#przegryw
Uciekam, spokojnej nocy

#przegryw
Uciekam, spokojnej nocy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Depresja jest straszna.. ale samotnosc.. samotnosc to koniec bolu, ostatnie drzwi. Bardzo okrutne uczucie.
Zaczyna juz coraz bardziej mnie pochlaniac, meczyc. Mam coraz to mniej sil, coraz mniej pozytywnych emocji.
Moj "pakt" zawarty z Bogiem nadal obowiazuje, do marca nie pije alko. Z tego powodu czas strasznie wolno mija. Kiedy pilem, to msc lecial za miesiacem. Milosc to fantastyczne uczucie, potrafi dac zycie ale potrafi je tez odebrac. Moje zycie odeszlo wraz z nia, zostalo opustoszale cialo. Jak cudowny ogrod, ktory zaniedbany zarosly chwasty.. siedze w nim i widze w myslach cudowne tulipany, krwawo biale begonie. spiew ptakow, szum fontanny.. To byl piekny ogrod, to bylo piekne zycie. Moglbym przeciez wyciac chwasty i zasadzic nowe kwiaty, zbudowac nowy cudowny ogrod. To prawda, jednak zawsze juz bede mial w pamieci ze powstal z zgliszczach tego dawnego, tego prawdziwego, jedynego. Pora wziac psychotropy i nasenne. Jutro "nowy" dzien
#przegryw
Zaloguj się aby komentować
Da sie tu ustawic tryb ciemny?
#przegryw
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
I mam wyjebane, jak spierdolilem to wszystko co chialem..
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Samotnosc mnie wyniszcza.. a druga polowka? chlodzi sie w lodowce....
@depresyjnydziad Nie wiem ile prawdy jest o tej drugiej połówce ale z samotności wyjdziesz, z depresji wyjdziesz, z alkoholizmu już bardzo trudno i nie wszystkim się udaje więc póki jeszcze jest łatwo (mam nadzieję że jest) odstaw.
Wiem że porada od anonima z internetu to nie jest warta nawet 0,2137 grosza ale c⁎⁎j, chciałem to napisałem.
Gx
Chcesz sposobiku? Moze u Ciebie zadziała, może nie, u mnie zadziałało.
Czytaj o toksycznych związkach. Dużo. Im mocniejsze relacje i wyznania, tym lepiej.
Mi przeszło chorowanie na "nie mam loszki, buhu" po tym, jak naraz byłem świadkiem rozjebania trzech związków na jednej studenckiej gownoimprezie w akademiku. I jak mi się żalili potem w ramię, jak cały weekend robiłem za psychoterapeutę amatora wspomaganego dużą ilością alkoholu.
Zacząłem patrzeć inaczej. Zacząłem dostrzegać, że to nie brak loszki czyni nieszczęśliwym, ale problemy jakie miałem ze sobą. Zacząłem dostrzegać wszystkie przewagi, jakie ma samotnik nad usidlonym samcem.
Czy u Ciebie coś podobnego zadziała? Nie wiem. Ale spróbować warto.
Zaloguj się aby komentować
Pamietam jak wrocilem ze slubu swoejekjj milosci.. kupilem pierwsza flache i pilem do porzygu..do porzygu kurlawa. To byl pierwszy krok ku alkoholizmowi. A do tego momentu bylem abstynentem.. bo myslalem ze dzieki temu latwiej bedzie zalozyc rdzine.. haha sie najebalem sie
Zaloguj się aby komentować
Ehh napijmy sie bo juz mi nie dobrze
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Postanowilem posprzatac pokoj. Wiele w nim butelek, kiedy zbieralem butelki po piwie i wodce zauwazylem w rogu pokoju nadzieje, martwa nadzieje, ktos ja zasztyletowal. Spojrzalem na samotnosc, zarzekala sie ze to nie ona, jednak widzialem po jej oczach ze to ona. Wiec nie mam juz nadzieji
Zaloguj się aby komentować
Gdyby smutek bylo mozna wymienic na jedzenie to mojego starczyloby dla calej afryki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ja krolem i blaznem
Zaloguj się aby komentować