#muzycznanierecenzja

6
55

Wykonawca: Kevin Penkin

Tytuł: Made in Abyss 3 OST

Rok wydania: 26.10.2022

Gatunek: #ambient #modernclassical #postindustrial #muzykafilmowa


Odsłuch


Kevin Penkin jest australijskim kompozytorem zajmującym się tworzeniem muzyki do gier i a #anime . Zdarzyło mu się popełnić genialną scieżkę dźwiękową. Trzy razy. Za każdym razem dotyczyła ona Made in Abyss. Każda następna lepsza od poprzedniej. Pan Kevin bardzo sprawnie łączy elementy muzyki elektronicznej z muzyką klasyczną.


OST numer trzy świetnie podkreśla to codzieje się w tej serii. A słuchając go oddzielnie od samego anime oddaje sto procent klimatu w nim zawartego.

Dostajemy tutaj bardzo bajeczne i przyjemne Mallets of Abyss czy Nature Sequence. 6th Layer . Za to w innym miejscu usłyczymy niepokojącą Faputa ze swoim industrialnym motywem który tylko wzmacnia niepokój i wzbudza niepewność .Czy potężnie wybrzmiewające Juroimoh Mutation płynnie przechodące między motywem 'symfonicznym' a syntezatowrowym. Nie może zabraknąć też wokalnego pełnego smyczkowego rozmachu Gravity . Całość polecam do odsłuchu, mimo że to chińskie bajki.


#muzyka #muzykaelektroniczna

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

@nbzwdsdzbcps u mnie jest OST drugiego sezonu > OST filmu > OST pierwszego sezonu. Każdy soundtruck jest super. Jednak to przy tym podczas spokojnego odsłuchu miałem takie wow.

Z pierwszej części to chętnie wracam do chociażb Hanezeve Caradhina, The First Layer czy Discover the Abyss.

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Kettel

Tytuł: Through Friendly Waters

Rok wydania: 03.01.2005

Gatunek: #idm #downtempo #ambient


Odsłuch albumu


Kettel jest holenderskim producentem muzyki elektronicznej. Coś co możnaby ująć jako melodyjny IDM. Dla niektórych kolejna kopia Aphex Twina (spotkałem się z takmi komentarzami dotyczącymi starszych utworów). Jak dla mnie ten pan wyrobił sobie własny styl.


I właśnie Through Friendly Waters świetnie pokazuje jego możliwości twórcze. Lubię ten album i wracam do niego mimo zmiany gustów muzycznych. Zawsze świeży jak przy pierwszym odsłuchu. Pod tymi klikami, trzaskami, szumami przeplatanymi połamanymi bitami, prostymi melodiami, okraszonymi wyraźną perkusją kryje się muzyka pełna emocji. Przynajmniej dla mnie. Delikatnie radosne, z ciekawym teledyskiem Pinch of Peer . Bardzo 'perkusyjne', melancholijne Shinusob . Pełne szalonej radości Purple Jacket Trot . Dziwne ale piękne Unistar. Odprężające i niebiańskie Mwoeb . W wersji na Japonię jest także Toen . Bardzo relaksujący utwór. Kilka lat później (chyba też tylko na Japonię) wydano ciekawe remixy do tego kawałka. 4,5/5


#muzyka #muzykaelektroniczna

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

Karol Szymanowski (1882 - 1937) - polski kompozytor, pianista a polska wiki podaje,że pisarz i pedagog. Zasadniczo muzykę tego pana poznałem dość późno już w bardzo dorosłym życiu. W sumie nie tak dawno. Nie wiem co zawiodło (możliwe, że wina mojego lenistwa) ale przegapiłem polskiego impresjonistę w swoich muzycznych podróżach po muzyce klasycznej. Wczesna twórczość to bardziej późny romantyzm. Później impresjonizm oraz inspiracje folklorem czerpiącym z muzyki góralskiej ale nie tylko.


9 Preludes, Op.1


III Symfonia "Pieśń o nocy"


IV Symfonia (Symphonie concertante)


Balet "Harnasie" op. 55


Nie znam każdego dzieła Szymanowskiego. Wrzucam bo muzyka która wyszła spod jego ręki (tą którą znam) jest moim zdaniem bardzo ciekawa i piękna. A do impresjonizmu w muzyce mam zawsze słabość.


#muzyka #muzykaklasyczna

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Mike Vandenberg

Tytuł: Spooky

Rok Wydania: 2001

Gatunek: #progressivehouse #breaks


Spooky (Original Mix) nie jest zbytnio upiorny. Przyciąga jednak bassem. Brejkowa wersja z Spooky (Lemon8's Inner Sanctuary Mix) to jednak dość ciekawe rozwinięcie motywów zaserwowanych w oryginale. Bass dostajemy głębszy. Sampel "wokalny" bardziej dopieszczony. Motyw z breakdownu prezentuje się lepiej niż w podstawowym miksie. Czuć, że z tego utworu wylewa się klimat.


#muzyka #muzykaelektroniczna #house

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Jon Hopkins

Tytuł: Immunity

Rok Wydania: 03.06.2013

Gatunek: #microhouse #idm


Odsłuch


Pana Hopkinsa słuchałem dawno temu. Kojarzę jego pierwsze trzy albumy. Z ciekawości sprawdziłem co tam wydał ciekawego. Zachęcony wysokimi ocenami zabrałem się za odsłuch albumu Immunity. Muzykę na tym krążku świetnine opisuje jedem z komentarzy do tego albumu. Burial spotyka Aphex Twina. Głęboki bass, mocny bit to sygnatury Immunity.


Mimo że to inny Hopkins którego znałem to gdzieś w tym wszystkim słyszę melodię które kojarzą mi się z jego osobą. Chociażby tytułowe Immunity. Open Eye Signal bardzo wchodzi w ucho dzięki bassowi który fajnie tutaj ewoluuje. Jednak najbardziej spodobała mi się melancholijna część tego albumu. Breathe This Air z glitchowym idmowym wstępem przechodzącym w zasamplowane, rozlewające sie dźwieki pianina. A także bardzo ambientowe Abandon Window czerpiące z minimalistycznej nowoczesnej klasyki. 4,5/5


#muzyka #muzykaelektroniczna

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Aural Planet

Tytuł: Lightflow

Rok wydania: 1997

Gatunek: #psybient


Odsłuch


Aural Planet to była polska grupa tworząca muzykę psybient i goa trance. O ile następne albumy to kompletnie nie moja bajka to Lightflow jest ciekawostką pandziego muzycznego uniwersum. Album został podzielony na dwie części. Utwory od 1 -6 to zanurzenie (bardziej spokojny) a 7-10 to wynurzenie (lekko psytrancowy?). Dziwny, pełen "kosmicznych" dźwięków, w pewien sposób eksperymentalny. Słuchany przeze mnie kilka razy wzbudzając pewne zauroczenie tą muzyką. Katowałem przed snem przez długi czas takie utwory jak Head Dream Machine czy Blue Water Cave (ten utwór podobno był dodawany do jakiegoś numeru CD action). Dzisiaj już niestety nie oddziałuje na mnie tak jak kiedyś. Takie 3,5/5 za nostalgię.


#muzyka #muzykaelektroniczna

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Bent

Tytuł: As You Fall (Micah's Swollen Floor Mix)

Gatunek: #progressivehouse


Odsłuch


Niby wiosna a jednak lato za oknem. No to jak lato to bardziej słoneczne housowe rytmy. Remiks Micaha (jeden z dwóch, ten nie był nigdy wydany, tak mi się wydaje) do utworu duetu Bent pochodzącego z albumu Ariels (to bardziej downtempowe dzieło). Królował w latach 2005 może 2006 wsród dj pokroju V-saga, G-pala itp. Ma w sobie taki wakacyjny klimat i energię. Wałkowałem go wiele razy i mimo wieku, i zmiany gustów dalej lubię do niego wracać. Samo As You Fall doczekało się kilku remiksów które wrzucam poniżej


[Micah's Swollen Booty 360 Mix]

(Mango Remix)

[Guy J Falling Apart Mix]

(Kyau & Albert Remix)


#muzyka #muzykaelektroniczna #house

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Orkidea

Tytuł: Unity

Rok wydania: 1999

Gatunek: #trance #progressivetrance


Odsłuch


Ostrzeżenie: ten wpis jest mocno sentymentalny


Cała moja fascynacj muzyką rozpoczeła sie od muzyki elektronicznej a dokładnie trancu. Nastoletni Panda zachłysnął się tym gatunkiem. Van buureny, Tiesta i inne Above and Beyond. Sety, albumy, dwa może trzy lata ostrej fascynacji. Z czasem prawie cała magia którą czułem w tej muzyce uleciała. Na szczęście znalazłem ją w innym miejscu i muzyka elektroniczna wraca do mnie z mniejszymi lub większymi przerwami ale wraca mimo upływu lat.


Zdarzyło mi się też być użytkownikiem różnych forów. I tak na jednym z nich został zapostowany ten utwór wraz z krótką rozprawką na temat wyższości starego transu nad nowym. Lubiłem Orkidee więc i utwór mi się spodabał choć nie rozumiałem zachwytów. Przecież Metaverse też było fajne (dzisiaj nie jestem w stanie przesłuchać nawet jednego pełnego utworu z tej płyty). I tak przeglądając hejto wpadł mi w oko Orkidea i przypomniałem sobie o tym utworze. Odpaliłem i po 15 latach magia wróciła. Rozumiem teraz te "stare marudy" a może to ja stałem się jedną z nich.

Te pady wyciągnięte wprost z ambientów, energiczna sekcja perkusyjna i bit, zsamplowany wokal, piękny breakdown i ta różnorodność pomysłów zawarta w tym kawałku. Dziękuję panie Orkidea, że przypomniałeś mi o mojej pierwszej muzycznej miłości i związanych z nią emocjach.


#muzyka #muzykaelektroniczna #classictrance

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: If These Trees Could Talk

Tytuł: The Bones of a Dying World

Rok Wydania: 03.06.2016

Gatunek: #postrock #postmetal


Odsłuch


If These Trees Could Talk to amerykański zespół post-rockowy. Został mi polecony przez kumpla od pióra który lubuje się w bardziej metalowych klimatach. The Bones of a Dying World jest albumem który najbardziej mi podchodzi z niewielkiej dyskografi tego zespołu. Pierwsze wrażenie po odsłuchu tego zespołu to skojarzenie z God is an Astronaut tylko w "mocniejszym" brzmieniu. Iron Glacier chyba jest dobrym tego przykładem. Bardziej metalowy utwór. Riffy w Earth Crawler bardzo mi się podobają. Ogólnie utwór sztos. Swallowing Teeth i grane na jednej z gitar schodzące? appregio które jest jednym z częściej przewijającycj się motywów tego kawałka. Napomknę jescze o Berlin. Jest tam nadający całości epickości riff.

Sam album lepiej brzmi na głośnikach (wreszcie zainwestowałem w jakieś znośne) niż na słuchawkach. 4/5


#muzyka #rock #metal

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Sasha And John Digweed

Tytuł: Northern Exposure

Rok Wydania: 1996

Gatunek: #ambient #breakbeat #breaks #techno #progressivetrance #progressivehouse


Odsłuch

CD1

CD2


Sasha i Digweed. To djskie duo jest chyba kultowe na scenie progresiw. Przynajmniej tak wtłaczano to do głowy nastoletniemu Pandzie. Northern Exposure to klimatyczny old school. Sama różnorodność gatunkowa na tej kompilacji robi wrażenie. Odwalony kawał dobrej roboty przy selekcji utworów do tego miksu przez tę dwójkę. Tu ma być klimat, to ma być muzyczna opowieść. I to się tutaj udaje. Miksowanie poszczególnych utworów to majstersztyk według mnie. Przejścia miedzy niektórymi kawałkami są wręcz niezauważalne. Cięzko mi wyłapać kiedy przechodzimy do następnego utworu. Doceniam to szczególnie na bardziej 'żywym' CD 2.


#muzyka #muzykaelektroniczna

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Rezo & Emannuel

Tytuł: 1749 De Emotii

Rok Wydania: 06.10.2008

Gatunek: #progressivehouse #tribalhouse


Pana Rezo poznałem przez seta nagranego ku pamięci niejakiego Ali Inzel. Młodego Dja i producenta który zginął w wypadku w wieku 17 lat.


1749 De Emotii (Original Mix) ten utwór to magia. Mimo tego, że już wtedy zaczynały mi się przejadać te wszystkie orientalne motywy to tu byłem bardzo miło zaskoczony. Niby house a wprowadza w trans. Zero nudy mimo chilloutowego charakteru. Tribalowo, melodyjnie i czarująco. 1749 De Emotii (Moshic Remix) to mroczniejsza odsłona tego utworu. Najbardziej mi przypadło do gustu przeniesieni melodii (motywu) do basu.


#muzyka #muzykaelektroniczna #house

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Tripo

Tytuł: EP

Rok Wydania: 2005

Gatunek: #progressivehouse


When I Dream (Moshic Edit) po raz pierwszy usłyszałem w jakimś secie od Moshica. Ten głęboki bas, mroczny klimat i hipnotyzujący wokal. Utwór świetnie wpasowywał się w nocne odsłuchy i problemy ze snem. Dzisiaj nie ma już takiego efektu 'wow' ale dalej daje radę. W przypadku My Dreams (Moshic Edit) jest innaczej. Z wiekiem bardziej go doceniam. Bas po raz kolejny jest atutem. Mam trochę taki vibe housów z początku lat 2000. W przypadku Lunar Eyes ( Moshic Edit ) nie jestem w stanie nic napisać oprócz tego, że w nocy o północy byłbym w stanie rozpoznać palce Moshica w tym utworze.


#muzyka #muzykaelektroniczna #house

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Susumu Hirasawa

Tytuł: Ice-9

Rok Wydania: 30.08.2005

Gatunek: #postrock #ambient #downtempo


Odsłuch


Susumu Hirasawa jest japońskim kompozytorem, twórcą muzyki elektronicznej i wokalistą. Gra także na gitarze. Swoją muzyką okrasza także filmy dokumentalne jak i animacje (m.in. Berserk, Millennium Actress czy Paprika)


Ice-9 album po części brzmiący epicko, po części kosmicznie. Pan Hirasawa tworzy tutaj coś niesamowitego. Hipnotyzuje od pierwszych dźwięków. Muzyka tak gęsto napakowana dźwiekami gitary, ambientowymi padami, syntezatorami, wokalami przeplatana odgłosami przyrody. A mimo to więcej tu przestrzeni niż w nie jednym "nudnym" ambiencie. Podczas odsłuchu miałem lekkie wrażenie, że to Biosphere spotakał God is an Astronaut. 5/5


#muzyka #muzykaelektroniczna

#muzycznanierecenzja  (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Susumu Hirasawa

Tytuł: Siren

Rok Wydania: 01.08.1996

Gatunek: #artpop #ambientpop #downtempo


Odsłuch


Susumu Hirasawa jest japońskim kompozytorem, twórcą muzyki elektronicznej i wokalistą. Gra także na gitarze. Swoją muzyką okrasza także filmy dokumentalne jak i animacje (m.in. Berserk, Millennium Actress czy Paprika)


Pop i to jeszcze japoński. Pomyślałbym, że zgłupiałem gdyby to nie było takie dobre. Psychodela, trochę surrealizm. Te dwa pojęcia określają świetnie ten album. Chociażby pierwsze Siren . Dźwięki syren zazwyczaj w muzyce zwiastują jakiś smutny bądź mroczny utwór. Nie tutaj jednak. To jest taki ciepły utwór. On Line Malaysia od pierwszych dźwieków polubiłem ten utwór. Im dalej tym lepiej. Orkiestrowe/operowe sample? w Nurse Cafe i cała dziwność tego kawałka. Poskładane z różnych elementów a jednak działa. Gemini to zacny ambiencik który Hirasawa dekoruje swoim głosem. Day Scanner tu nie ma bitu a buja niemiłosiernie. Zasamplowany motyw z harfą miło hipnotyzuje. Epickie zakończenie zaserwowane w Mermaid Song. Bass ewoluuje delikatnie podczas trwania tego utworu. Całość polubiłem chyba za bardzo. 5/5


#muzyka #muzykaelektroniczna #pop

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Tone Depth & Soul Tan Feat. Stephanie Vezina

Tytuł: Broken

Rok Wydania: 24.05.2004

Gatunek: #progressivehouse #breaks


Tone Depth & Soul Tan (Sultan) to producenci muzyki elektronicznej i dje pochodzący z Kanady. Ta dwójka pojawiła sie na kompilacjach od Tiesto czy Armina van Buurena. Jednak nie z tym utworem.


Singiel Broken (w wersji maksi) oprócz oryginału zwiera kilka remiksów. Original Mix mnie osobiście ni grzeje ni ziębi. Mix od Jiva jest już czymś co przyciągnęło moją uwagę. Przynajmniej do połowy jest to ciekawy brejk. G-Pal Safe Haven Mix to moim zdaniem najlepsza odsłona tego utworu. G-Pal nadaje tutaj Broken przestrzeni i przerabia gitarowy motyw z breakdownu na swoją modłę, wplatając go w cały utwór. Lekko tribalowy Stel & Good Newz Remix z przyjemnym basem. W trochę wyższym tempie to nawet taki banger.


#muzyka #muzykaelektroniczna #house

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

@BurczekStefuha wrzucam pod swoim tagiem, tylko to nie zawsze są house czy breaki nawet nie koniecznie muzyka elektroniczna ale miło, że się podoba.

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: The Dave Brubeck Quartet 

Tytuł: Time Out

Rok Wydania: 14.12.1959

Gatunek: #cooljazz


Odsłuch


Dave Burbeck był amerykańskim pianistą i kompozytorem jazzowym. W raz ze swoim kwartetem stworzył Time Out. Będąc nieogarem jazzowym (w sumie dalej jestem) usłyszawszy ten album wiedziałem, że mam doczynienia z czymś niezwykłym. Metrum. Panda liczy, słabo mu to idzie ale wie, że coś tu jest innaczej. I to właśnie niecodzienne metrum wydaje mi się, że jest znakiem rozpoznawczym tego albumu jak i samego pana Brubecka.


9/8 w Blue Rondo à la Turk zainspirowane turecką muzyką turecką a dokładnie tureckim tańcem ludowym zeybeck. Take Five i 5/4. Perkusja, tak to jest główny bohater tego utworu. Jednak bez saksofonu i granej przez niego melodii stracilibyśmy coś z magi tego kawałka. Kwartet zaprasza nas też do nietypowego walca w Kathy's Waltz. Pan Brubeck czaruje na klawiszach a my pod koniec dostajemy polirytmią (?) po uszach. Luźne podejście do 6/4 w Everybody's Jumpin' oraz 'rozmowa' między pianinem a saksofonem. Dostajemy bardzo urokliwy klimat. Cały album trudno mi ocenić innaczej niż 5/5.


#muzyka #jazz #klasykajazzu

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Seatbelts 

Tytuł: Cowboy Bebop OST CD1

Rok wydania: 21.05.1998

Gatunek: #jazz


Odsłuch


Zawsze miałem poczucie, że ścieżka dźwiękowa do Cowboy Bebop jest dobra ale nigdy nie poświęciłem jej wytarczająco uwagi. Odtwarzałem pojedyńcze utwory a podczas oglądania nie była moim priorytetem. To był błąd który naprawiłem.


Cały album otwiera nam Tank!. Intro samego anime. Znane i lubiane przeze mnie. Od pierwszych dźwieków kontrabasu wiem, że to jest to. Sekcja dęta wymiata. Szaleństwo i energia w Bad Dog No Biscuits. Internet mówi, że Hard Bop ja na to tupaj nogą Panda. Space Lion kosmiczny chillout z tribalowymi motywami. I jeśli chodzi o motyw saksofonowy należy wspomnieć o wariacji na jego temat czyli Goodnight Julia. Odsłuchane dziesiątki jak nie setki razy. I zawsze tak samo czarujące dwie minuty.

Piano Black wbija w głowę to pianino i związany z nim motyw. Całość dekoruje nam saksofonowa improwizacja (?). Album powinno zamykać Rain. Nadawałoby się do tego świetnie. Roszady w końcówce albumu mi się marzą ale to moje widzimisię. Całość warta przesłuchania od deski do deski. Oceniam 5/5.


#muzyka #anime #muzykafilmowa

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania i blokowania

@Quassar Space Lion, Waltz for Zizi, The Egg and I, Digging My Potato czy Memory nie są takie straszne. Nie do końca to jazz.

Edit. I są bardziej chilloutowe

@LeniwaPanda Kurcze ja mam obszerny gust

Słucham i klasycznej i elektronicznej z właściwym rozróżnieniem gatunków i podgatunków

typu IDM/Ambient / Psy-Trance / Trance Techno czy Tekno itd...

Metal Symfoniczny mi też fajnie podchodzi. Jakiś czas temu jeszcze znów celtycką wałkowałem....


A mimo to ile razy bym podchodził do jazz to zawsze sie odbijam...

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Tigran Hamasyan

Tytuł: Mockroot

Rok wydania: 2015

Gaunek: #fusionjazz #avantgardejazz


Odsłuch albumu


Tigran Hamasyan jest armeńskim pianistą jazzowym oraz kompozytorem. W swojej muzyce nawiązuje do armeńskiej muzyki folk oraz wykorzystuje skale armeńską opartą na tetrachordach. 


Mockroot jest albumem który chciałbym polecić i co nie co o nim napisać. Muzyka na tym albumie jest awangardowa, eksperymentalna, czerpiąca nawet nie z rocka ale z metalu (takie mam odczucia). Połączenie tradycji z nowoczesnością. Kars 1 to kwintesencja tego krążka. Jest to interpretacja tradycyjnej pieśni armeńskiej przez pana Tigrana. Trochę elektronicznego brzmienia w końcówce dopakowane mocnym gitarowym uderzeniem. Double-Faced i jego polirytmia. Część perkusyjna w tym utworze bardzo mi zostaje w głowie. Niepewność wylewająca się z To Negate . Wokal szczególnie w środkowej części utworu jakby przeciwstawny do warstwy instrumentalnej. Dziwacznie piękne The Grid . Chromatyczne dźwięki, czasem to wszystko jakby takie połamane, wiele pomysłów w jednym miejscu. Mockroot ma też spokojniejsze momenty, bardziej melodyjne jak choćby otwierające To Love. Cały album to dość ciekawe przeżycie.


#muzyka #jazz

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Preisner, Leszek Możdżer 

Tytuł: 10 Łatwych Utworów Na Fortepian

Rok Wydania: 1999

Gatunek: #muzykaklasyczna


Odsłuch albumu


Zbigniew Preisner kompozytor muzyki filmowej i teatralnej oraz Leszek Możdżer pianista i kompozytor jazzowy. Z połącznia sił tych dwóch panów powstało 10 Łatwych Utworów na Fortepian. Napisane przez Preisnera wykonane przez Możdżera.


Jak nazwa albumu wskazuje mamy tu doczynienia tylko z dźwiękiem fortepianu. Słowo 'łatwych' w tytule odnosi się raczej do odbioru tej muzyki a nie łatwości grania tych utworów. Jednym z piękniejszych utworów na tym albumie jest Rozmowa z samym sobą. Mamy tutaj zaserwowane emocjonalne wahadło. Sam utwór pełny jest przeciwieństw. Basowe monotonne apreggio ze zmienną dynamiką i bardzo "improwizującą" prawa ręka doświadczymy w Już gram. Jednostajny motyw w basie to częsty zabieg na tym krążku.  Pozdrowienia z Pamalican jest bardzo impresjonistyczne. Podczas odsłuchu nasuwa mocne skojarzenia z Debussym. Czuć też, że pan Preisner komponuję muzykę do filmów. Można doświadczyć recyklingu motywów między utworami. Bardzo ciekawie to wychodzi w przypadku Melodi na dzien dobry a Melodią na dobranoc. W pierwszym przypadku mamy ciepły, jasny utwór gdzie outro kontrastuje bardziej usypiającym, ciemniejszym charakterem. Całość ceniam 4,5/5.


#muzyka

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Moshic

Tytuł: Hiloola Part 1

Rok Wydania: 25.04.2008

Gatunek: #progressivehouse #tribalhouse


Odsłuch albumu


Szalom i viva la underground


Moshik Shlomi dj i producent muzyczny z Izraela. Jak każdy obywatel tego kraju odbył służbę wojskową i to podobno ona miała wpływ na jego muzykę. Na początku lat 2000 jego utwory jak i remiksy były grane między innymi przez Johna Digweeda a nawet jego kawałek usłyszymy na którymś z pierwszych In search of sunrise od Tiesto (jest tam pod pseudonimem Argonaut)


Zasadniczo ten album to początki muzycznej podróży Pandy. Wcześniej były jescze jakieś transiwa. Słuchająć muzyki elektronicznej wtedy bardziej skupiałem się na miksach/setach.


Muzyka pana Moshica zawiera elementy orientalne (to wyjaśnia moją tolerancję do orientalnego wycia), tribalowe, oblane housowym sosem czasami z elementami tej bardziej technicznej strony muzyki elektronicznej. Hiloola (CD 1/part 1) jest bardzo hipnotyzująca, orientalnie monotematyczna ale nie na jedno kopyto. Mrok, niepewność, groza, beznadzieja takie odczucia można mieć po odsłuchaniu tego albumu. Moi faworyci na tym krążku to Sultana (ten techniczny synth i wędrujący bas) oraz Beauty To Ash (tribalowe elementy, bas, melodia i ten breakdown oraz chwila po nim). Drugie CD którego tutaj nie omawiam ma bardziej downtempo klimaty. Po latach oceniam ten album na 4/5 trochę z sentymentu.


#muzykaelektroniczna #house

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

@Quassar lubisz chilloutowe klimaty to polecam sprawdzić część #downtempo na tym jak i na pierwszym albumie Salamat. Mam wrażenie, że tam wypadał nawet lepiej.

Zaloguj się aby komentować