Spoliarium – miejsce gdzie trzymano zwłoki gladiatorów
Przed wejściem na arenę rzymskich amfiteatrów znajdowała się specjalna przestrzeń – tzw. spoliarium. W miejscu tym przetrzymywano zwłoki poległych gladiatorów, które pozbawiano broni i uzbrojenia. Broń i wyposażenie poległych były przekazywane właścicielowi niewolników lub do lokalnej zbrojowni (armamentarium).
Co się działo następnie z ciałami? Najprawdopodobniej rzucano je na pożarcie dzikim zwierzętom lub masowo grzebano poza miastem. Bardziej zasłużeni i popularniejsi wojownicy mogli liczyć na prestiżowy pochówek.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Chciałem bardzo serdecznie podziękować Panu Jakubowi Stolarczykowi - patronowi IMPERIUM ROMANUM - za wsparcie, jakiego zdecydował się Pan udzielić na rzecz portalu i jego dalszego rozwoju.
Jest to dla mnie zaszczyt, że docenił Pan projekt, który tworzę od ponad 15 lat. Obiecuję, że nie zawiodę Pana i dalej będę dzielił się światem antycznych Rzymian, w jak najciekawszej formie.
Jeszcze raz dziękuję!
Jakub Jasiński właściciel portalu IMPERIUM ROMANUM
Marmurowe popiersie cesarza Antoninusa Piusa, ubranego w wojskowy uniform, z połowy II wieku n.e. Naukowcy uważają, że obiekt mógł powstać w czasie wczesnych rządów cesarza (ok. 140 rok n.e.); mógł także być repliką.
Rzeźba została znaleziona w Domu Jazona Wielkiego w Cyrenajce (Libia). Obecnie można podziwiać w the British Museum.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 70 n.e. – wojska rzymskie pod wodzą Tytusa Flawiusza zajęły i splądrowały podczas oblężenia miasta Świątynię Jerozolimską. Jedyną pozostałością Świątyni są resztki muru oporowego, powstrzymującego okalające ją mury przed zawaleniem – tzw. mur zachodni, lepiej znany jako Ściana Płaczu. Na pamiątkę traumy związanej ze zburzeniem świątyni w 586 roku p.n.e. i 70 n.e. oraz upadkiem powstania Bar Kochby – Żydzi obchodzą smutne, pokutne i postne święto Tisza be-Aw.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
@wewerwe-sdfsdfsdf płaciłeś lekarzowi za to że jesteś zdrowy, a jak zachorowałeś to przestawałeś płacić. Dlatego medykowi zależało na szybkim powrocie pacjenta do zdrowia
Amfiteatr rzymski w Pompejach powstał w 70 roku p.n.e. i jest najstarszym tego typu obiektem, który przetrwał do naszych czasów. Na górne trybuny prowadziły charakterystyczne, zewnętrznie ulokowane, schody. Amfiteatr pierwotnie był drewniany; później jednak powstała konstrukcja kamienna. Obiekt mierzy 135 na 104 metry.
Przed wejściem na arenę znajdowała się specjalna przestrzeń, którą mogło być tzw. spoliarium, czyli miejsce gdzie przetrzymywano zwłoki poległych gladiatorów, w którym pozbawiano je broni i uzbrojenia; lub też sanarium, czyli swego rodzaju szpital dla rannych wojowników.
Widzów od areny oddzielał specjalny „parapet”, który był zdobiony malunkami. W czasie gorących dni, nad trybunami rozciągano olbrzymie zadaszenie z materiały (velarium).
W 59 roku n.e. w Pompejach, na tamtejszym amfiteatrze doszło do zamieszek między miejscowymi, a kibicami gladiatorów przybyłymi z niedalekiej Nucerii. Konflikt początkowo starano się „rozwiązać” przy pomocy kamieni, z czasem wyciągnięto miecze. Efektem, była prawdziwa rzeź przybyszów – wielu z odciętymi kończynami i licznymi ranami trafiło do stolicy. Na zlecenie cesarza sprawą zajął się rzymski Senat, który zadecydował o ukaraniu miasta 10 letnim zakazem organizowania igrzysk; wszystkie collegia i organizacje kupieckie rozwiązano, a winni zostali wygnani. Sponsorzy wydarzenia oraz podżegacze awantury zostali skazani na wygnanie.
W 62 roku n.e. Pompeje nawiedziło silne trzęsienie ziemi, które uszkodziło amfiteatr. W 79 roku n.e. obiekt został zasypany przez materiał piroklastyczny w wyniku wybuchu Wezuwiusza.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Antyczna komora grobowa w katakumbach św. Pawła na Malcie. Tego typu komory zwykle znajdowały się na głębokości 1,5 do 2 metrów, jednak zdarzały się i takie, które znajdowały się na głębokości 6 metrów.
Ze względu na kamienistą powierzchnię wyspy, komory wykuwano w kamieniu i aby nie marnować powierzchni naziemnych wykuwano komory pod ziemią. Tego typu praktyka chowania zmarłych praktykowana była za czasów fenickich, punickich oraz rzymskich. Jak widać na rekonstrukcji do pojedynczych grobów schodzono po drabinach.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 379 n.e. – cesarz Gracjan potępił wszystkie herezje. Ich wyznawcy nie mieli prawa posługiwania się tytułami kapłańskimi i odbywania zebrań. Wódz Sapores, specjalny wysłannik cesarza, miał przepędzać na Wschodzie arian z ich kościołów „jak dzikie zwierzęta”.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ad Gallinas Albas: dzisiaj niewiele osób kojarzy tę nazwę, ale dwa tysiące lat temu rzecz się miała inaczej. Znana pod nią była miejscowość współcześnie nazywana Prima Porta – nieopodal Rzymu, przy Via Flaminia.
Powtarzana w starożytnym Rzymie legenda mówiła, że pewnego razu Liwia, jadąc do swej posiadłości pod Rzymem, była świadkiem niezwykłego zdarzenia. Oto bowiem wysoko na niebie pojawił się orzeł. Gdy zniżył lot, Liwia zauważyła, że ściskał on w szponach śnieżnobiałą kurę, która z kolei w dziobie trzymała gałązkę lauru. Orzeł podleciał w stronę Liwii i upuścił kurę (z laurem…) u jej stóp. Rzymscy haruspikowie zajmujący się odczytywaniem różnego rodzaju znaków dawanych przez bogów uznali to za znak wieszczy: symbol wielkiej przyszłości czekającej Oktawiana, męża Liwii. Nakazali zaopiekowanie się kurą i jej przyszłym potomstwem, i wyhodowanie krzaków lauru z pojedynczej gałązki. I tak też się stało. W swojej wiejskiej posiadłości Liwia zaczęła hodować białe kury (od których nazwę wzięła miejscowość), a z pojedynczego lauru wyrósł cały las.
Tyle mówi legenda, która podobnie jak wiele różnych historii dotyczących Augusta i Liwii, jednak robi wrażenie wymyślonej wiele lat później tylko po to, by uzasadnić wyjątkowość tej pierwszej cesarskiej pary. Co jednak nie zmienia faktu, że Ad Gallinas Albas rzeczywiście była podmiejskim ustroniem cesarzowej Liwii.
Willa położona jest na niewielkim naturalnym wzniesieniu, skąd przy dobrej widoczności pewnie łatwo zobaczyć Rzym (niestety w dniu, w którym odwiedzałem to miejsce, widoczność była słaba, a i zarośnięte zbocza nie pomagały). Do posiadłości w przeszłości prowadziła brukowana droga – boczna odnoga Via Flaminia. Fragmenty tej drogi do dziś widać przy podjeździe do stanowiska archeologicznego.
Willa ma bardzo trudny układ architektoniczny, co jest wynikiem jej skomplikowanej historii i licznych przeróbek. Jej rdzeń pochodzi jeszcze z czasów republikańskich, a była użytkowana aż do V stulecia naszej ery, a więc około pół tysiąclecia! Zmiany w niej wprowadzał zarówno August, cesarze z dynastii Flawiuszów czy Sewerów. Dlatego to, co dzisiaj oglądamy w Prima Porta, tylko w części rzeczywiście pochodzi z czasów Liwii.
W willi znajdziemy pozostałości monumentalnego atrium (co ciekawe, w progu westybulu do dzisiaj znajdują się ołowiane ślady po mocowaniach drzwi…), ogromny perystyl z basenem pośrodku, mniejszy perystyl z ogródkiem, wielki prywatny kompleks termalny, pozostałości rozległego ogrodu otoczonego portykiem oraz skrzydło gościnne.
W willi zachowały się bardzo ciekawe mozaiki (głównie z II i z III wieku n.e.) oraz freski z dolnych partii murów (głównie koniec II wieku n.e.).
Jednak zdecydowanie najciekawszym elementem jest zdecydowanie PODZIEMNA JADALNIA. Tak! W sztucznym obniżeniu gruntu wybudowano niewielki pawilon, do którego prowadziły wąskie schody. Dzisiaj jego wnętrze jest dosyć ponure (by nie rzec: piwniczne). Ale w przeszłości było to luksusowe triclinium, w którym odbywały się cesarskie bankiety. Ściany pokrywały zielono-błękitne freski przedstawiające zadbany ogród z licznymi drzewami obsypanymi owocami, krzewami oraz drobną architekturą ogrodową (płotki, treliaże itp). Między tym wszystkim artyści-malarze umieścili liczne ptaki. Kolebkowe sklepienie pokrywała elegancka biało-błękitna sztukateria. Dzisiaj całe pomieszczenie jest ogołocone z opisywanych wspaniałości, ale można je obejrzeć w specjalnej sali w muzeum Palazzo Massimo Alle Terme w Rzymie (kilka zdjęć załączam).
Innym artefaktem znalezionym w Prima Porta i obecnie zdobiącym rzymskie muzea jest oczywiście wspaniały posąg cesarza Augusta (obecnie w Muzeach Watykańskich).
Miejsce jest absolutnie fascynujące. Choć znajduje się raptem 20 minut kolejką (wyjazd z Rzymu ze stacji Flaminio, obok Piazza del Popolo), nie dociera tam praktycznie nikt. Dla wielbicieli starożytnego Rzymu jest to z pewnością jedna z największych atrakcji w bezpośrednim sąsiedztwie Wiecznego Miasta. Po prostu „must see”.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzeźba wykonana z brązu, ukazująca świnię. Obiekt został znaleziony w Herkulanum i miał charakter wotywny. Na przedmiocie znajduje się inskrypcja „HER. VOR. M.L.”, czyli „Dla Herkulesa, od Voesiusa, wyzwoleńca Marka”. Zdjęcie zrobione w Ashmolean Museum w Oksfordzie (południowa Anglia).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 10 p.n.e. – urodził się w Lugdunum przyszły cesarz Klaudiusz, syn Druzusa Starszego i Antonii. U współczesnych cesarz Klaudiusz nie budził szacunku i był wyśmiewany z powodu swych licznych ułomności fizycznych, jednak los pozwolił mu później objąć najważniejszy urząd w ówczesnym świecie. Cesarz uważany jest za władcę wykształconego, dbającego o lud i obyczaje, a z drugiej strony za człowieka podejrzliwego, poddającego się wpływom osób drugich i niezdecydowanego. Ciężko jest jednoznacznie ocenić jego całą sylwetkę. Warto dodać, iż był on ostatnim znanym człowiekiem władającym językiem etruskim.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Most Tyberiusza w Rimini jest to jeden z najstarszych istniejących mostów na świecie. Ten starożytny most z czasów rzymskich sięga czasów rzymskich cesarzy Oktawiana Augusta i Tyberiusza. Budowę mostu rozpoczęto za panowania cesarza Oktawiana Augusta w 14 roku n.e., a ukończono za panowania Tyberiusza około 21 r. n.e.
Most Tyberiusza jest nie tylko jednym z najstarszych, ale także jednym z najtrwalszych mostów rzymskich. Jego konstrukcja, składająca się z pięciu kamiennych arkad, przetrwała przez ponad 2000 lat, mimo upływu czasu, erozji rzeki i licznych klęsk żywiołowych.
Niezwykłą cechą tego mostu jest fakt, że jest nadal w użyciu. Przez wieki służył jako ważne ogniwo w sieci drogowej Rimini, umożliwiając mieszkańcom i podróżnym przekraczanie rzeki Marecchia. To niesamowite, że konstrukcja, która powstała w starożytności, nadal pełni swoją pierwotną funkcję w erze współczesnej.
Most Tyberiusza w Rimini jest również ważnym punktem orientacyjnym i atrakcją turystyczną. Turyści odwiedzający to miasto mają okazję podziwiać jego architekturę, historyczne znaczenie i panoramiczne widoki na okolicę. Jest on świadkiem długiej i bogatej historii Rimini, która sięga czasów starożytnego Rzymu.
Dzięki swojemu starożytnemu dziedzictwu i unikalnemu charakterowi, Most Tyberiusza w Rimini pozostaje zaszczytnym przykładem nie tylko inżynierii rzymskiej, ale także jako przypomnienie o trwałości i wytrzymałości dzieł ludzkich, które przetrwają próbę czasu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Mozaika ukazująca greckiego historyka Tukidydesa. Obiekt datowany jest na III wiek n.e. i znaleziony został w Dżarasz (Jordania). Obecnie można podziwiać w Muzeum Pergamońskim w Berlinie.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska herma ukazująca filozofa Erennianosa. Obiekt jest datowany na III wiek n.e.; odkryty w mieście Dion (północna Grecja). Obecnie znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Dion.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/