Andy Jenkinson, jedna ciekawszych a zarazem autentycznych osobowości współczesnej sceny elektronicznej jakie znam. Fanatyk Amigi, starych syntezatorów, twórca psychodelicznych analogowych klipów z kamery VHS, i kolekcjoner swetrów. Przy okazji wspomnę jeszcze, że to jest młodszy brat Squarepushera.
Wypełniony po brzegi dialogami z VHSowego kina lat 80. album snuje posępną wizję przeszłości rodem z dystopijno-postapokaliptycznych filmów pokroju Mad Max, Hardware czy Uciekinier (ten z Arnoldem). Lata 80 nasuwają skojarzenia z gatunkiem Synthwave, ale nic z tych rzeczy. Mamy tutaj brudną techno-breakbeatową łupankę typową dla klubowego undergroundu wczesnych lat 90tych. Gdyby legendarna grupa KLF postanowiłaby wypuścić jeszcze jeden finałowy album, prawdopodobnie obraliby podobny kierunek.
@skorpion na jakich? ( ͠° ͟ʖ ͡°) Sam mam Rolanda S50 i Casio CZ-1, ale były one kupione po okazji w 3 cyfrowych kwotach. O inwestowaniu w behemoty pokroju Prophetów albo Oberheimów nawet nie myślę, to są zabawki przeznaczone dla profesjonalistów.
@grzymislaw-mocowladny postaram się conieco przesłuchać. Lubię wczesny Hardtrance, ale w nie za dużych ilościach. Większość kawałków z tego nurtu, mimo że wpada w ucho, jest robiona na jedno kopyto.
Pete Shelley - Homosapien [UK 1981]
Singiel "Homosapien" pochodzi z drugiego debiutanckiego albumu (pod tym samym tytułem) od byłego frontmana punkowego zespołu The Buzzcocks. Produkcją się zajął niedoceniony Martin Rushent, stojący za sukcesami takich zespołów jak Human League, The Stranglers czy wcześniej wspomniany The Buzzcocks. Mimo osiągnięcia dużego sukcesu na listach w Australii, Nowej Zelandii i Kanadzie, BBC tv i radio nigdy nie emitowało utworu, uznając linie w refrenie "homo superior / in my interior" jako dosłowne nawiązanie do seksu gejowskiego xD
#synthpop #newwave #electropop #lata80 #muzyka #muzykaelektroniczna #vaporwave (sprawdźcie klip w poście niżej)
Rozkwit brytyjskiej sceny Rave/Acid House na przełomie lat 80. i 90., był na tyle spektakularny, że przyciągał artystów z różnych biegunów alternatywnej sceny muzycznej.
Przykładem takich kolaboracji był album "Ai" wyprodukowany przez Tony'ego Martina - dosyć nietypowa pozycja w katalogu wytwórni Creation Records , specjalizującego się w bardziej gitarowych gatunkach jak shoegaze czy britpop.
Album z każdym kolejnym utworem eksploruje inny styl. Przewijają się tu ambientowe pejzaże podpatrzone od KLF, jazzujący house a'la 808 State, łagodne proto-chillout'owe synkopujące rytmy, euro-house'owe pianina, aż po sinusoidalne leady i 8-bitową syntezę mowy (znaki rozpoznawcze sceny Bleep, pierwszej europejskiej odmiany techno, powstałej poza Detroit i NYC).