Kiedy wrzuciłem tu swoją zrzutkę na leczenie, to w komentarzach nagle zlecieli się wielcy eksperci od szczepionek i obrońcy praw dzieci. Zamiast pomóc człowiekowi po wylewie, woleliście kręcić dramę o cudze bombelki.
Skoro macie tak silny instynkt opiekuńczy i tak bardzo martwicie się o dobro najmłodszych, to zapraszam do oficjalnej ankiety. Patrząc na to, jak działa ten kraj – gdzie na tej państwowej skali stawiacie swój krzyżyk? Głosujcie, obrońcy moralności.
@grzegorz-witkowski Nie zazdroszczę ani zdrowia ani żywota jednak trzeba mieć naprawdę wypierdolone w kosmos ego, żeby w takiej sytuacji pogarszać swoją sprawę nie szczepiąc dziecka i narażając się na dalsze długi. Co jak dziecko zachoruje dzięki braku szczepionki? Kogo wtedy będziesz winił? Otworzysz kolejną zbiórkę?
Nie rozumiem, jak można szukać pomocy jednocześnie samemu waląc sobie dalsze kłody pod nogi.
A ten wpis jedyne co wyraża to twój ból d⁎⁎y, bo ktoś krytykuje twoje durne decyzje. Najwyraźniej dla niektórych ważniejsze jest ego od własnej rodziny.
Mój mózg to tykająca bomba. System zatkał jeden tętniak, wywołał wylew i kazał "tego nie drążyć"
Na zdjęciu obok widzicie mój skan z 2022 roku. To wszystko, co widzicie na żółto, ten cały żółty twór, to jest moja ogromna malformacja. Główna tętnica żylna w mojej głowie, która to gówno zasilała, była powiększona do ponad 2,5 centymetra. Lekarze mieli gotowy plan ratunkowy – kilkanaście zabiegów embolizacji.
Zrobili dokładnie jeden.
Zatkali mały kawałek i mnie zostawili. Zablokowanie tylko jednego fragmentu przy tak wielkiej pompie sprawiło, że gigantyczne ciśnienie z tej 2,5-centymetrowej żyły zaczęło rozsadzać całą resztę. Nie zostałem wezwany na kolejny zabieg. Dzwoniłem, prosiłem, błagałem o termin. System milczał, a w mojej głowie tykał zegar.
W październiku stało się to, co przy takiej fizyce musiało się stać – dostałem potężnego wylewu.
Trafiłem na stół dokładnie do tego samego szpitala, który mnie zignorował. Kiedy rano się obudziłem, zapytałem lekarza prosto w oczy: dlaczego musiałem tu trafić dopiero po wylewie? Dlaczego mnie tak zostawiliście? Wiecie, co usłyszałem?
"Proszę tego nie drążyć. Teraz panu pomożemy."
I tak mi, k⁎⁎wa, pomogli, że po tym wszystkim znaleźli w mojej głowie trzy nowe tętniaki, które wywaliło od tego ciśnienia. Usłyszałem wyrok: nie mogę robić dalszej embolizacji. Jeśli zatkają kolejny kawałek, to znowu rozpieprzy całą resztę, bo ciśnienie z tej 2,5-centymetrowej żyły w ogóle nie spada. Mamy 2026 rok, a ja jestem tykającą bombą.
Od czasu embolizacji kilka razy prawie umrłem mojej żonie na rękach. Non stop wracam, dosłownie wstaję z martwych, a ona i nasza pięcioletnia córka Jagoda muszą na co dzień patrzeć na mój stan iataki padaczki które są bezpośrednim zagrożeniem Życia a zaczęły się dopiero po pierwszej embolizacji. Zastanawiacie się pewnie, jakie wytyczne po tym wszystkim dostałem z NFZ-u? Zalecono mi, żebym uważał, jak sram, bo mogę wybuchnąć.
Całe życie prowadziłem firmę budowlaną, płaciłem potężne składki, utrzymywałem ten system. Dziś, przez ich błędy, zostałem wyłączony z gry. Zbieram pieniądze na spłatę długów, w które przez to wszystko wpadliśmy. Moja żona zapierdala jak wół, ale sama nie utrzyma dwóch kwiaciarni i całego naszego życia. Dokładny cel zbiórki i to, na co idą te pieniądze, opisałem szczegółowo w samej zrzutce.
Od razu uprzedzam: moje prywatne dokumenty medyczne nie latają publicznie po internecie dla każdego. Cała moja historia choroby, wypisy, ten skan z 2022 roku i cel zbiórki zostały w 100% rygorystycznie zweryfikowane przez administrację portalu Zrzutka.pl. Kto ma wątpliwości, niech przeczyta ich regulamin weryfikacji medycznej. Tam nie przechodzą żadne wałki.
Kładę przed wami gołą prawdę o tym, jak państwo najpierw rozjebało mi zdrowie, a potem kazało zamknąć mordę. Jeśli możecie dorzucić jakikolwiek grosz, żeby pomóc nam wyjść z długów – z całego serca dziękuję. Jeśli nie – zostawcie chociaż plusa, żeby ten post poszedł w świat i pokazał, jak naprawdę wygląda leczenie w Polsce.
Ale wredni jesteście dla niego, chłop umiera nie chce zostawić długi dziecku to ma u dowalacie, że nie szczepi. No nie szczepi i c⁎⁎j, jest wolnym człowiekiem na prawo wyboru, czy to słuszny wybór to mniej ważne. Teraz zwraca się do was o pomoc bo boi się o przyszłość rodziny. Jak chcecie to pomóżcie jak nie to nie widzę potrzeby wyzywania go od szurów. Nie tak sobie wyobrażam ten portal. Zrozumienie, akceptacja, pomoc wdzięczność to są wartości, którymi powinniśmy się kierować.
@Poziom122 ma długi, ale mimo to dostaje kolejne kary od sanepidu za unikanie obowiązku szczepienia w wysokości 4k. Może jakaś refleksja by pomogła, ale jak ktoś woli "walczyć z systemem" to w takim razie stać go też na to, aby zapewnić rodzinie godne życie.
Pytanie z innej beczki - o płaceniem gigantycznych składek prowadząc firmę budowlaną. Czy dla siebie płaciłeś podwyższoną składkę zdrowotną czy minimum? Oczywiście to nie ma znaczenia dla objęcia ubezpieczeniem, ale zawsze rozwala mnie argument "płacenia gigantycznych składek". Ja na UOP płacę składkę adekwatną do tego ile zarabiam.
@ruhypnol No właśnie, a powinieneś płacić dokładnie taką jak każdy inny. Skoro to składka zdrowotna to Twoje zarobki nie powinny w żaden sposób wpływać na jej wysokość, tak jak nie wpływają np. na ubezpieczenie grupowe czy OC.