Zwabiono ich oferując pensje do 3000 dolarów miesięcznie i możliwość uzyskania rosyjskiego obywatelstwa – Al Jazeera.
Werbowano obywateli Sri Lanki, jednego z najbiedniejszych (kto był, ten się zgodzi) krajów świata.
„Nie wiedzieliśmy, że to będzie tak niebezpiecznie” – powiedział Al Jazeerze 36-letni Senaka Bandara, który został ranny na froncie. Próbował wyciągnąć spod ostrzału ciężko rannego rodaka Nipunę Silvę, ale nowy nalot ukraińskich dronów zniszczył ich ziemiankę, a Senaka był zmuszony się ratować.
Inni mieszkańcy Sri Lanki, również znajdujący się na pierwszej linii frontu w obwodzie donieckim, znaleźli ciało Nipuny. To już drugi rodak, który zmarł tam w ostatnich miesiącach – poinformował w serii wiadomości na WhatsApp Senaka, który obecnie przebywa w szpitalu w Doniecku.
Według niego w Doniecku powiedziano im, że będą zaangażowani w „pracę pomocniczą”. Przeszli dwa „szkolenia”, po których zostali wysłani na front: „Ale my nie wiedzieliśmy, że tam atakują”.
NieTV
#ukraina #wojna #srilanka #rosja

