#biograficzny

0
5

457 + 1 = 458


Kino średnich lotów w #piechuroglada

----------

Tytuł: The Aviator

Rok produkcji: 2004

Reżyseria: Martin Scorsese

Kategoria: #biograficzny #dramat

Czas trwania: 170 min

Moja ocena: 6/10


Historia ekscentrycznego wizjonera Howarda Hughes'a i jego drogi od producenta filmowego do konstruktora i właściciela linii lotniczych.


Nie porwał mnie jakoś specjalnie ten obraz - był stanowczo za długi, za mało wciągający, zbyt przekombinowany. DiCaprio raczej mnie drażnił, niż się podobał, a ten film obnaża według mnie główne problemy związane z jego grą: kiepska barwa głosu oraz ciągłe wrażenie, że ogląda się kogoś, kto gra daną postać, a nie "jest" tą postacią. Nie wiem, czy lepiej nie sprawdziłby się tu Clive Owen (z tamtego roku rzecz jasna). Polecam osobom lubiącym filmy biograficzne.


#filmy #kino #filmmeter

3eae4ecd-5deb-488c-bc8b-7f3fafba61d5

Zaloguj się aby komentować

20 + 1 = 21


Romantyczny film na wieczór we dwoje (jedno może się nudzić). Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: Becoming Jane

Rok produkcji: 2007

Reżyseria: Julian Jarrold

Kategoria: #biograficzny #melodramat

Czas trwania: 120 min

Moja ocena: 6/10


Młoda Jane Austen, stawiająca pierwsze kroki w pisarskim świecie, poznaje mężczyznę, który rozbudzi w niej namiętność.


Ot, romansidło. Nie wiem, na ile wierne jest faktycznej biografii Jane Austen, bo dostajemy tylko wycinek z jej życia z ogólnym zarysem sytuacji, w jakiej była. Wydaje mi się jednak, że pomimo pokazania bohaterki jako niezależnej i inteligentnej, została jej w tym filmie zrobiona krzywda, bo akcję napędza głównie postać Toma Lefroya - to on uczy Jane namiętności, pokazuje jej świat rządzy i miłości, a ona jest tylko onieśmieloną kobietką obdarzoną ciętym językiem i dowcipem. Coś mi to nie do końca pasowało. Aktorsko jest ok, Hathaway i McAvoy wcielający się w głównych bohaterów dają radę. Mimo wszystko nie byłem specjalnie zainteresowany tym, co się działo, i trochę się wynudziłem. Polecam fanom filmowych adaptacji powieści Jane Austen jako niezobowiązującą ciekawostkę.


#filmy #kino #filmmeter

ad1b7063-3b8b-46b0-aeaf-444f93c88c68

Fun fact: James McAvoy jest niższy od Anne Hathaway, więc przez czas kręcenia filmu musiał chodzić w specjalnych butach na koturnie.

@Vampiress Meh, to jeszcze gorzej - wygląda, jakby jej biografia była za mało ciekawa, więc trzeba było ją podrasować

Zaloguj się aby komentować

1009 + 1 = 1010


Bomba, która okazała się bombką - dziś w #piechuroglada najświeższe dzieło Nolana.

----------

Tytuł: Oppenheimer

Rok produkcji: 2023

Reżyseria: Christopher Nolan

Kategoria: #dramat #biograficzny

Czas trwania: 180 min

Moja ocena: 7/10


Wycinek z życia ojca bomby atomowej, skupiający się na działaniach prowadzących do jej powstania oraz konsekwencjach użycia, a także konflikcie na szczytach władzy.


Pamiętam, że hype na ten film był spory i jeden ze znajomych przedstawiał mi go jako takiego trochę Amadeusza, i choć jestem w stanie zrozumieć tę analogię, to myślę, że Formanowi jednak lepiej udało się przedstawić dynamikę między postaciami i motywacje Salieriego, niż to co zrobił Nolan z Oppenheimerem i Straussem. Ogólnie moje odczucia wobec tego filmu są raczej pozytywne, choć wydaje mi się, że upchnięto w nim za dużo rzeczy, przez co nie można złapać oddechu ani wczuć się w bohaterów i w historię - jest szybko, intensywnie, skaczemy od miejsca do miejsca, z jednej rozmowy w drugą, z przyszłości w przeszłość, brakuje momentu na zatrzymanie się i docenienie tego, co się dzieje. Wizualnie jest fajnie, choć w pewnych fragmentach miałem wrażenie, że Nolan za bardzo kombinuje i eksperymentuje z czymś, co nie jest jego mocną stroną, przez co sceny wydawały się trochę wymuszone i sztuczne. Film jest w mojej opinii za długi, nie trzyma aż tak w napięciu, żeby te trzy godziny zleciały niezauważenie. Aktorsko jest bardzo dobrze i obyło się na szczęście bez wpadek wynikających ze zwykłego stylu kręcenia Nolana (mała liczba powtórek). Polecam osobom cierpliwym i potrafiącym się skupić, bo jest tu dużo imion, zależności i powiązanych ze sobą zdarzeń.


#filmy #kino #filmmeter

74156f6e-4ac0-4e0e-aaeb-8c7ed2880936

Zaloguj się aby komentować

571 + 1 = 572


Dziś w #piechuroglada coś dla tych, którzy lubią pozytywne historie.

----------

Tytuł: Julie & Julia

Rok produkcji: 2009

Reżyseria: Nora Ephron

Kategoria: #dramat #biograficzny #komedia

Czas trwania: 123 min

Moja ocena: 7/10


Wkraczająca w czwartą dekadę życia urzędniczka poszukuje zajęcia, które pozwoli jej uwierzyć we własne siły. W tym celu zakłada kulinarnego bloga, którego głównym motywem staje się odtworzenie potraw zawartych w poradniku sławnej amerykańskiej kucharki, Julii Child.


Lekka opowieść o dwóch kobietach żyjących w różnych czasach, których pasją stało się gotowanie. Opowieść o tym, że nad umiejętnościami robienia czegoś trzeba ciężko pracować i nikt nie rodzi się z gotową wiedzą, a także, że upór i wytrwałość ostatecznie popłacają. Meryl Streep jest świetna, choć z początku jej postać wydała mi się nieco przesadzona, jednak zwyczajnie kradnie każdą scenę i jej prezencja na ekranie jest niesamowicie mocna i wyraźna. Stanley Tucci wydawał mi się jakiś nieobecny i mało zaangażowany. Amy Adams po prostu ok. W opowieści brak jest większych dramatów dużego kalibru, momentami wydaje się bardzo naiwna, ale traktuję ją jako taką typową feel-good story. Polecam osobom szukającym czegoś przyjemnego i niezbyt wymagającego.


#filmy #kino #filmmeter

5dd0dae2-1e36-4c6b-81d1-76ea2c05cc94

Zaloguj się aby komentować

527 + 1 = 528


Niezły Meksyk w #piechuroglada

----------

Tytuł: Frida

Rok produkcji: 2002

Reżyseria: Julie Taymor

Kategoria: #dramat #biograficzny

Czas trwania: 123 min

Moja ocena: 7/10


Film biograficzny opowiadający fragmenty z życia i twórczości ekscentrycznej artystki Fridy Kahlo oraz jej skomplikowanego życia romantycznego.


Dobrze zagrany, dobrze nakręcony obraz opowiadający o nietuzinkowej postaci. Podobało mi się, że nie był zrobiony od szablonu i próbował czegoś nowego wplatając od czasu do czasu elementy wizualne z obrazów Fridy. Salma Hayek świetnie ją zagrała, podobała mi się także gra aktorów wcielających się w rodziców Fridy. Alfred Molina, odtwarzający postać potężnego Diego Rivery był ok, jego gra nigdy nie wzbudza we mnie jakichś większych emocji (choć w roli King Konga był fantastyczny). Ogólnie interesująca biografia, która mnie osobiście zachęciła do zapoznania się z tym "jak to było naprawdę". Polecam tym, którzy mają ochotę wkroczyć do nieco dziwnego, ale ciekawego świata.


#filmy #kino #filmmeter

16e3ec05-f04a-4d3d-b199-c53473c90354

Zaloguj się aby komentować