Dzięki muzycznemu strzałowi z liścia w ten weekend ocknąłem się i zacząłem na nowo przegrzebywać IDM. Oczywiście ku zadowoleniu zauważając, że scena ma się całkiem dobrze
#sircatchamuzycznie
@siRcatcha Zaprawdę zacny!
Zaloguj się aby komentować
Troche muzyki i widokow z Lublina. Zaglebia polskiej muzyki, o ktorym malo kto wie w glownym nurcie. Na klipie m.in. Love Sen-C Music, najstarszy polski soundsystem. Pozdro ekipa Rah!
Zaloguj się aby komentować
siRcatcha muzycznie
Epizod #3 The prodigy
Kto nie zna fajerstartera, czy agaty pojzon?
No dobra, The prodigy, a konkretniej Liam Hewlett zmienili w dużym stopniu moje życie przez całkowity przypadek. Początek lat 90tych to był czas kiedy chłonąłem każdy rodzaj muzyki (heh pamiętacie konkursy w radiu na odgadywanie kawałków w Radio Zet i RMF? - wygrałem kilka razy, jako nieletni musiałem podawać się za ojca by móc odebrać śmieszne nagrody xD) No ale dobra, skąd to Prodigy? Otóż, jak to było na początku lat 90tych, Polacy ruszyli na mityczny Zachód na saksy. Mój staruszek, jeździł handlować głównie do BeNeLuxu (tak tak, czasem mnie zabierał na weekend, to tam poznałem smak dobrego zioła, którego już tam nie ma swoją drogą
Ostatnio słuchałem właśnie MFGG i do mnie dotarło, że ta płyta ma już ponad 20 lat, a dopiero co na walkmanie się katowało! Jak ten czas leci...
@siRcatcha kurczę, słucham prodigy od 20 lat a nawet o tym nie wiedziałem. To jak ze Slipknotem i płytą Mate Feed Kill Repeat, tylko ją znałem prawie od początku znajomości Slipknota. Jak się ta pierwsza płyta Prodigy nazywa?
@dziki pierwsza oficjalna to experience. Byl jeden mixtape wczesniej zrobiony przez Liama I Maxima. W pl experience bylo wydane po MftJG. Experience mialo pierwsze single w 91, everybody is in the place, drugie miejsce w uk.
Zaloguj się aby komentować
Nienawidzę osobiście określenia progressive house, bo jest używane do wrzucania do jednego worka: deep, electro, tech i innych podgatunków house. Jednak w tym secie kurcze musiałbym to tak opisać
Mega zajebiaszczy secik prosto ze Szwajcarii - piękne widoki i pozytywna nutka. W sam raz na sobotę
smacznego!
@siRcatcha dodane !;)
@siRcatcha Produkcje Moshica mam bezpośrednio od niego nim jest w sklepach także tu jestem nie czasie
@siRcatcha ps. te foto z miniaturki robiliśmy wspólnie w Łódzkiej manufakturze zaraz po jego występie
Zaloguj się aby komentować
Wrzuciłem wczoraj wrzutkę i po piorunkach chyba wam się spodobało, czyli lecimy dalej. Tym razem przeskoczymy jakieś 15 lat do przodu, kiedy już miałem jakieś pojęcie o muzyce popularnej
Epizod #2 - Płomień81 - Letniak
https://www.youtube.com/watch?v=EmvHGIXvA1Q
Wybór może was zdziwić. Wczoraj był Mike Oldfield, a dzisiaj P81. Jak już wspominałem chciałbym się z wami podzielić kawałkami, które w jakiś sposób na mnie wpłynęły wiążą się z ciekawostkami.
To był rok 1998, w Polsce hip-hop po dominacji WYP3, Liroya (Kielce), Kalibra (Śląsk) czy Slums Attack (Pyrlandia) konkretnie przebił się do pop-kultury. Polska zcena zaczyna być doceniana na świecie i mieć spory wpływ na rozwój europejskiego hiphopu. Dzieciaki podorastały, na bierzmowanie można było dostać komputer od chrzestnej xD, więc nagle zaczyna obradzać talentami. Piszę to z przekąsem, albowiem w tym samym czasie mamy wysyp fenomenalnych artystów, ale też zaczyna się największa klątwa - "domowi muzycy z PeCetem". Powstaje strasznie dużo szmelcu, ale jak ma być skoro nawet w TVP są programy gdzie dyskusje prowadzi Peja z TeDe xD Każdy gówniarz pod blokiem, który nie śmiga z trawą czy władkiem, marzy by zostać hiphopowcem. Hiphop w Europie zaczyna tworzyć swój własny styl, odmienny od amerykańskiego typu getto (oczywiście w PL też jest ten "styl" ale jest mega komiczny, gdzie co drugi wykonawca plecie farmazony o życiu w szarym bloku i spędzaniu czasu na ławce pod nim, a tak naprawdę to ma hajs od starych na płyty i sprzęt - pozdrawiam was chłopaki z Zarys Zdarzeń cieplutko xD) W tym czasie na warszawskim Ursynowie rodzi się ekipa Płomień81. Znana wielu (teraz), wtedy część tzw. warszawskiej sceny, tylko niektórzy wiedzieli kto to Pezet i Onar - założyciele ekipy z murka pod szkołą nr 81 (stąd nazwa) - kurde kiedyś te murki za krzakami to było centrum życia społecznego na osiedlach xD Cały klimat tych czasów i tzw. Zjednoczonej Sceny, Gibgibbon squadu czy Obrońców tytułów to jest temat na oddzielny wpis. No OK, ale odchodzę od wątku
No dobra, to jest ten P81, wydają płytę w sierpniu 99 i boom - masakra. Z miejsca sława, dziwki hajs i koks - 600V zaprasza do płyty, odpalają własne ciuchy i takie tam. Najlepsze w tym kawałku "Letniak" jest to dlaczego mimo beznadziejnego setupu tak to za⁎⁎⁎⁎ście wyszło. 1. Świetne teksty 2. Dobra dykcja 3. Ukradzione bity xD No tak. Kawałek Letniak to oficjalnie zsamplowany "John Holt" - a tak serio (posłuchajcie sami poniżej) to beszczelna zżynka
A no i jak ktoś z ekipy ursynowskiej to czyta, to pozdro 303 yO - szkoda, że nie ma już imprez w Punkcie czy Harendzie
dajcie na 1.25 w yt
https://www.youtube.com/watch?v=E570tl9Y4x4
I coś napiszcie, bo nie wiem czy te piorunki to z litości tylko
oznaczam @CzechGangbang zeby zmazać plamę z honoru
EDiT: w ogóle to Letniak to chyba pierwszy polski kawałek HH, gdzie damski refren nie spierdolił po całości kawałka xD do tego jeszcze cały zamysł wpisuje się w główne założenia: 3x (bboy, writer, mc)
Zaloguj się aby komentować
Okazjonalny muzyczny spam od siRcatcha.
Cześć, @ChechGangbang zapodał ciekawy pomysł, by podać piosenkę, która wam się nie nudzi. No kurcze tylko ja mam takich "piosenek" całe gigantyczne stado. Każda z nich jak ją usłyszę to mi towarzyszy do końca dnia. No dobra to może do konkretów. Przez ponad 20 lat zajmowałem się muzyką, głównie jako producent, manager, radiowiec, dj, no zajmowałem się tym troszkę. Organizowałem imprezy w praktycznie całej Europie, do tego rozkręcałem festiwale alternatywne. Do mojego osobistego sukcesu zaliczam trzydniowy festiwal, którym w poddziemiach bawiło się non stop prawie 10,000 ludzi, na 5 salach przy muzyce od ponad 70 dj i artystów. Dobra to tyle wstępu.
Chciałem się podzielić z wami (okazjonalnie) muzyką, która w jakiś sposób (raczej mocny) wpłynęła na moje życie. To właśnie te kawałki, które słyszę w głowie cały czas. Trochę też czuję się źle, bo kilka dni temu zjechałem gust muzyczny @Havelock_Vetinari (a przecież o gustach się nie dyskutuje). Dajcie znać czy bylibyście zainteresowani takim okazjonalnym spamem
Epizod #1 Mike Oldfield - Tubular Bells
https://www.youtube.com/watch?v=_86Gm9iclAg
Gdzieś w czasach polskiego rozkwitu lat 80tych, podsłuchałem na szpuli ojca nagranie z radia luksemburg. Jako straszny gnojek, nie byłem za bardzo w stanie ogarnąć co ja właśnie usłyszałem. Jednak jakiś czas później u wujka na dobrej wieży z unitry z kolumnami tonsila jak to brzmiało! Od tamtej pory zafascynowały mnie "nowe" (w Polsce) trendy muzyki elektronicznej i multiinstrumentalnej. Proste frazy i sekwencje zapętlone tworząc niesamowite kompozycje, które przy zamknięciu oczu opowiadały fantastyczne historie pozwalające wyrwać się z szaroburego gówna zwanego PRLem (jeszcze wtedy nie znałem szaroburego gówna postsolidaruchów lat 90tych
Dajcie znać czy moje wypociny się do czego nadają i zapraszam do komentowania
@siRcatcha popraw jeszcze mój nick, a Twój post będzie bezbłędny tak samo jak nagranie, które wrzuciłeś
@CzechGangbang ale wtopa xD nie moge edytować już! Dam ci piorunka i zabiorę, żeby dać jeszcze raz
halo @hejto proszę zmieńcie na CzechGangbang we wpisie, bo spać nie mogę
Zaloguj się aby komentować