Uwaga! Jeśli macie włączone bardzo głośno głośniki, lub słuchawki, to uprasza się o sprawdzenie poziomu, oraz czy wokół Was, czy to w pomieszczeniach w których się znajdujecie, nie przebywają osoby trzecie.
A tak poważnie...
Ten kawałek to jest tak przepotężny wpierdol, że mało kto tak potrafi jak hiszpanie z Teitanblood.
Profil 'Jama Pekel' na FB, wspomniał, że wydali właśnie nowy album. Jaram się jak kościoły w... Madrycie?!
pamiętam z High Wycombe jak wrzucił filmik jak stoi sam z konsolą na środku ronda, później jak po Mildenhall jeździł i tam jakieś 3 osoby dołączyły a później to już lawinowo poszło
@tomwolf Pacholęciem będąc znalazłem tą płytę w winylach Taty. Okładka mnie zafascynowała. Kilka lat później kupiłem gramofon i przesłuchałem - nie do końca mnie nie przekonała i całkiem o niej zapomniałem na kilkanaście lat - aż do teraz. Chyba muszę zrobić jeszcze jedno podejście, bo po tym jednym utworze odbiór jest zdecydowanie lepszy niż wtedy ʕ•ᴥ•ʔ
Fajnie, bo jutro mam wolne i mogę sobie poczilować przy niedzielnym wieczorze.
Pierwsze wspomnienia z tym kawałkiem to takie zgniłe przedwiośnie w moim rodzinnym mieście, kiedy miałem jakieś 14/15 lat i szlajałem się z kumplami robiąc głupie rzeczy. Pamiętam zapach klatek schodowych okolicznych wieżowców, w których mieszkali ludzie, których nigdy nie poznałem, ale kojarzyłem z widzenia.
Ten zapach przypomina mi szpitalne korytarze, to chyba Lizol... Do dezynfekcji?
Obrazy zupełnie jak podczas sekwencji niewinnej jeszcze Christianne F, która uciekała po szarych ulicach i osiedlach Berlina, w filmie/książce "My, dzieci z dworca Zoo". ..
Kiedy znowuż zespół zaczyna "groović" chce mi się tańczyć... kiedy natomiast zaczyna się psychodeliczno-oceaniczny zgrzyt gitar przypominający śpiew kruków i wron, chce mi się wyć...
Uwielbiam ten kawałek, chyba mój nr.1 Floydów. Strasznie dużo emocji!