Chłopska sobota wieczór na jednym screenie. Hejto, muzyka, south park. Do tego chłop kupił monsterka i czekoladę, jego zabawa w weekend. Ludzie bawią się, tworzą wspomnienia i zawiązują relacje na całe życie, a ja? Ja będę słuchać muzyki, oglądać serial i płakać, dopóki nie usnę. Najchętniej bym się spił do nieprzytomności, ale nawet to zostało mi odebrane przez los.
@Zolty__Szalik no sam nick dużo mowitale myślałem że to dla beki.
Ja kilka dni temu owaliłem butle wina po kilkudniowej przerwie, ehh następny poranek był tak samo denny jak te wszystkie poprzednie jak się piło a fazy w trakcie spożywania brak.
Chłop tak słucha tego folku z Rosji oraz ogólnie ich muzyki i dochodzi do wniosku, że gdyby nie był głupim oraz upośledzonym ciajmadą bez słuchu muzycznego, to spróbowałbym nauczyć się grać na akordeonie czy bałałajce albo chociaż wrócił do brzdękania na gitarze.
Chłop sączy energetyk, słucha rosyjskiego folku i ogląda south park. Zaraz zje jakąś kolację i w coś pogra, później cichy płacz w poduszkę dopóki nie zasnę. Tyle z mojego wieczoru piątkowego.
Chłopski piątek wieczór. Zjeść kolacje, potagować i do spania, na piątą rano pobudka do kołchozu. Tyle z tego "życia" mi zostało, choć bliżej temu do wegetacji.
Słodki jezu, jak ja uwielbiam alkohol. Mógłbym błogosławić człowieka, który go stworzył, błogosławić każdego dnia za ten wynalazek, za takie opus magnum na skalę światową. Ewenement największy z największych. Zaledwie kilkaset mililitrów lub litrów w zależności od specyfiku i wszystkie mojego doczesne problemy, moje demony, me potwory, a co za tym idzie moje największe słabości znikają. Tak wiele i tak niewiele pozwala mi pokochać siebie, zaakceptować siebie oraz swe ułomności. Jeden cudowny specyfik leczący tyle problemów oraz wprowadzający w stan błogiego otumanienia, spokoju oraz nieświadomości. Jedyne momenty euforii, jedyne momenty szczęścia w w końcu też jedyne momenty radości w mym smutnym, mrocznym i parszywym żywocie miałem tylko w czasie nietrzeźwości. W nietrzeźwości skrajnej, kiedy nie myślę zbyt wiele, kiedy kocham siebie. Finalnie w takim momencie pijaństwa, że nie martwię się nie tylko tym, co będzie zaraz, za moment, ale i tym, co będzie jutro, pojutrze i kiedykolwiek. Gdyby alkohol nie miał swoich fatalnych konsekwencji, gdyby nie wyniszczał on mego organizmu, to nie trzeźwiałbym nigdy. Największą ironią mojego losu jest to, że jedyne chwile uciechy oraz radości kojąc jednocześnie mnie trują, a moje lekarstwo jest jednocześnie największą trucizną.
Co się wydarzyło, że nagle każdy wpis jest na cenzurowanym 18 plus? Była jakaś afera? Doszło do jakichś burd? O ile się nie mylę, to siedzieliśmy tu koliedzy i nikomu nie wadziliśmy.
Aktywny to był dzień dla chłopa. Po powrocie do domu poza graniem oraz tagowaniem pomagałem babci. Nawiozłem jej drzewka, wykonałem parę robótek przy podwórku i zaglądałem do kurek czy coś zniosły. Finalnie parę jaj udało się znaleźć. Dwa jajka były pod dachem stodoły usytuowane dość wysoko, reszta na niżej znajdujących się belach. Teraz odpoczywam. Zjadłem kolacyjkę, później się pouczę i pogram, tak oto dzień chłopski dobiegnie końca. A jak u Was koliedzy? Jak wasz poniedziałek minął?
@Zolty__Szalik zbieranie jajek i karmienie królików to dwie najfajniejsze rzeczy które lubię robić jak jadę do tesciów na wieś, karmienie byków mnie stresuje
Tak oto wygląda kolacja chłopska. Parówki, kanapeczki oraz jabłko i banan na deser. Tym razem niestety tylko chlebek jest swojski, ale niestety nie można mieć wszystkiego.
Tak wygląda chłopski piątek wieczór. Bułki, serek wiejski oraz herbatka, do tego alkohol. Tylko tyle i aż tyle mnie dziś czeka. Ludzie balują i tworzą wspomnienia, a u mnie kolacja, anime, picie w samotności i tag. Ehh