Zdjęcie w tle

Społeczność

Rozkminy

618

Dobre, budujące słowa.

Rację przyznać muszę, że jakość naszego życia, bardzo zalezy od ludzi którzy Nas otaczają.

Brakuje mi takich ludzi....

@PeBe myślę, że nie tylko Tobie brakuje takich ludzi. W dzisiejszych czasach człowiek człowiekowi wilkiem (a kiwi kiwi, kiwi; zombie zombie, zombie itd.) i ciężko (im jesteś starszy tym gorzej) pozyskać fajnych znajomych, którzy będą i tobie odpowiadali i Ty im. Zmora naszych czasów niestety. Jak coś, to zawsze chętnie popisze

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przez ostatnie lata nauczyłem się jednej, niezwykle pomocnej, życiowej umiejętności. Umiem dość sprawnie unikać ludzi pasywnie agresywnych i nie wdaję się z nimi w dyskusje - nie warto.


Typową agresję każdy z nas umie rozpoznać. Gdy ktoś Cię zwyzywa, czy użyje gróźb karalnych, to już raczej drugi raz do tej osoby dobrowolnie nie zagadasz


Problem zaczyna się, gdy mamy do czynienia z pasywną agresją i zaszytą manipulacją. Z jednej strony trudno ją rozpoznać, z drugiej, to ona najmocniej zatruwa życie.





Postanowiłem pokazać Wam fragmenty wiadomości, jakie dostałem na Facebooku, a które są lub mogą być pasywnie-agresywne, lub zmanipulowane.


"Czy nie uważasz, że..."


Ten początek zdania to mój ulubieniec. Przykład z życia:


"Czy nie uważasz, że powinieneś opublikować na Facebooku przeprosiny dla wszystkich, którzy poczuli się urażeni Twoim ostatnim wpisem na Facebooku?"


Po pierwsze, każde zdanie rozpoczynające się od "czy nie uważasz, że..." zamień na "Według mnie..."


To nie jest pytanie. Rozmówcy nie obchodzi Twoje zdanie. To jest zakamuflowane stwierdzenie, ze zbytecznym znakiem zapytania na końcu. Rozmówca wyraża jedynie swoje zdanie.


Dlaczego to zdanie jest szkodliwe?


Wyobraź sobie, że Stefan mówi do Marysi:

➤ "Czy nie uważasz, że w czerwonym będziesz wyglądać lepiej?"

oraz wersja druga:

➤ "Według mnie, w czerwonym wyglądasz lepiej"


Druga wersja jest słaba. Marysia może ją odrzucić, bo kim niby jest Stefan, aby miała liczyć się z jego zdaniem?


Pierwsza wersja jest za to całkiem fajna. Nie wyraża otwarcie zdania Stefana, a jedynie (albo 'aż') wsadza do głowy Marysi wątpliwości odnośnie jej wyglądu i to jest szkodliwe.


Wracając do mojego przykładu:


➤ Gdybym uważał, że kogoś za coś powinienem przeprosić, to prawdopodobnie bym to zrobił. Tekst od czytelnika nie jest więc pytaniem, a stwierdzeniem "uważam, że powinieneś przeprosić..."


➤ czytelnik wspomina coś o "ludziach, którzy poczuli się obrażeni". Skąd on wie o istnieniu tych ludzi? Nikt taki się do mnie nigdy nie zgłosił. Czytelnik wyraża więc w zdaniu myśl "ja poczułem się urażony", tylko nie ma odwagi tego napisać.


Ostatnio ktoś napisał do mnie:

"Czy nie boisz się o swoją reputację, publikując takie teorie?"


Po przejściu przez Unknow-translate wygląda to tak:

"Tracisz dobre imię w moich oczach publikując takie teksty"


Problem polega na tym, że mi NIE zależy na dobrym imieniu w oczach tego człowieka (bo go nie znam), dlatego musi się on fałszywie powołać na zagrożenie utraty dobrego imienia w oczach innych ludzi. Skąd on wie, że inni ludzie myślą tak, jak on? Nie wie - to manipulacja.


Rozmowa z ludźmi starającymi się wsadzić Ci do głowy własne myśli i używający przy tym presupozycji ("istnieją obrażeni ludzie") jest stratą czasu. Zazwyczaj nawet nie odpowiadam na takie wiadomości. Ostatnio miałem dobry humor, więc kilku odpisałem - nic dobrego z tego nie wynikło


"Myślałem, że <coś pozytywnego>"


To zdanie to kultowy sposób kończenia ze mną rozmowy. Używa go praktycznie każda obrażona na mnie osoba.


Przykład:

Zagaduje do mnie kobieta, lat 60+, która prosi o włamanie się na konto jej ex-męża na Facebooku (ja naprawdę takie teksty dostaję ). Oczywiście odmawiam. Nawet nie umiałbym tego zrobić. Kobieta kończy wiadomość tekstem:


"Myślałam, że zna się Pan na zabezpieczeniach. No cóż.".


Jeśli ktoś używa zwrotu "Myślałem, że X" to znaczy, że właśnie powiedział odwrotność tego zdania. Kobieta ze zdania powyżej po prostu napisała nie wprost, starając się mnie sprowokować:


"Skoro nie włamie się Pan na to konto, to jest to dowód na to, że nie jest Pan ekspertem".


Dziś rano dostałem też tak samo zmanipulowany tekst:

"Myślałem, że ciśniesz po manipulacjach w mediach i wyjaśniasz wiele spraw"


Była to odpowiedź na moją odmowę opublikowania pewnego tekstu, który jest niezgodny z moją wizją świata. Czytelnik stwierdza więc, że popieram manipulację w mediach (lub jestem jej częścią), nie chcąc opublikować tego, co jego zdaniem opublikowane być powinno.


Pozornie niepowiązane ze sobą zdania


"Jakub, jesteś rozsądnym i inteligentnym człowiekiem i pewnie zazwyczaj nie robisz głupot. Powiedz mi, dlaczego używasz Maca?"


Jest to pokazanie pozornej sprzeczności. Na jednej szali jest rozsądek i inteligencja, na drugiej używanie komputera Mac. Problem w tym, że tutaj sprzeczności nie ma, a jedynie wyrażona jest opinia rozmówcy - według niego osoby inteligentne i rozsądne raczej z Maca nie korzystają.


Taki typ wypowiedzi jest szczególnie wredny, bo za każdym razem, gdy zwracam na niego uwagę rozmówcy, dostaję wyjaśnienie:


"Ale o co Ci chodzi? Przecież to są dwa, zupełnie niezależne od siebie zdania! Moja wina, że Ci się w głowie połączyły i ja się z tego muszę teraz tłumaczyć?"


Niektórzy próbują mi wmówić, że tylko ja tam widzę powiązania.


Zrób prosty eksperyment. Będąc w pracy, jakby nigdy nic, powiedz do koleżanki/kolegi, że masz ochotę na seks. Następnie zapytaj go/ją, czy ma jakieś plany na wieczór.


To są dwa, zupełnie niepowiązane ze sobą zdania. Tak Ci się tylko powiedziały jedno po drugim. Pierwsze mówi o Twoim aktualnym stanie (przecież nie wspomniałeś nic o rozmówcy, tylko mówisz o sobie!), a drugie to ciekawość czy koleżanka/kolega ma plany na wieczór. Inteligentna osoba, oczywiście rozdzieli te zdania jako niezależne, a jeśli jest taka jak Mrugalski, to możesz mieć problem, bo jej się one (zupełnie niesłusznie oczywiście!) skleją w głowie


Mówiąc krótko: nie za często zdarza się, że ktoś wypowiada przypadkowo dwa powiązane ze sobą zdania, w tym jedno wartościujące. To jest manipulacja lub wydanie osądu.


Pozorna pochwała


➤ "Piszesz świetne teksty jak na programistę".


Pochwałą byłoby stwierdzenie:

➤ "Podoba mi się Twój tekst"


dopisek "jak na programistę" to taki pstryczek w nos

Nie wierzysz? Prosty eksperyment:


Powiedz do koleżanki z pracy i obserwuj reakcję:

➤ "Pięknie dziś wyglądasz"


a do drugiej:

➤ "Pięknie wyglądasz jak na kobietę w Twoim wieku"


Wypowiadając drugie zdanie, trzymaj gardę i zdejmij okulary jeśli je nosisz.


Zbyteczne przymiotniki


"To może podeślij mi te Twoje rzeczowe i prawdziwe linki wyjaśniające Twój słuszny punkt widzenia"


Zbyteczne słowa: rzeczowe, prawdziwe, słuszny

Do tego zwrot dystansujący: "te Twoje"


Krótko mówiąc, rozmówca robi sobie z Ciebie żarty. Nie chce żadnych linków i nieważne co mu teraz podeślesz, zostaniesz wyśmiany.


Samoobrona


Jak się bronić przed takimi ludźmi?


➤ Na wszelkie pytania "czy nie uważasz..." odpowiadaj szczerze i krótko, czyli: NIE


➤ Na wszystkie "Myślałem, że" nie reaguj. Każdy ma prawo myśleć, co tylko zechce. Te zdania mają Cię tylko sprowokować


➤ Jeśli ktoś wypowie "pozornie niepowiązane ze sobą zdania", zapytaj, dlaczego dodał to pierwsze zdanie, skoro nie jest ono związane z tematem i pozornie zupełnie nic nie wnosi. Tutaj rozmówca zacznie się plątać.


➤ Jeśli dostaniesz pozorną pochwałę, zakomunikuj, że jest to pozorna pochwała, która nijak Cię nie chwali, a momentami nawet Ci ubliża


Zakończenie


Odkąd zacząłem unikać ludzi stosujących ten sposób komunikacji, czuję ogromną ulgę. Bycie stale zatrutym przez uszczypliwe komentarze i wypowiadane nie wprost przytyki jest psychicznie szkodliwe.


Ważna uwaga:

Nie każdy człowiek komunikujący się w ten sposób robi to świadomie, dlatego warto najpierw zwrócić komuś uwagę na sposób wyrażania się.


Jeśli masz jakieś fajne przykłady pasywnej-agresji lub manipulacji ze swojego życia, to się podziel w komentarzach - zbieram takie kwiatki

d2aa2837-f81a-4837-9eb0-0b5a825fd249

@Unknow Nie uważam, żeby zdania rozpoczynające się "Czy nie uważasz, że..." były toksyczne. Często zadaje pytania w taki sposób, żeby zrozumieć rozumowanie drugiej osoby. Dodatkowo zazwyczaj po tym opisuję swój punkt widzenia, aby odbiorca mógł zrozumieć mój punkt widzenia, żebyśmy doszli do tego np. czemu nasze poglądy się różnią.

  • w przykładzie Marysi z sukienką- Czemu wsadzanie do głowy wątpliwości jest szkodliwe? Może faktycznie stwierdzi, że w czerwonym wygląda lepiej, albo np. stwierdzi, że w czerwonym wygląda jak zdzira.

  • Może kwestia, kto zadaje takie pytanie ma znaczenie, czy Stefan który jest jej mężem czy Stefan który jest jej wujkiem

@UzytkownikHejto teksty, do których się odwołujesz, podałem jako przykłady manipulacji. Nie jest to zazwyczaj toksyczne ani jednoznacznie szkodliwe (nie podałem tego w tekście, to Twoja opinia). Co nie zmienia faktu, że jest formą manipulacji, czyli wpłynięcia w sprytny sposób na decyzję lub sposób myślenia drugiej osoby.


"Wsadzanie do głowy wątpliwości" nie jest zazwyczaj szkodliwe. Jest manipulacją. Można przekazać swoje zdanie drugiej osobie i wtedy ta osoba może je odrzucić np. rzez to, że status osoby mówiącej jest za niski (np. obcy gość z internetu). Przy wsadzeniu myśli do głowy, trudniej jest oddzielić, co jest myślą naszą, a co umieszczoną w głowie podstępem. Czy to jest szkodliwe? Nigdzie tego nie napisałem. Czy to jest manipulacja? Tak.

Zaloguj się aby komentować

Taki mały test, shitpostujcie w komentarzu aby miał powiadomienia. Wieczorem powiem wam ile expa z nich wpadło po zaznaczeniu ich jako odczytane.


Na ten moment 50% zawodowca i 20 powiadomien.


Jak wam mija niedziela?

Ja biorę się za dzisiejsze wiadomości

Zaloguj się aby komentować

@NinomaeInanis @adrian-wieczorek nie, nie... Polityka niech się trzyma od nas z daleka. Jest pięknie bez tego dziadostwa - po chorobę frustrować się czymś na co i tak nie mamy wpływu? Oby jak najdłużej udało się taki stan zachować.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wiecie co jest fajne w hejto? ze mam bardzo podobne odczucia będą tutaj jak kiedyś podczas używania Gadu Gadu czy będąc aktywnym użytkownikiem mpcforum, ta przyjemność z User Experience i przyjemność bycia częścią portalu który będzie duży w przyszłości spotęgowana otwartymi użytkownikami którzy tworzą kulturę serwisu propaguje u mnie jeszcze większa aktywność na serwisie na rzecz innych portali społecznych które używam jako "trafic to youtube".


Trzymam kciuki za dalszy rozwój @hejto. Nie schrzancie tego i weźcie na poważnie propozycje nas twórców jak i innych użytkowników

A ja po cichu bardzo mocno trzymam kciuki, żeby ten portal był wolny od polityki i opłacanych klakierów KAŻDEJ opcji politycznej

@PLANTRON O to to - w sieci jest wystarczająco dużo miejsca na przerzucanie się ekhm.. łajnem, Hejto póki co ma wysoki poziom - bradzo podobają mi się tematyczne, wyczerpujące wpisy. Obawiam sie jednak, że jesli zyska na popularności to napływ niezbyt ambitnego kontentu będzie nieunikniony. W moderacji nadzieja

Zaloguj się aby komentować

Krótki opis mojej osoby i zachęta do obserwowania.


Jestem Adrian, 25Y , co zapewne nie było trudne do odgadnięcia. Mieszkam w Niemczech i jestem uczącym sie twórca filmowym. W studiu muzycznym jestem osoba odpowiedzialna za produkcje materiałów filmowych i fotograficznych wszelakiej maści / może sie przełamie i będą vlogi z tego. Jestem twórca kanału YouTube sygnowanym moim imieniem "Adrian Wieczorek- W Niemczech po polsku!"


youtube.com/c/adrianwieczorek


Na ten moment stałym formatem jest cotygodniowe podsumowanie wiadomości bez zbędnego pierdolenia a także zmiany prawne. W planach są nowe formaty bardziej tematyczne. (Foto)


Poza materiałami z YouTube chciałbym wam zaoferować #qualitycontent z zakresu #produkcjafilmow i #design ( ostatnia seria o percepcji). W ten sposób będą mogl dać wam ciekawy Content który będę musiał sobie przetłumaczyć z Angielskiego/Niemieckiego na polski co utrwali długotrwale moja wiedze.


Jeżeli Ciebie zaciekawiłem to obserwuj moja skromna osobę i

#wieczorekcontent


interesują Ciebie tylko poszczególne tematy?

#design #grafika #fotografia

#produkcjafilmow


Miłego weekendu!

da93f409-978c-49a6-aeb5-b786e93d0ca6

@lubieplackijohn będzie! Na ten moment walczę z przemeblowanim xD i muszę znowu wiercić, chciałem kupić green screen ale k⁎⁎wa nigdzie nie jest dostępny jako papier w normalnej cenie poniżej 100e :__|

32814b49-2188-49b9-b79d-e9b3379a3fd9

Zaloguj się aby komentować

@JustMe to musi być jednolita zieleń

@lubieplackijohn wyjdzie nie za dobrze


Mógłbym kupić molton albo inny materiał ale on będzie wtedy powyginany a nie mam zamiaru cały czas mieć włączonego greenscreen mode xD

Zaloguj się aby komentować

Zrobiłem to - abyś Ty nie musiał. Spędziłem tydzień na Clubhouse


Ostatnio sporo się mówi o tej sieci, głównie ze względu na jej niedostępność. Trzeba mieć zaproszenie, aby się tam dostać, a o to nie jest tak łatwo. Jeśli nie masz znajomych w sieci, to za przyjemność dołączenia zapłacisz od kilkudziesięciu do nawet 100zł (po tyle w necie chodzą zaproszenia).


Początek przygody z aplikacją


Dostałem zaproszenie, zainstalowałem aplikację i tutaj pierwsze niemiłe zaskoczenie.


Aplikacja zaczęła męczyć:


  • udostępnij nam swoją listę kontaktów

  • Nie

  • nooo weź udostępnij!

  • Nie!

  • jak nie udostępnisz, to nie dostaniesz 2 zaproszeń i nie będziesz mógł zapraszać nikogo!

  • nie udostępnię!

  • no to nie…


Tak oto stałem się użytkownikiem Clubhouse bez możliwości zapraszania kogokolwiek, ale za to dane moich znajomych nie wyciekły do chmury





Po rejestracji przyszedł czas na wstępną konfigurację konta. Pytają tylko o imię i nazwisko oraz fotkę/awatar.


Podałem to, co chcieli. Następnie musiałem wybrać zainteresowania.

Lista jest… noo…. jakby to powiedzieć


Oto lista kategorii i opcji do wstępnego wyboru.


Identyfikacja: LGBTQ, Czarni, Azjaci, Niepełnosprawni, Kobiety

Nie pasuję do żadnej


Wiara: Buddyzm, Judaizm, Islam, Hinduizm, Ateizm, Agnostycyzm i na końcu taka jedna najpopularniejsza religia na świecie była jeszcze


Inne: Wellness, Medytacja, Zdrowie, Fitnes, Samorozwój itp.


Moje pierwsze wrażenie:


Ale bieda! A gdzie są komputery, biznes, marketing, startupy?


Okazuje się, że są i można je bez problemu wybrać, ale nie na starcie. Trzeba wejść w ustawienia zainteresowań i wtedy widać wszystkie dostępne kategorie. Zaznaczyłem więc to, co trzeba.





Ciekawe jest to, że Clubhouse podpowiedział mi, kogo mogę obserwować. Nie mam pojęcia jak on to dobrał (zgaduję, że kilkadziesiąt osób ‘wyciekło mój numer telefonu’), bo nie udostępniłem kontaktów, ani nie zaznaczyłem wtedy jeszcze żadnych zainteresowań, a zobaczyłem listę naprawdę świetnie dobranych pod moje zainteresowania ludzi. To jest plus! Miłe zaskoczenie.





Dodałem garść osób do obserwowanych i wylądowałem na swoim ‘wallu’. Miałem tam dwie trwające rozmowy. Jedna o tym co to jest Clubhouse, a druga o tym… dlaczego warto mieć konto na Clubhouse


Kliknąłem ‘explore’ aby zobaczyć, co aktualnie ‘leci na Clubhouse’ i znalazłem jakąś rozmowę o biznesie w social mediach. Dołączyłem, posłuchałem, a po kilkunastu minutach nawet wirtualnie wszedłem na scenę i podzieliłem się swoimi przemyśleniami.


Tak średnio uczestniczyłem w jednej dyskusji dziennie, słuchając rozmów (puszczone w tle) po około godzinę dziennie.


Taki tam miły czasoumilacz w tle. Zamiast radia jest OK. Na 8 sesji odezwałem się w trzech.


Moje przemyślenia


➤ Clubhouse to piekło introwertyka. Lubisz chodzić na afterparty po konferencjach? Często odszywasz się przy wspólnej posiadówce przy stole? U cioci na imieninach jesteś duszą towarzystwa? Jeśli odpowiedź na te pytania brzmi ‘NIE’, to obawiam się, że możesz być podobny do mnie i Clubhouse nie jest dla Ciebie


➤ Ta sieć to ekstremalny zjadacz czasu połączony z nieefektywną komunikacją. Nie lubię komunikacji synchronicznej. Nie lubię także słuchać czegoś, czego nie mogę puścić na 150% szybkości. Clubhouse to taki podcast, tylko że w trakcie słuchania każdy może dorzucić coś od siebie.


➤ Clubhouse bardzo przypomina mi telewizję. Masz teraz godzinkę wolnego? No to masz pecha, bo na temat programowania rozmawiamy o 20:10, a o 19:30 masz sesję marketingową. Czasami trzy sesje nakładają się na siebie i możesz słuchać tylko jednej. Oczywiście nie da się wrócić do tego co było, więc pielęgnujesz FOMO (Fear Of Missing Out).


➤ Zabranie głosu było dla mnie skrajnie trudne. Czasami próbowałem wbić się w dyskusję po 5-6 razy, zanim ktoś skończył swój słowotok. Ale to nie wina aplikacji, a moich zdolności komunikacyjnych (czy tam ich braku).


➤ Im więcej osób obserwujesz, tym lepsze i ciekawsze polecane rozmowy dostajesz. Niestety, jest jeden mały problem. Obserwując zaledwie 39 osób, dostawałem około 10-15 powiadomień o nowych ciekawych rozmowach dziennie. Fizycznie nie da się w tylu uczestniczyć. Po kilku dniach wyrzuciłem powiadomienia.


➤ Rozmowy anglojęzyczne są naprawdę ciekawe, ale ciągną się godzinami… szkoda mi czasu, a wszystko jest na żywo bez możliwości zatrzymania, cofnięcia itp.


➤ Polska scena Clubhouse to w zasadzie samorozwój, autopromocja, magia przyciągania, produktywność i inne rzeczy, od których trzymam się z daleka


➤ Gdyby nie inicjatywa ‘DEV-Radio’ (info znajdziesz w dzisiejszym #unknowNews), to nie miałbym czego szukać na Clubhouse. To na polskiej scenie jedyna sensowna grupa eventów, w których uczestniczyłem (nie mówię, że nie ma innych. Mówię, że w innych ciekawych nie uczestniczyłem).


➤ Na Clubhouse nie obserwujesz ludzi, których lubisz. Obserwujesz ludzi, których ZAINTERESOWANIA lubisz. Z tego powodu mam w obserwowanych znajomych oraz kilka losowych osób, których dobrze nie znam (albo i wcale nie znam), ale mają fajne zainteresowania, dzięki czemu 'dziedziczę' od nich powiadomienia o ciekawych eventach.


Podsumowanie


To nie jest sieć dla mnie. Kończę przygodę z Clubhouse po około 7 dniach.

Nie jest to sieć zła, ale potrzebujesz mieć czas, kochać poznawać nowych ludzi, uwielbiać rozmowy z obcymi… czyli w skrócie musisz niebyć mną. Wtedy wszystko będzie OK


Aplikacja nadal się ze mną targuje. Dzisiaj powiedziała, że za moją książkę kontaktów da mi 5 zaproszeń, ale jestem twardy i kontaktów nie oddam

c130d885-684f-447b-a2d6-53a8fbee0238

@Unknow Piszesz, że zabranie głosu jest trudne. Nie ma w pokojach żadnych moderatorów dyskusji, którzy nią sterują?

A co do listy kontaktów: ależ Ty masz silną psychikę

@Unknow Kiedy napiszemy coś lepszego z możliwością nagrywania. A tak serio to dla mnie trafiają dwie osoby co się udzielają. Andrzej i Oskar. Btw ta na Androidzie apka działa!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jakby mi ktoś miesiąc temu powiedział, że pierwszą stroną, którą sprawdzę po włączeniu komputera nie będzie Facebook czy Vikop a będzie to jakieś Hejto to bym nie uwierzył.

@PeBe True Od momentu odkrycia tej perełki, FB nie widziałem xD Po prostu mam inne miejsce do scrollowania i nie proponują mi tutaj co chwilkę reklam rzeczy, które mnie nie interesują

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór państwu! W końcu mi się udało... rozkręcić i skręcić ponownie łóżko, ile pierdolenia ze zmniejszyć pokoju i to tylko łóżko było xD a jutro szafy już mi się nie chce

Zaloguj się aby komentować

poprzedni wpis usunąłem bo nie organalem błędów ortograficznych XD


Dobry wieczor państwu, dzisiaj będą późnym wieczorem was tutaj zamęczał, dzisiaj mam w planach zmianę umeblowania w mieszkaniu i utworzenia studia w jednym z nich. możliwy wzrost jakości filmów


Uprzedzając, pytania Sasin 2.0 i inne materialy będą, zbieram materialy źródłowe no i musze to także z praca pogodzić

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja jeszcze konta nie skasowałem, ale odkąd jestem na hejto to wpadam tam tylko kliknąć wykop przy jakimś znalezisku o naszym nowym, lepszym portalu.

#jebacwykop i ich chromosom+

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pozwolę sobie nawet stworzyć własny tag: somu


Kumpel nie widział mojego narzekania w internecie, albo widział? Nie wiem.

Stało się! Dostałem regulamin, ale jeszcze nie patrzyłem... Boję się otworzyć, za to zgłosił kilka błędów w apce. Poprawimy, ale cuda się dzieją z magią hejto

Zaloguj się aby komentować