#zzyciaelektryka #praca #pracbaza #linkedin


Dostałem dziś wiadomość na LinkedIn od pani Talent Acquisition. Wg niej szczegółowy opis stanowiska i wszystko co bym chciał wiedzieć jest już umieszczone w opisie - nie spersonalizowany, a skopiowany. Tyle pracy wykonała, a ja mam czelnosc prosić o kontakt telefoniczny.


Jak mnie to miało zachęcić do aplikowania na to stanowisko?


W moim odczuciu brakuje tu informacji nt. benefitow, zarobków.

0d333d67-1b95-4225-88d7-ad0551794bf1

Komentarze (10)

ja takie oferty olewam. Jeśli ktoś nawet nie podaje widełek to szkoda mojego czasu. Kiedyś dostałem nawet spoko ofertę, fajny projekt no i pomyślałem, że mogę spróbować. Potem okazało się, że górne widełki były poniżej tego co miałem wtedy o dobre 20%. Szkoda czasu, chyba, że ktoś aktywnie szuka. Rekruterów trzeba szkolić

Kumpel pracował dla GE (dywizja od elektrowni) i zawinął się przy pierwszej okazji. Zamiast pracy blisko domu wysłali go do Dublina. Sam mieszka w Małopolsce.

@dru_gru ja pracowałem jako ich podwykonawca na preassembly w porcie w Amsterdamie... burdel to delikatne określenie na brak organizacji z ich strony

Wystarczyło zapytać o zarobki i czy wysyłają owoce do domu jak praca zdalna (owocowe czwartki), wszystko. Robisz gówno burze ...

Ni ziębi, ni parzy. Wkurza mnie jedynie podejście - wysłałam wiadomość - napracowałam się i nie będę nic więcej podawać.

@Soadfan rekruterki to stan umysłu.


Ja jakiś czas temu dostałam wiadomość od jednej takiej, że ma dla mnie super ofertę zgodną z moimi kwalifikacjami (nie podała nawet nazwy stanowiska) i czy dam jej nr bo chciałaby zadzwonić. Napisałam jej, żeby mi podesłała więcej szczegółów tej oferty, nazwę stanowiska, opis obowiązków itd, to mi odpisała że to super oferta w dziale księgowym, i tyle xD

Zaloguj się aby komentować