proste: niech za każdym przejazdem dzwonią do dyżurnego, trują d⁎⁎ę, marnują ich czas, to może coś się zmieni. Skoro mają obowiązek pytać, to niech skrupulatnie wypełniają go.
@szponovic no to mailem Nawet do centrali. Listy zwykłe będą trochę kosztowne, ale w sumie mogą też pomóc narobić roboty. Zatrudnienie armii odpisującej, znakującej koperty, przygotowującej to wszystko będzie realną pracą.