#deathmetal
Zaloguj się aby komentować
Dwa mocne strzały w kategorii death metal, które pewnie znajdą się w moim osobistym zestawieniu najlepszych płyt tego roku.
- Deiquisitor - Apotheosis
Spodobała mi się ta pozycja ze względu na taki chłodny klimat emanujący z niej. Ponadto same utwory od strony aranżacyjnej stoją na wysokim poziomie i są różnorodne - zespół potrafi zarówno zasuwać ile fabryka dała, ale też zwolnić i wgnieść słuchacza w ziemię. Niby nic nowego, ale wolę takie granie niż jakieś cuda na kiju i eksperymentowanie na siłę.
- Purtenance - The Rot Within Us
Wspomniana już na tym serwisie fińska załoga, autorzy kultowego Member of Immortal Damnation. Najnowsza propozycja od nich również nie zawodzi, może dlatego, że czuć na tej płycie taki oldskul? I nie jest to taki pretensjonalny i wymuszony oldskul, jak to bywa w przypadku kapel chcących brzmieć na siłę jak Morbid Angel w 1989. Surowa produkcja The Rot Within Us nadaje takiego bezpośredniego wymiaru, niemniej warto zwrócić uwagę też na wokale, które niekiedy przypominają nawet Van Drunena z Asphyx.
https://www.youtube.com/watch?v=wTb_ZOM5gkI
https://www.youtube.com/watch?v=P0obA2Q438I
#muzyka #metal #deathmetal
Zaloguj się aby komentować
Coś tam wysrali, ale na odpierdol.
#muzyka #metal #deathmetal
CRAPTOPSY - In Abeyance
Zaloguj się aby komentować
To jest swieże. xD Nowa jakość w #metal tego jeszcze nie było.
#trashmetal #deathmetal
Zaloguj się aby komentować
16 lipca 1991 roku ukazał się debiutancki krążek deathmetalowego komanda z USA Immolation zatytułowany Dawn of Possession. Album ten to dzisiaj żelazna klasyka gatunku, który zawierał już zdecydowaną większość elementów, z jakimi kojarzony jest ten zespół. Mamy tu więc ciężkie riffy grane na niskostrojonych gitarach, które nierzadko przełamywane są sprzężeniami mogącymi nasuwać skojarzenia nawet ze sludge metalem. Growle Rossa Dolana, który czerpał nieco ze spuścizny Davida Vincenta z Morbid Angel, są stosunkowo "czytelne", połamane solówki Roba Vigny czy wreszcie zwarte, mroczne brzmienie to kolejne istotne elementy w omawianej układance. Jeśli do tego dodamy różnorodne kompozycje, to w rezultacie dostajemy mocarną pozycję, która wciąga swoim mrocznym, oślizgłym klimatem. Co ciekawe, album początkowo przeszedł nieco bez echa, a swój status grupa wykrystalizowała dopiero w momencie, gdy skończyła się faza na metal śmierci. Immolation zaś miał niebagatelny wpływ na jego odrodzenie.
https://www.youtube.com/watch?v=FrUqZhMHYAM
#muzyka #metal #deathmetal #tegodniawmetalu
Zaloguj się aby komentować
Nowe Desecresy to zawsze dobra wiadomość. Album Deserted Realms ukaże się 26 września.
#metal #deathmetal
Zaloguj się aby komentować
12 lipiec 1994. Pochodząca z Finlandii death metalowa załoga Amorphis wydaje swój drugi album zatytułowany Tales From The Thousand Lakes. Przyniósł on spore zmiany w twórczości ansamblu, wytyczając nową ścieżkę, którą muzycy będą dalej podążać. Zamiast standardowego wyziewu utrzymane w stylistyce death metalowej otrzymaliśmy kompozycje inspirowane nieco Paradise Lost z okresu Gothic - mamy więc tu sporo melodyjnych zagrywek, bardziej chwytliwe partie solowe i klawiszowe pasaże nowego członka zespołu Kaspera Martensona. Jednak nie jest to też zrzynka ze wspomnianego zespołu Nicka Holmesa. Zainkorporowano bowiem do utworów elementy fińskiego folkloru, co w połączeniu z lirykami inspirowanymi tamtejszym narodowym eposem „Kalevala” skutecznie kreował ten specyficzny skandynawski klimat. Warte odnotowania są także pojawiające się w kilku kompozycjach czyste, zaciągające partie wokalne Ville Toumiego.
Tym samym drugi studyjny album Amorphis stał się pozycją ważną dla melodyjnego odłamu death metalu, stając się ważnym także dla samej fińskiej sceny metalowej.
https://www.youtube.com/watch?v=d8o3oAt9Db8
#metal #deathmetal #tegodniawmetalu #muzyka
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
5 lipca 1995 roku ukazał się drugi album death metalowego komanda z Polski Vader zatytułowany De Profundis. Była to płyta, która znacznie przyczyniła się do zwiększenia renomy ekipy Piotra Wiwczarka, a zdaniem wielu to także najlepsza pozycja w jego dorobku. Nic dziwnego, bo Vader na De Proundis zaproponował porywający death metal, pełen ostrych rifów i niesamowitych partii perkusyjnych Docenta. Niemal każdy utwór to pocisk śmiertelnego rażenia, szczególnie warto wyróżnić niespełna dwuminutowy An Act of Darkness, który po prostu urywa głowy natężeniem agresji.
#metal #muzyka #deathmetal #tegodniawmetalu #dobreipolskie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
pomiedzy #blackmetal i #deathmetal ale ugułem dobre, brazylijskie
Thy Rites - Invoker of the Venomous Unlight
Zaloguj się aby komentować
Ależ to jest strzał, polecam przede wszystkim fanom Autopsy, ale nie tylko
#metal #deathmetal
@schweppess dziękuje za zawołanie. Uwaga feruje wyrok. Faktycznie brzmi jakby Nick Holmes i Greg Mackintosh nagrali wałek z Krzysiem Reifertem przy okazji jakiejś okrutnej libacji. Gatunkowo bardziej doom sądząc po tym kawałku, ale ma w sobie ducha Autopsy. Stężenie jakieś 74% Autopsy 88% starego Paradise Lost czyli całkiem nieźle biorąc pod uwage że jestem w tym temacie purystą i akceptuje tylko towar pryma sort.
Pokojowa Wioska wydała czyli muszą być konkrety. Polecam fanom obydwu kapel które wymieniłem. Jak znajdę więcej czasu to przesłucham cały album.
Zaloguj się aby komentować
Uwielbiam w Necrofagii to, że będąc pionierami death metalu, nigdy nie dali się zaszufladkować. Kiljoy robił, co chciał, kierował formacją, jak chciał.
#deathmetal #metal
@Oracle Zakochałem się w nich w okolicach "Holocausto..." właśnie. Nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć, ale od razu wskoczyli u mnie na podium.
P.S. Czy mam przyjemność z tym samym Oracle, który swego czasu udzielał się na Masterfulu? Jeśli tak, to bardzo fajnie zobaczyć tu znajomy nick ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Wątek trochę bardziej rozbudowany, bowiem 1 lipca - odpowiednio 1987 i 1990 - ukazały się albumy deathmetalowej formacji Napalm Death zatytułowane Scum i Harmony Corruption. Ten pierwszy to debiut grupy, który miał niesamowity wpływ na powstanie gatunku zwanego grindcore. Grupa nie bawiła się w wymyślne aranżacje, zmiany temp - tylko po prostu napierdalała. Perkusistę Micka Harrisa uważa się wszak za praojca perkusyjnych blastów, a jego furiackie partie grane w ekstremalnie szybkich tempach to jeden z największych atutów albumu. Ponadto warto wymienić też wszechobecną żywiołowość i bezpośredniość bijącą z tego nagrania, co jest zasługą kawałków, które są szybkie i krótkie.
Druga wspomniana pozycja, Harmony Corruption, to jedna z moich ulubionych płyt w kategorii death metalu. Dużo mniej tu grindu z początków grupy, natomiast zdecydowanie więcej tu "śmierć metalu". Same utwory stały się bardziej rozbudowane, mniej chaotyczne i przemyślane. Nie zmieniło się natomiast to, że są one niesamowicie energetyczne i zmuszają do maniakalnego machania głową. Co jeden numer to konkretny strzał w pysk - Suffer the Children, Unfit Earth z gościnnymi występami gardłowych z Deicide i Obituary, Inner Incineration, Mindsnare czy Circle Of Hypocrisy. Rewelacyjne, walcowate wokale Barneya, fenomenalna praca perkusji Harrisa, wreszcie rewelacyjne riffy gitarowe - to wszystko w rezultacie daje zabójczą mieszankę urywającą głowy.
https://www.youtube.com/watch?v=GAp672qToXY
https://www.youtube.com/watch?v=VzmXQY0l5Xs&t=131s
#muzyka #metal #deathmetal #grindcore #tegodniawmetalu
Zaloguj się aby komentować
Nowy, bardzo dobry kawałek Incantation z ich nadchodzącego albumu zatytułowanego Unholy Deification, który ukaże się 25 sierpnia przy współpracy z Relapse Records.
https://www.youtube.com/watch?v=JDbeI_3kWO0&t=31s
#metal #deathmetal #muzyka
Zaloguj się aby komentować
Jest tu paru fanów Bolt Throwera, więc wrzucam, bo bardzo mi przypadł do gustu ten materiał. Z Virginii w USA pochodzi Blazing Tomb, które wypuściło rok temu pierwszą epkę. Pomimo tego, że brzmieniowo to raczej Szwecja, to muzycznie jest to ewidentny hołd dla Brytoli z Bolt Thrower.
https://www.youtube.com/watch?v=hdCKd9aK6RQ
#muzyka #deathmetal #metal
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
23 czerwca nakładem wytwórni Earache Records ukazał czwarty album death metalowej grupy Napalm Death zatytułowany Utopia Banished. Płyta ta to znakomita mikstura grindu, którego jest tu więcej niż na poprzednim Harmony Corruption i death metalu, która niszczy, tłamsi, miażdży i dewastuje. Pomijając intro, od pierwszych dźwięków I Abstain dostajemy proste, często bez litości zmuszające do headbandingu riffy gitarowe, intensywną i gęstą pracę perkusyjną Danny'ego Herrery oraz zionące brutalnością charkoczące wokalizy Barneya. To tu też po raz pierwszy pojawiają się dzikie wrzaski, z którymi obecnie jest on kojarzony.
Zdecydowanie jedna z najlepszych pozycji w bogatej dyskografii grupy.
#metal #muzyka #deathmetal #napalmdeath #tegodniawmetalu
Zaloguj się aby komentować
