Wstanę jutro rano i znów wszystko będzie zwyczajne, pragmatyczne, dorosłe i monotonne.
Ale w tym momencie serce bardziej do mnie przemawia niż szkiełko i oko.
Serce musi bić na święto, na śmierć, na trwogę!
Uwielbiam islandzkie wokalistki.
Wstanę jutro rano i znów wszystko będzie zwyczajne, pragmatyczne, dorosłe i monotonne.
Ale w tym momencie serce bardziej do mnie przemawia niż szkiełko i oko.
Serce musi bić na święto, na śmierć, na trwogę!
Uwielbiam islandzkie wokalistki.
Zaloguj się aby komentować
Na dziś polecam:
(DOLCH) - Halo
Genre:
Drone/Doom/Black Metal/Ambient (early); Gothic Rock/Darkwave (later)
Lyrical themes:
Occultism, Rituals, Hell, Death
¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Tag do obserwowania/czarnolistowania: #lesnamuzyka
Zaloguj się aby komentować
Muzyka to wehikuł czasu, co nie? W sensie, że coś Ci siada i katujesz to tygodniami, po czym zapominasz. Za rok (albo parę lat) trafiasz znów na ten jeden kawałek i momentalnie zaczynasz czuć ten sam zapach powietrza, wracasz do emocji które towarzyszyły Ci wtedy razem z tą muzyką. Déjà vu. Teraz tak mam z ostatnim albumem Końca Świata który wyszedł jakoś rok temu, ale ja nie o tym chciałem.
Już wiem, że ten kawałek będzie mi się kojarzył z mijającą jesienią (tytuł się zgrał z ostatnią pogodą). Z tym jak jeździłem w weekendy na grzyby, snując się o świcie po zamglonych wsiach, a potem po mokrym lesie. A Ja mało co znajdywałem, bo miejscówek na grzyby nie znam xD Ale chyba jeździłem żeby czuć ten oniryczny klimat, kiedy leci Crippled Black Phoenix, toczę się swoim gruzem po pustej drodze i mam wrażenie, że jestem sam na świecie, a słońce zapomniało, że czas już wstawać.
Come along, we'll ride together
Not far to go but it's too far to turn back
Voices are calling our names from the top of the hill
We'll raise a glass to appease them all
https://www.youtube.com/watch?v=_FW22tHUKgY
Drugi, może i nawet lepszy kawałek: https://www.youtube.com/watch?v=oGC6444NMj8
O Panie, co za zespół... Jedna z perełek ze spotify. Potem się okazało, że na mojej nieskończonej liście "lubie to" mam ich kilka otworów. Po prostu brzmienie tak ewoluuje. Jakby ktoś szukał czegoś do poplumkania to oto te utwory https://www.youtube.com/watch?v=IJf-wAuoyYk i https://www.youtube.com/watch?v=_yl7QIvD6n4 i https://www.youtube.com/watch?v=lb3iIeh0Ruw i https://www.youtube.com/watch?v=rFJpaOws9_k i https://www.youtube.com/watch?v=Sx8ooSWW5UU i https://www.youtube.com/watch?v=nQ5ysXQLUwY i https://www.youtube.com/watch?v=FLvkB67NVTc (nie wiem co hejto zrobi z tymi linkami xD), jak widac troche ich mi sie przez te lata spodobalo (uzywam spotify od 5 lat, i prawie zawsze przesluchuje cale discover weekly, ktore jest kopalnia takich perelek), dopiero przy nowej plycie skumalem, ze to ten sam zespol. Mam kilka takich xD
Zaloguj się aby komentować
Wpadłem na pomysł, że pod tagiem #lesnamuzyka będę czasem dzielił się mało znanymi, niszowymi kawałki, głównie z gatunków postrock, atmospheric black metal, shoegaze i tym podobne. Ma to w ogóle sens?
Lubię muzykę niosącą emocję, taką, która elektryzuje powietrze w pokoju, a na ścianach zaczyna skraplać się woda. Nie ukrywam, że blisko mi do klimatów melancholijnych i mrocznych, ale na pewno trafi się czasem coś do pohopsania, bo lubię czasem włączyć Koniec Świata albo Dubiozę Kolektiv.
Lost In Kiev - mega robotę robi wplatanie w muzykę narracji. Pamiętam jak kilka lat temu pojechaliśmy ze znajomymi za miasto, żeby zrobić ognisko, napić się hehe wódeczki i wrócić na nogach do domu. Taka przygoda. Szliśmy już zmarnowani nocą, wzdłuż lasu, w odstępach od siebie. Założyłem słuchawki, poleciał ten kawałek. Świat na około wyglądał jak na tej okładce. To był najlepszy soundtrack jaki mogłem sobie wymarzyć. W ręce miałem jeszcze trochę piwa, 20 lat na karku, a przed sobą cały ogromny świat. Tamtej nocy zakochałem się w tym zespole.
If one day the night takes me, would you search for me?
- I will
Even with your fears, your doubts, would you come for me?
- I’ll try
Don’t try. Find me.
Zaloguj się aby komentować