieszczona przez niego w świątyni Fortuny w Praeneste”.
Niestety po jej odkryciu na początku XVII wieku została zdjęta z podłogi w dosyć brutalny sposób, który spowodował jej poważne uszkodzenia. To, co dzisiaj oglądamy, jest wynikiem jej ponownego złożenia i uzupełnienia brakujących fragmentów w połowie XVII stulecia (na szczęście przed jej oddzieleniem od podłoża wykonano szczegółowe rysunki). Widać to wyraźnie na zdjęciach robionych z mniejszej odległości, gdzie różnice w wielkości kostek i ich barwie są niekiedy bardzo wyraźne. Jednak pamiętajmy, że mozaika była wielokrotnie naprawiana i uzupełniania jeszcze w starożytności, więc wiele z tych dających się zaobserwować różnic pochodziło jeszcze z czasów cesarstwa rzymskiego.
Tak czy inaczej, jeżeli będziecie w pobliżu Palestriny, nie omińcie miejscowego muzeum archeologicznego! Warto!
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Hannibal tuż po zakończeniu drugiej wojny punickiej miał ponad 40 lat. Po podpisaniu upokarzającego pokoju Hannibal zdecydował się skupić na polityce. Został wybrany sufetą, najwyższym urzędnikiem państwowym, o silnej władzy wykonawczej oraz znacznych uprawnieniach prawodawczych i sądowniczych. W wyniku jego sprawnych reform w siedem lat po bitwie po Zamą (202 p.n.e.) Kartagina „podnosiła się z kolan”.
Fakt ten nie pozostał bez echa. Zaniepokojeni Rzymianie zaczęli się domagać rezygnacji Hannibala. Rzymskie intrygi ostatecznie zmusiły Hannibala do udania się z własnej woli na wygnanie. Kartagiński wódz wpierw udał się do Tyru – pierwotnej ojczyzny Kartagińczyków, by potem schronić się na dworze seleukidzkiego władcy Antiocha III Wielkiego. Syryjski władca przygotowywał się na wojnę z Rzymem, a Hannibal zaproponował mu pomoc oraz objęcie dowództwa nad częścią wojsk. Ostatecznie Antioch III nie obdarował Hannibala żadnym znaczącym urzędem, jednak doceniał jego zdanie.
Ciekawą dyskusję obu przywódców przytoczono przed bitwą pod Magnezją (190 p.n.e.). Antioch dumny ze swojej potężnej i bogato zdobionej armii (słoni z wieżami strzeleckimi, rydwanów z kosami, piechoty ze srebrnymi tarczami, jeźdźcami na złotych siodłach) zapytał Hannibala: „Czy starczy tego na Rzymian?”. Na to Hannibal miał odpowiedzieć: „Z pewnością, jakkolwiek Rzymianie są chciwi jednak te łupy ich zaspokoją z pewnością”.
Po klęsce pod Magnezją, Antioch zawarł pokój z Rzymianami, którzy domagali się wydania im Hannibala. Ten jednak dał mu szansę ucieczki.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 68 n.e. – Neron popełnił samobójstwo. Neron uważał, że wszyscy czyhają na jego życie, dlatego na jego rozkazy zamordowano wiele osób, m.in jego matkę Agrypinę. Zachowanie władcy skłoniło senatorów i dowódców wojskowych do pozbycia się cesarza. Kiedy Senat ogłosił go wrogiem publicznym, Neron opuścił Rzym i 9 czerwca 68 roku n.e. odebrał sobie życie. Jego ostatnie słowa brzmiały: Co za artysta ginie wraz ze mną!
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska rzeźba barbarzyńcy. Obiekt datowany na II wiek n.e. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Słowo „barbarzyńca” pochodzi od łacińskiego słowa barbarus, które oznacza „cudzoziemca”. W odczuciu antycznych Rzymianin barbarzyńcą był każdy kto nie był Rzymianinem.
Naturalnie Rzymianie swoje słowo przejęli od Greków, którzy na wszystkich nie-Greków mówili barbaros. Było to określenie na niecywilizowane ludy.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Fragment rzymskiej mozaiki w Sirmium (obecnie Sremska Mitrovica, północna Serbia). Obiekt datowany na II-IV wiek n.e. Artefakt obecnie znajduje się w muzeum w Sremskiej Mitrowicy.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 62 n.e. – zamordowano cesarzową Oktawię, pierwszą żonę Nerona, córkę cesarza Klaudiusza i jego trzeciej żony Messaliny. Agrypina Młodsza, ostatnia żona Klaudiusza zaproponowała cesarzowi, żeby jej syn ożenił się z jego córką. Małżeństwo to miało charakter czysto polityczny i Neron nigdy nie interesował się swą młodą małżonką. Przez długi czas Neron nie odważył się jednak zaszkodzić Oktawii – zarówno ze względu na jej popularność jak i na fakt, że jedynie jej osoba legitymizowała jego następstwo po Klaudiuszu i była symbolem ciągłości władzy w dynastii panującej. Dopiero, gdy Poppea Sabina zaszła z Neronem w ciążę, zdołała przekonać go, by rozwiódł się z Oktawią (styczeń 62 n.e.) pod pretekstem rzekomego jej cudzołóstwa. Po rozwodzie Oktawia została zesłana na wyspę więzienie – Pandaterię. Wygnanie Oktawii było bardzo niepopularne – oskarżenie o cudzołóstwo powszechnie uważano za fałszywe, a Oktawia cieszyła się dużą popularnością w Rzymie. Zamieszki w Rzymie, w czasie których wysuwano żądania odwołania Oktawii z wygnania, przestraszyły Nerona, który zdecydował się, ulegając interwencji Poppei, na wydanie rozkazu uśmiercenia byłej żony. Została uduszona w gorącej kąpieli, a ściętą głowę odesłano na rozkaz Poppei do Rzymu, gdyż ta chciała się upewnić, że stracono odpowiednią kobietę.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Marmurowy posąg bogini Izydy. Obiekt odkryto w Pompejach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Izyda była to egipska bogini płodności, opiekunka rodzin. Jedno z wcieleń Wielkiej Macierzy; utożsamiana później z grecką Demeter. Jej świętym zwierzęciem była krowa. Świątynie poświęcone bogini otrzymywały dwie różne nazwy: albo Serapejon (od imienia jej partnera – Serapis), albo Izydejon (od jej własnego imienia).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Na południu Hiszpanii, na terenie obecnego miasta Carmona (antyczne Carmo), natrafiono w grobowcu na perfumy rzymskie. Miejsce pochówku należało z pewnością do bogatej rodziny; w grobowcu znaleziono urny, w których pochowano szczątki spopielonej szóstki osób (trzy kobiety i trzech mężczyzn).
Jak się okazuje, fiolka w kształcie amfory, zachowała zawartość - maść. Badania wykazały, że korek do perfum wykonany został z dolomitu, a uszczelnienie zapewniał bitum. Analizy chemiczne pozwoliły odkryć, że zapach mazi pochodził z krzewu paczuli, który importowano z Indii; co ciekawe naukowcy nie sądzili że Rzymianie go znali w tamtych czasach.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Zdziesiątkowanie (lub decymacja od słowa decimatio) było jedną z najsłynniejszych i najbardziej surowych kar, jakie stosowano wobec tchórzliwej bądź zbuntowanej grupy żołnierzy w armii rzymskiej.
Oddział skazany na zdziesiątkowanie (np. kohorta) był dzielony na grupy żołnierzy po dziesięciu. Każdy losował losy (tzw. sortition) i ten któremu się nie powiodło (miał najkrótszą słomę) zostawał zabity przez swoich dziewięciu towarzyszy poprzez ukamienowanie, bądź ubicie pałkami (tzw. fustuarium). Ci którzy przeżyli otrzymywali jęczmień zamiast pszenicy i karani byli dodatkowo kwaterowaniem poza umocnionym obozem do czasu, aż zmazali swoje przewiny w walce.
Co jest jednak istotne, kara ta nie była jedynie wykonywana na szeregowych legionistach – uwzględniała także centurionów i chorążych. Ze względu na poważne osłabienie stanu osobowego w praktyce dziesiątkowanie nie było nadużywane na przestrzeni dziejów.
Najwcześniej odnotowana decymacja miała miejsce w 471 roku p.n.e. Wówczas to rzymskie wojska zostały ukarane za dezercję w trakcie walk z Wolskami. Wspomina o tym Tytus Liwiusz w swoim dziele Ab urbe condita (II.59).
Zdziesiątkowanie zastosował także Marek Licyniusz Krassus w 71 roku p.n.e. w trakcie powstania Spartakusa. W ich wyniku zginęło około 50 osób po poddaniu decymacji kohortę. Juliusz Cezar wykorzystał groźbę decymacji swojego IX legionu – w trakcie wojny z Pompejuszem – aby uspokoić buntownicze nastroje.
Opis decymacji pozostawił nam m.in. Plutarch. W trakcie wojny z Partami w roku 36 p.n.e. zastosował ją Antoniusz.
Tutaj tymczasem Medowie dokonali wypadu na nasyp i obrońcom jego napędzili strachu. Zdenerwowany tym Antoniusz zastosował wobec tchórzących karę dziesiątkowania: podzielił ich na dziesiątki i z każdej jednego, wyznaczonego losem, stracił. A pozostałym kazał wydać przydział jęczmienia zamiast pszenicy.
– Plutarch z Cheronei, Antoniusz, 39
W roku 39 p.n.e. Domicjusz Kalwinus – jako prokonsul Hiszpanii – prowadził działania wojenne przeciwko plemionom iberyjskim. W jednej z bitew zginął wysoki rangą oficer, co jak się okazało wynikało z tchórzostwa podległych mu centurii. Kalwinus podjął decyzję o decymacji dwóch centurii, w wyniku której poległ najważniejszy centurion w oddziale primus pilus Vibilius.
Decymacja stosowana była także w okresie cesarstwa. Wykorzystał ją m.in. Oktawian August w roku 17 p.n.e. czy Galba w trakcie dojścia do władzy. Cesarz Makrynus (panował w latach 217-218 n.e.) wprowadził „lżejszą” formę decymacji – centesimatio, czyli zabicie co setnego żołnierza.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, obchodzono święto Vesta Asperit. Był to festiwal poświęcony bogini zdrowia, który zaczynał się dnia 7 czerwca a trwał do dnia 15. W tym czasie miały miejsce liczne celebracje na cześć Vesta Asperit, podczas których piekarze i młynarze nie pracowali i dekorowali swoje młyny czy muły pociągowe fiołkami i innymi mniejszymi kwiatkami.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymianie przywiązywali ogromną wagę do formy oddania ostatecznej posługi zmarłym. Wierzono że duchy zmarłych (lemures) dzielą się na dobre – lary (lares – osoby dobre za życia) i złe – larwy (larvae – osoby złe za życia); często te szkodliwe utożsamiono po prostu od razu z lemurami.
Z obawy przed złymi i szkodliwymi duchami – larwami (larva), które straszyły mieszkańców w nocy, często Rzymianie odwiedzali groby przodków, zwłaszcza w dni ich narodzin i śmierci oraz w czasie święta zmarłych (Feralia) przypadających na 21 lutego. Ojciec rodziny (pater familias) specjalnymi obrzędami magicznymi musiał chronić swój dom w czasie nocnego święta Lemuraliów, organizowanego w dniach 9, 11 i 13 maja. O północy wykonywał specjalne obrzędy, które miały na celu utrzymanie dystansu duchów od żywych. Następnie obywał ręce trzykrotnie w wodzie, brał ziarna czarnej fasoli (prawdopodobnie substytut życia) i wsadzał je do ust, a następnie rzucał za siebie. Nie patrząc do tyłu wymawiał słowa mające na celu przegonienie złych duchów. Następnie generował hałas przy pomocy grzechotek lub uderzeń o naczynia z brązu. Wszelkie zabiegi miały jedne lemury przepędzić z domu, inne przebłagać i sprzyjająco nastawić. Dzień Lemuraliów uważany był za pechowy i w tym czasie świątynie były zamknięte.
Później w okresie cesarstwa powstało wyobrażenie bogów przodków – many (di manes lub di parentes). Rzymianie uważali, że dusze rodzą się wraz z ciałem które jest ich opakowaniem. Śmierć ciała uwalnia duszę która uzyskuje swobodę stając się lemurem. Dusze dobroczynne, strzegące rodzin i domostw, uwolnione z ciał ludzi dobrych czyli eudemonów nazywano właśnie larami. Dusze ludzi złych, które nie mogą zaznać spokoju, skazane są na pokutę. Larwy pojawiały się jako widma lub szkielety, zsyłając na ludzi strach, choroby nerwowe i epilepsję. Rzymianie przywiązywali ogromną wagę do formy oddania ostatecznej posługi zmarłym. Wierzono że duchy zmarłych (lemures) dzielą się na dobre – lary (lares – osoby dobre za życia) i złe – larwy (larvae – osoby złe za życia); często te szkodliwe utożsamiono po prostu od razu z lemurami.
Z obawy przed złymi i szkodliwymi duchami – larwami (larva), które straszyły mieszkańców w nocy, często Rzymianie odwiedzali groby przodków, zwłaszcza w dni ich narodzin i śmierci oraz w czasie święta zmarłych (Feralia) przypadających na 21 lutego. Ojciec rodziny (pater familias) specjalnymi obrzędami magicznymi musiał chronić swój dom w czasie nocnego święta Lemuraliów, organizowanego w dniach 9, 11 i 13 maja. O północy wykonywał specjalne obrzędy, które miały na celu utrzymanie dystansu duchów od żywych. Następnie obywał ręce trzykrotnie w wodzie, brał ziarna czarnej fasoli (prawdopodobnie substytut życia) i wsadzał je do ust, a następnie rzucał za siebie. Nie patrząc do tyłu wymawiał słowa mające na celu przegonienie złych duchów. Następnie generował hałas przy pomocy grzechotek lub uderzeń o naczynia z brązu. Wszelkie zabiegi miały jedne lemury przepędzić z domu, inne przebłagać i sprzyjająco nastawić. Dzień Lemuraliów uważany był za pechowy i w tym czasie świątynie były zamknięte.
Później w okresie cesarstwa powstało wyobrażenie bogów przodków – many (di manes lub di parentes). Rzymianie uważali, że dusze rodzą się wraz z ciałem które jest ich opakowaniem. Śmierć ciała uwalnia duszę która uzyskuje swobodę stając się lemurem. Dusze dobroczynne, strzegące rodzin i domostw, uwolnione z ciał ludzi dobrych czyli eudemonów nazywano właśnie larami. Dusze ludzi złych, które nie mogą zaznać spokoju, skazane są na pokutę. Larwy pojawiały się jako widma lub szkielety, zsyłając na ludzi strach, choroby nerwowe i epilepsję.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/