#emigracjazwykop

6
113

Widzę, że wszyscy się chwalą odejsciem z wykopu, a ja tu cichaczem konto założyłem. Także ny było jasne - konto na wykopie założyłem w...2009. Nawet swoj rozowypasek poznałem na wypoku.


konto usunięte podczas emigracji do uk w 2018, założyłem wtedy drugie. Wykop opuszczałem kilka razy, dostałem pare banów. Ostatecznie usunąłem konto po tym jak ktoś się zesrał o nazwanie hamiltona bambo i dostałem bana, jednocześnie inny użytkownik zesrał się o mojego mema, zaczął pisać posty wyzywające mnie a moderacja miała to w d⁎⁎ie. Czyli podsumowując historia jak wszystkie, j⁎⁎ac biauka.

Zaloguj się aby komentować

Tytuł: QualityLandia


Autor: Marc-Uwe Kling


Gatunek: science fiction


Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆


"QualityLandia" to powieść przedstawiająca przyszłość, od której może dzielić nas kilkanaście lat, choć niektóre przedstawione w książce zdarzenia mają miejsce w naszym świecie już dziś. Dominacja korporacji nad państwami i ludźmi, wszechobecna cyfryzacja i robotyzacja oraz podział społeczeństwa na klasy zależne od rankingu punktowego - dla niektórych ta wizja może być przerażąjąca, powoli jednak się urzeczywistnia. Podobne scenariusze nie są niczym nowym w kulturze, czego przykładem może być choćby serial Black Mirror, z którego autor "QualityLandii" czerpie garściami. Czy jakość powieści dorównuje serialowi Netfliksa?


Moim zdaniem nie. Książka opiera się na filarach w postaci anegdot i ciekawostek mniej lub bardziej związanych z technologią. Są one przybliżane czytelnikowi w dialogach między postaciami jako wspomnienia lub rozwinięcia wątków dyskusji. Problem w tym, że ilość, a także stosunek wspomnianych historii do faktycznej treści rozmów powoduje, że cała fabuła wydaje się być tylko otoczką dodaną po łebkach. Wypowiedzi postaci całkowicie tracą naturalność, kiedy przeistaczają się we fragmenty wpisów z Wikipedii, a dodatkowym problemem w moim przypadku było to (co może dotyczyć dużej ilości młodych czytelników), że większość przytaczanych ciekawostek i anegdot zwyczajnie znałem już z Internetu. Myślę, że osobom, dla których wspomniane fakty będą nowością, powieść może podobać się bardziej, jednak kulejąca fabuła raczej pozostanie problemem.


Książka podzielona jest na wiele krótkich rozdziałów - chyba żaden nie ma więcej niż 10 stron. Dodaje to lekturze dynamiki, jednak nie pozwala zanurzyć się bardziej w świecie powieści i rozmywa wątek fabularny (który i bez tego nie porywa). Dodatkowo styl pisania autora sprawia, że całość odebrałem trochę jak zbiór szkiców - pomysłów na krótkie skecze. A propos - "QualityLandia" utrzymana jest w humorystycznej, często absurdalnej stylistce i poza wspomnianymi anegdotami, nagminnie pojawiają się nawiązania do literatury, filmu czy wydarzeń bieżących współcześnie. Muszę przyznać, że te fragmenty mi się podobały, a miejscami nawet rozbawiły - porównałbym tę książkę pod tym względem do "Autstopem przez galaktykę", jednak dzieło Adamsa stoi moim zdaniem na dużo wyższym poziomie. Satyryczne nawiązania i liczne hiperbole są celne i dowcipne - zdecydowanie wskazałbym je jako najjaśniejsze punkty powieści, jednocześnie zwracając uwagę na to, że dziurawią fabułę jeszcze bardziej i pozostawiają ledwie kawałki faktycznej akcji.


Jak przystało na science fiction, nie brakuje tu rozważań nad dylematami związanymi z rozwojem technologicznym. Czuć wyraźną inspirację twórczością Asimova (wprost cytowane są jego prawa robotyki), jednak i pod tym względem choćby książka "Ja, robot", napisana ponad 70 lat temu, robi lepsze wrażenie niż "QualityLandia", ponieważ wspomniane refleksje są tam głębsze i bardziej dojrzałe.


Nie mogę nie wspomnieć o rzeczy, która irytowała mnie od początku lektury - nazwiska postaci pochodzą bezpośrednio od zawodów ich rodziców. Wspominanie co chwilę o Piotrze Bezrobotnym czy Aishy Lekarz, którzy faktycznie wykonują zupełnie inne zawody, niż są im "przypisywane" w tekście, było kolejnym elementem wybijającym z wątku fabularnego. Określanie na okładce autora "następcą Georga Orwella" jest nadużyciem, ale koniec końców sama książka zła nie jest.


(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: luty 2021)

8b80b009-ff28-404a-bcb2-c65ce49392ab

Zaloguj się aby komentować

Tytuł: Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy, niż myślimy, czyli jak stereotypy zastąpić realną wiedzą.


Autor: Hans Rosling


Gatunek: literatura faktu


Ocena: ★★★★★★★★☆☆


Podchodziłem do tej książki z dwojakim nastawieniem. Z jednej stronie poleciło mi ją osobiście kilka osób, a oceny w Internecie sugerowały, że jest to porządna lektura. Wewnętrznie przeczuwałem jednak, że może być to coś z pogranicza coachingowych okrągłych słów i "kreatywnej statystyki".


W zasadzie już po pierwszych kilku stronach zauważyłem, że się myliłem. Autor opiera swoje tezy na wieloletnim doświadczeniu i długich badaniach. Faktycznie pokazuje, że spojrzenie na świat przez przeciętnego człowieka (choć, jak się okazuje, ponadprzeciętnego również) jest oparte na stereotypach, zmanipulowane przez media i przestarzałe dane przekazywane w szkołach, dodatkowo zacementowane naturalnymi instynktami. W dziesięciu rozdziałach przedstawia różne zjawiska, zarówno w anegdotach, jak i danych odnoszących się do całego świata na przestrzeni lat. Pozwala to rzeczywiście spojrzeć z innej perspektywy, moim zdaniem tym bardziej wartościowej w czasach covidowych.


Dzięki lekkiej i przystępnej formule, wplataniem anegdot i jednoczesnym popieraniu własnych słów badaniami, autor sprawia, że całość czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, a przy tym poszerza się własne horyzonty. Moim zdaniem książka warta przeczytania.


(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: styczeń 2021)

908ebbba-ab59-4060-8f81-f290e7729663

Zaloguj się aby komentować

Tytuł: Nie mów nikomu


Autor: Harlan Coben


Gatunek: thriller


Ocena: ★★★★★★★☆☆☆


Moje pierwsze spotkanie z twórczością Cobena uważam za udane. Największym atutem powieści jest zdecydowanie lekkość pióra autora, która pozwala bez przeszkód pochłaniać kolejne strony i wciągnąć się w wir akcji. Z drugiej strony czułem się trochę tak, jakbym patrzył na szkic lub niedokończony obraz - bohaterowie nie są do końca zarysowani i autentyczni, a fabule przydałby się końcowy szlif.


Na pewno odebrałbym tę książkę gorzej, gdybym miał jakieś oczekiwania przed lekturą. Stwierdzam, że bez nich był to niezły, lekki thriller z wątkiem kryminalnym. Z pewnością sięgnę po jakieś nowsze dzieło Cobena, bo wydaje mi się, że wspomniane niedociągnięcia mogą zostać zniwelowane wraz z polepszeniem warsztatu autora.


Na koniec muszę dodać, że tłumaczenie nie pomagało w odbiorze książki. Dosłownie przekładanie angielskich zwrotów na język polski rzuca się w oczy i brzmi po prostu nienaturalnie, a czasami wręcz śmiesznie.


(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: styczeń 2021)

02fa8ee6-6adf-4e8d-ac27-0f403c9ffeae

@GazelkaFarelka właśnie słyszałem, że jego książki są wtórne i schematyczne, dlatego między innymi nie sięgnąłem ponownie po nic jego autorstwa, chociaż kiedyś pewnie spróbuję.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tytuł: Ja, robot


Autor: Isaac Asimov


Gatunek: science fiction


Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆


Patrząc przez pryzmat tego, że powieść została napisana ponad 70 lat temu - robi wrażenie spoglądaniem w przyszłość (jak na science fiction przystało) i celną analizą historyczno-społeczną (choć niestety dużo mniej obszerną niż w Fundacji). 


Pomijając jednak aspekt czasu powstawania książki, wydaje mi się ona skierowana raczej do młodszego odbiorcy - do mnie nie do końca przez to trafiła, choć wiem, że gdybym przeczytał ją w wieku 12-15 lat, to podobałaby mi się dużo bardziej. Wydaje mi się, że chodzi o sposób pisania i przedstawienia akcji oraz używane słownictwo.


Warto wspomnieć o innym niż zwykle w literaturze science fiction spojrzeniu na roboty. Zostały one ukazane tutaj jako faktyczne rozwiązanie wielu problemów ludzkich, bez większych zagrożeń ze strony maszyn (o ile konstruktor przestrzega zasad robotyki przedstawionych w powieści). Obecnie podkreśla się raczej problemy wynikające z rosnącej robotyzacji - Asimov skupił się na drugiej stronie tego zjawiska, w moim odczuciu zbyt jednostronnie.


(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: 2021-01-06)

58973fbc-36ce-4f9c-999f-e0a83c448533

Zgadzam się z ogólną oceną. Cykl "robotów" jest mocno archaiczny i dość płytki.

Z Asimova jedyne, co się broni po latach, to dla mnie cykl "Fundacji" i pojedyncze książki poza cyklami jak "Koniec wieczności".

@Pouek Nie wiem. Lema cenię na pewno bardziej od Asimova. Liu jest spoko, ale z Asimovem ciężko go porównać moim zdaniem.

Jak masz czas i czytasz dużo s-f, to moim zdaniem warto, przynajmniej oryginalne trzy części z lat 50 - ciekawe są z punktu widzenia historii s-f. Te nowsze moim zdaniem już mniej interesujące były, natomiast tych dopisywanych przez innych autorów nie czytałem.


A w ogóle to staję się powoli przeciwnikiem wszystkich cykli, zwłaszcza wieloksiążkowych tasiemców

Zaloguj się aby komentować

Wiem ze temat jest mielony od 2 dni na potege, ale chcialbym sie podzielic moimi przemysleniami nt wykopu. Dlugie i nudny wywod TLDR: Fajnie bylo ale sie skonczylo


Gdzies w okolicach 2013 zaczalem przegladac ten portal, patrzac na stare wykopy to fajne rzeczy wpadaly z dziedzin ktore mnie interesowalo - technologia wytwarzania, rekodziela "techniczne" (np. restaurowanie zegarkow mechanicznych czy ich azurowanie) ogolnie takie znaleziska, ktore mnie inspirowaly. Mirko dla mnie nie istnialo w tamtym czasie, dopiero go "odkrylem" z dwa lata pozniej.


Coraz mniej pojawialo sie tresci, ktore faktycznie mnie inspirowaly ale przez kolejne pare lat ludzilem sie, ze jeszcze cos wpadnie, ktos wrzuci cos inspirujacego, cos, na co ja nie wpadlem we wlasnym zakresie. Przy okazji zaczely byc rozne afery i poznalem mirko i tam sledzilem rozwoj wydarzen i odkrylem gorace z zabawnymi historiami, memami, problemami - and it was good.


Sam probowalem cos mirkowac, komentowac ale bardzo czesto malo smieszne a kujace byly odzewy i odpuscilem sobie wbijanie sie w taka spolecznosc i dalej tylko przegladalem a nie tworzylem zadnej swojej tresci czy nie udzielalem sie w dyskusjach.


Od jakis 3 lat szczerze nie lubie tej spolecznosci, ile razy wysoko plusowane komentarze przyprawialy mnie o skret kiszek, ilosc chamstwa, buractwa, wybujalego ego i takiej ogolnej buty moglo spokojnie wypelnic Zeppelina i raz jeszcze wzniesc sie ponad Berlin. Moze mam zle odczucie ale jakby ich poczucie wlasnej wartosci bylo kruche (tak, wiem ze wyglada jakbym ja mial kruche ego, pewnie jest xD ale roznica jest konstruktywna krytyka a na sile proba bycia smiesznym kogos kopiac)


Ale wciaz siedzialem i konsumowalem tresci, od pandemii zaczalem glowna przegladac hity dnia by mniej wiecej wiedziec co sie dzieje (a i tak bylo zapchane stosem newsow ktore tylko napedzaly niepokoj), a mirko dalej gorace 24 i 12. W tym roku chyba najbardziej odczuwam spadek jakosci tresci na mirko. Odkad siedze w tym padole nie byl gornolotny po za pojedynczymi wyjatkami, ale teraz nie ma tresci. Na pewno pamietacie takie wpisy jak o mirku ktory hodowal kury, polskiePato czy tego od gotowania, bylo troche ludzi ktorzy wybili sie dzieki wykopowie a potem ruszyli dalej, czasami odpuszczajac sobie wyzej wymienionych, ktorzy kopia by kopac i nie bylo sensu walczyc o takich "fanow" a inni tworcy dopelnili cykl mirko. Teraz jakso tak... "pusto" mimo ze jest ruch, nie ma juz tylu zabawnych memow, nie ma nowych tworcow.


Ale wciaz siedzialem - bo gdzie mam sie podziac w internecie? Instagrama nie rozumiem i raczej nie jestem grupa docelowa, grupki na fb to dzielo boga chaosu a fora tematyczne umarly (ile ja nasiedzialem sie na DarkWarezie, jaki byl fajny klimat na offtopie i podobnie jak na wykopie, w latach 2007-2010 jak sie moderacja nie wciskala ze swoimi wojenkami, to byli ludzie ktorzy tworzyli content, potem wojenki byly i ja jakso w 2012-2013 opuscilem bo nie bylo czego tam szukac, nie bylo merytorycznych dyskusji juz, a czysty spam, tak jak teraz na mirko)


Wiec wykop mi zostawal, nie powiem, dalo mi to troche fajnych tresci, smiesznych momentow i fajnie bylo na nocnych nudnych zmianach sledzic przebieg afer, a gdy przeprowadzilem sie do Poznania, nie znajac tutaj nikogo, poznalem wielu fajnych mirkow i mirabelek, z ktorymi zgaduje sie czasami na planszowki czy po prostu napic sie na miescie, ale nawet PiwoWPoznaniu cos ostatnio umarlo.


Wojny z moderatorami mnie nie obchodzily, rumuna nigdy nie spotkalem czy tez nie widzialem CP, bylem po prostu obserwatorem goracych bo nie bylo zadnego lepszego miejsca, do ktorego bym pasowal (byl Lurker, przez cale 3 dni chyba a potem tez cos sie zrazilem)


A teraz jestem tutaj, chce sprobowac zbudowac spolecznosc Majsterkowiczow bo to najblizsze mojemu sercu i moze troche posmieszkowac z tubylcami czy wymienic sie ciekawostkami. Wpis wyglada smutno, bo nie uzywam emotek ale tak nie jest, poki nie bedize opcji wylaczenia emotek z ":p" na to nie ma opcji bym dodawal, a ciagle kopiowanie lenniego jest irytujace xD Skrypt LennyHelper raz dziala, raz nie


Dobrego piateczku, czas popchnac robote do przodu ':d

@Pelit bro, mam dokładnie to samo. 13 lat na wykopie, jednak czara goryczy się przelewa i szukam nowego "miejsca w internecie", jednocześnie nie mam i nie chcę IG, facebook jest boomerowy XD no i... tyle. Pojedyncze portale są zbyt przesycone treściami i nie mam czasu ich filtrować (przeglądać ileś tam portali, aby znaleźć dobry content). Pozostaje mieć nadzieję, że się hejto nam rozkręci

@NieTylda a to juz od nas zalezy, moze to glupie porownanie ale jak gralem w Tibie (delikatnie) bylem druidem w Carlin, przytlaczalo mnie tomiejsce. Na polnoc od tego miasta byla miejscowosc portowa gdzue na krzyz bylo moze 8 mieszkan i w tej tyci spolecznosci skumplowalen sie ztubylcami. Chodzi o to, ze w mniejszej spolecznosci mozna lepiej sie bawic bo macie te flow, przy duzych - zaczynasz sie wtapiac i gubic wtlumie. Paulo Coleo

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No elo


Ja też pomału mam dosyć ignoracji paniska rogalowego oraz pannicy zbożowej i się będę migrować.


Przynajmniej tutaj dyskusja o teleturniejach nie umrze po 10 minutach ani żaden gromowładny czy inny klawisz do screenów tu nie będzie manipulował.


Do atencji wstawiam Babiage z małym Japończykiem.

b39a8e49-a18b-46ea-b1f2-79d367164992

Zaloguj się aby komentować

Ten wykop schodzi na psy.


Jak chłop dodaje wartościowy filmik pokazujący wojnę ma Ukrainie dostaje bana w 2 sekundy jak Rumun wrzuca porno z pterodaktylem to wchodzi w gorące i wisi 2 godziny xD


Śmiechu warte

affbfcd3-16ed-497c-8ae4-033e627b92e4

@Smacznyy Ja uważam że gość ma bazę danych jakiś kont starych bo kiedyś pewnie jakiś keylogger wleciał i pelikany naklikaly

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Witam, zalozylem konto ze wzgledu na @Aryo

Z tego miejsca chcialbym napisac ze moderatorzy portalu wykop.pl moga mi wyssac baka z d⁎⁎y a elif z c⁎⁎ja. J⁎⁎ac ich a Aryo to krol. Dziekuje i bez odbioru

@Cichy_Obserwator nie. To ja jestem Michał Białek. Możecie mi wierzyć bądź nie, ale chce zniszczyć swój stary wykop poprzez działania moderacji i niszczenie wartościowego contentu. Plan idzie doskonale

@Aryo wybacz, poznaje dopiero ten portal, juz chyba ogarniete.

@Cichy_Obserwator k⁎⁎wa, co za po⁎⁎⁎⁎na akcja

@sullaf musisz dodac zdjexie z durszlakiem na glowie to uwierze

Zaloguj się aby komentować