
Prezydent Puław Paweł Maj jednak uniknie aresztu. Okazało się, że ktoś potajemnie opłacił grzywnę zasądzoną urzędowi miasta na Lubelszczyźnie. Kara grzywny dotyczyła sprawy korzystania z orlika przy Szkole Podstawowej nr 4 w Puławach. Maj, jako reprezentant Puław, miał spędzić za kratkami pięć dni. #wiadomoscipolska