Komentarze (20)

@Airbag Od lat jeżdżę do lasu, wymyślam sobie jakieś ścieżki na przełaj i najczęściej kończę na zwierzęcych szlakach, a dopiero w tym roku miałem pierwsze trafienie - ale za to jakie! xD


6974890c-4c99-45f8-9ee7-06832f7ba82b

@Airbag bardzo ładne poroże i to z koroną gratulacje. Mi w zeszłą sobotę udało się znaleźć rosochę. W sobotę idę znowu

a0d05acd-c77a-4825-ac71-809c9d3533a0

@Fletcher Piękna. Szkoda że nie świeża ale i tak piękna...

Tyle lat chodzę po lasach i do tej pory tylko jedną znalazłem mimo że łosie widuję prawie codziennie. Nie szczęści się...

@wiatrodewsi ale i tak to jest z tego sezonu wydaje mi się? Tylko że leżała ze dwa może i trzy miesiące?

No szczęście ważne w tym "fachu" Szliśmy we trzech, 3 metry od siebie i to akurat mi pod nogami się znalazło poroże

@Fletcher Niee, to ubiegłoroczna. Gdyby była zrzucona miesiąc dwa temu (łosie wtedy gubią), to pieczęć nie była by tak zzieleniała. Poleżała sobie roczek, ale to idzie doczyścić. Ważne że gryzonie nie napoczeły

@wiatrodewsi naprawdę to rok leżało? to północ polski więc pokrywa śnieżna była spora i długo, nie ma szans, że to od grudnia zzieleniało?

@Fletcher Moim zdaniem - nie, nie ma szans. Żeby wystąpił taki ładny "glon" musiało przeleżeć choć jeden sezon intensywnej wegetacji. Grudniowa wyglądała by praktycznie jak świeżutka, z białą, ewentualnie lekko tylko przybrudzoną pieczęcią. Zapewniam Cię że w śniegu by się nie omszyło

@wiatrodewsi ajaja, wielka szkoda bo liczyłem w końcu na tegoroczną jeszcze nie udało mi się świerzaka znaleźć. Zawsze zeszłoroczne Ale nie narzekam bo łopata ładna

@Fletcher Jak będziesz cierpliwy to znajdziesz i swieżą. Trzeba bić te grube kilometry przez jak najciekawsze lokacje leśne i w końcu musi coś wpaść. Ja np. swoją chwilę chwały i radości miałem dzisiaj. Cudem jakimś, ale trafiła się świeża. Tyle tylko że byczek młodziuteńki, więc i rososzka maleńka. Do Twojej jej wiele brakuje

67ac773e-44a2-45d3-bac8-6932779d60fe

@wiatrodewsi cierpliwości nie brakuje cieszę się jak jestem w lesie nawet kiedy nic nie znajdę A ostatnio czaszka bobra się trafiła. Jestem takim leśnym zbieraczem śmieci co ciekawszych A znalezisko bardzo ładne

@Fletcher Właśnie tak do tego trzeba podchodzić - najważniejsze to pobyć na łonie przyrody, pocieszyć się lasem, popatrzeć na sarny czy łosie. To jest bardzo dobre dla psychiki, pozwala się wyciszyć, dystans złapać. A znajdki? Czasem się uda coś trafić, zazwyczaj nie - to nie jest najważniejsze, nie ma się co zniechęcać. Ja dziś nie znalazłem nic, za to spotkałem znajomego który chodzi za zrzutami. Poszedł tam skąd ja przyszedłem. Po 2 godzinach spotkałem go znowu. Niósł 2 piękne tyki. Ja je ominąłem...

Trochę smuteczek, ale tak już jest. Nie ma się co przejmować, przyjdzie kiedyś dzień że znowu się sfarci

@wiatrodewsi Otóż to. Mam podobne podejście Ja rok cały okrągły chodzę do lasu. Akurat się składa tak, że początek roku to akurat "sezon na poroża".

@Airbag Uuu, czternastak to już nie w kij dmuchał, pofarciło się. Warto nad nim posiedzieć by odzyskał blask.

Uwielbiam te wymienne, jelenie kości. Jest w nich jakaś magia.

Zaloguj się aby komentować