Znajomy się spytał, czy na urodzinach jego dzieciaka dałoby radę, żebym zrzucił jakichś np. żołnierzyków że spadochronami z drona., a dzieciaki by łapały. Niedawno kupiłem, więc odpowiedziałem mu, że się upewnię.


Upewniłem się, że nie ma szans w dostępnych mi kategoriach i komunikuję to znajomemu.


Tymczasem znajomy już się wypytał Chińczyka, żeby zważył zabawkowe żołnierzyki i jak się okazało, że jeden waży 7 gram, do tego spadochron też 7g, to już zdążył kupić i do mnie mówi, że to absolutnie żadnej krzywdy wyrządzić nie może, spadający powoli żołnierzyk z plastiku 7 gram, to waży mniej niż paczka zapałek.


W końcu przyjął do wiadomości, że nie chodzi o wagę i przepisy zabraniają zrzucać cokolwiek, nawet ulotki, a ja swoich uprawnień ryzykować zamiaru nie mam.


Dwa dni minęły i znajomy dzwoni, że w sumie to przecież może padać, wtedy dzieciaki by się w domu musiały gnieździć, więc jego chłopak chce zorganizować urodziny na sali gimnastycznej w szkole, byle byłby dron zrzucający żołnierzyki XD


(Wewnątrz budynków nie obowiązują przepisy dotyczące bezzałogowych statków powietrznych.)

Więc mam urządzenie do zrzucania ładunków: 40 zł w Chinach, waga z paskiem: 32g, trzeba teraz będzie potestować samo zrzucanie i ile tych żołnierzyków na raz się weźmie, czy spadochrony będą się otwierać itp. Wiem, że mniejszego drona do tego zadania to już trudno sobie wyobrazić, ale jak sądzę ten jakoś też da radę. Nie chcę mocno przekroczyć 100g ładunku wliczając w to akcesorium, więc zrzut będzie pewnie po pięć żołnierzyków na raz.


Znajomy pyta, czy byłaby opcja, żeby sobie dzieciaki polatały, frajda jest o tyle, że mam do niego gogle. Powiedziałem, że się zastanowię, ale na pewno jeśli już to umawiamy się tak, że jeśli cokolwiek byłoby uszkodzone chociaż minimalnie albo nawet tylko porysowane, to on kupuje mi nowe, a zepsute sobie zatrzymuje.


Na drona mam wykupioną u producenta wymianę na nowy w razie uszkodzenia za 110 zł, więc o niego się nie obawiam, bardziej o gogle, są więcej warte.


Zastanawiam się, czy nie zrobić dzieciakom jakiegoś testu w jakiejś grze, żeby wyeliminować totalnych narwańców. Np. w grze X (np. symulator drona na telefon) w trakcie imprezy muszą pokonać tor przeszkód w czasie Y minut, żeby móc polatać moim dronem. Te próby to byłaby dodatkową atrakcja. Oczywiście wcześniej dałbym znać o jaką grę chodzi, żeby sobie poćwiczyli.


Czy ktoś z Was latał na jakichś urodzinach dzieci? Co sądzicie o pozwalaniu na polatanie dronem? Na zewnątrz niemożliwe z uwagi na przepisy, ale w sali jak najbardziej legalne. Dzieciaki po 11 lat, więc już potrafią w razie potrzeby zachować ostrożność. Znajomemu ufam, ale dla pewności wyślę mu screeny z cenami nowych sprzętów i niech potwierdzi na piśmie, że zgadza się na takie ceny.


https://streamable.com/xdtqyg


#drony #dzieci #pytanie

29481add-0286-4de4-a19a-2821d3c2b408

Komentarze (18)

@fisti Kłopoty z tym związane to ostatnia rzecz, której bym sobie życzył, ale czy mógłbyś być bardziej konkretny, jakie kłopoty? Dzieciaki łapiące żołnierzyki chyba nie ryzykują kontuzją bardziej, niż gdy się gonią. Chyba, że chodzi Ci o coś innego.

@Zwalisty Jak łapią żołnierzyki to spoko. Ale jak dasz im kierować całkiem szybkim pociskiem, choć faktycznie leciutkim, to mogą wpaść na zajebiste pomysły. To główne ryzyko przychodzi mi do głowy

@ataxbras Akurat nad pozwalaniem na latanie wciąż się zastanawiam. Będę siedział obok i jakby co, to mogę natychmiast zabrać kontroler. Do tego dron będzie ustawiony w trybie normalnym, więc z ograniczoną mocą.

Tam będzie też ojciec czuwał, koledzy będą wybrani, a nie cała klasa. Jakby ktoś miał głupi pomysł, to małym kamieniem zrobi o wiele większą krzywdę.

No ale czuję się ostrzeżony i zobaczymy.

moge sie mylic, ale afaik w pomieszczeniach obowiazuja czesciowo takie przepisy jak na zewnatrz, a poza zrzucaniem, to jezeli dron ma kamerke i mozliwoskc transmisji live, to jest od 14. roku zycia i wymagaja ukonczenia tego kursu online, ale ja bym sie nie spinal, bo kto ma cie na tym zlapac i ukarac? i w sumie dlaczego ciebie, jak to kolega "pozyczyl" drona i pod jego opieka sa dzieciaki? chyba jakby cos poszlo bardzo nie tak (komus by sie stala krzywda) i by sie ktorys gowniak wysprzeglil i jakas madka by to zglosila na psiarnie.


zeby dronowi sie nic nie stalo to bym siedzial obok latajacego dzieciaka i trzymal palec na przycisku od emergency stop, drony upadek z tych kilku metrow przezywaja bez sladu. jak do neo mozesz sie polaczyc i z aparatury i telefonu na raz, to moze ma funkcje trainer, gdzie moglbys przejac stery w dowolnym momencie.


zeby dzieciakom nic sie nie stalo, to bym kazal im usiasc na jakims krzesle podczas latania, zeby wczuwajac sie nie wywalily sie na ryjek i rozbily gogli, a reszcie bym zalatwil jakas ochrone oczu, bo to jedyne co sobie moga trwale i powaznie uszkodzic. wyobrazam tez sobie jak beda biegac zeby zlapac zolnierzyka i patrzac w gore, biegnac w ten sam punkt zdeza sie baniami, ale kaski to moze byc przesada xD


ryzyka sa niezbyt powazne i malo prawdopodobne, wiec jak to dobrze rozegrasz, to na 100% nic zlego sie nie stanie, najgrozniejsze moga byc przewrazliwione matki i surowe prawo, nie wiem jak sie dobrze zna kolega z rodzicami dzieciakow, ale niech pogada moze z ojcami i uprzedzi o co chodzi


latanie po pustej sali moze byc malo interesujace na wiecej niz 3 minuty, rozwazylbym jakies baloniki z helem na dluzszych sznurkach zeby sobie latac wokol jakichs obiektow zawieszonych w powietrzu


nie wiem czy dzieciaki to jest jeszcze generacja fortnajta na plejstejszyn czy juz full on ipad kids, wiec cwiczenia na apce symulatorze moga miec sens tez jako obeznanie sie z koncepcja kontrolera


pozdro i powodzenia w zarazaniu mlodziezy pasja do zarabistego hobby!

@5tgbnhy6 Dzięki za odpowiedź. Faktycznie jakiś "tor" z balonów można byłoby zrobić, to świetny pomysł, dzięki!

Jeszcze będę się upewniał, ale szybkie google mówi, że w budynkach przepisy lotnicze nie obowiązują. Czasem prawo jest logiczne i na logikę, to wtedy dron nie jest statkiem powietrznym i nie może zagrażać innym statkom.

Matek nie będzie, jeden lub dwóch innych ojców maj być (na pewno byłoby więcej ojców, gdyby nie absolutna abstynencja w trakcie imprezy), a Neo ma nawet śmigła osłonięte z góry i z dołu, to nawet śmigłem nie draśnie, więc bardzo bym się nie obawiał.

Co do kontrolera, to i tak mam kontroler motion, tym się steruje jak niczym innym, bo steruje się też wychyłem. O tej gierce to myślałem, żeby wyeliminować narwańców, ale po prostu upewnię się u znajomego, że nie będzie tam dzieciaków, które mogą wyciąć jakiś numer.

Ja już dzwoniłem raz pod numer na stronie pansa.pl i tam urzędnik udzielił mi informacji, więc po prostu tam zadzwonię albo napiszę pytanie i będę miał odpowiedź prosto ze źródła, czy latanie w pomieszczeniach nie podlega przepisom o statkach powietrznych.

Wiele lat temu w moim mieście był taki wypadek, a do tej szkoły chodziła córka mojej ówczesnej partnerki. Wiem jak to było z pierwszej ręki, jeden ojciec przyjechał quadem na festyn, ale on siedział na quadzie za każdym dzieciakiem i asekurował. No ale ta dziewczynka tak ostro przekręciła manetkę, nie celowo, tylko chciała się złapać, że jego przechyliło do tyłu i nie mógł dosięgnąć kierownicy.

Więc ten teges, kilkaset kg kontra 250 gram z żołnierzykami XD


2a5b6e20-19a8-4120-a584-af74fd8299a6

@Zwalisty tym motion kontrolerem to jest najbezpieczniej, najłatwiej i zarazem najwięcej frajdy dla dzieciaków czy osób mających pierwszy raz kontakt z dronem. w zasadzie używam tego tylko do tego, czyli jak wiem ze ktoś nie ogarnie normalnego sterowania a bardzo chce polatać dronem.


sprawdź to o czym pisze @5tgbnhy6 czy możesz z poziomu apki odpalić panic button, jak nie to po prostu na MC bądź gotowy wcisnąć i tyle

@Zwalisty 1. Robiłeś uprawnienie, wiec pewnie zdajesz sobie sprawę, ze w C0 masz zaraz latać nad skupiskami bądź w pobliżu zgromadzeń ludzi, do których dzieci bez wątpienia się zaliczają.

2. Fizyka. Nie wiem jak wysoka będzie ta hala, ale spadochrony muszą mieć czas, żeby się otworzyć, spuszczone z drona beda pchane podmuchem ze Śmigiel, dzięki czemu mogą łatwo zamienić się w pociski wystrzelone w grupę dzieci.

3. Oddanie kontrolera grupie rozentuzjazmowanych dzieciorow, wyrwanych z zabawy, które będą się przekrzykiwac i urządza nieformalny konkurs, kto wymyślił głupszy sposób na lot dobrej jest pomysłem złym samym w sobie. Dron nawet w najwolniejszym trybie na sporą drogę hamowania, to, ze będziesz w pobliżu i możesz wziąć kontroler w każdej chwili, nie znaczy że unikniesz wyrządzenia szkody. Jak juz chcesz, weź tego młodego od znajomego w inny dzień, wytlumacz mu wszystko, sam na sam, przeszkol i wtedy tak tylko jemu polatać gdzieś na otwartej przestrzeni.

@nxo ad1 skupisko ludzi to takie zgromadzenie w którym osoba ma ograniczoną możliwość przemieszczania się ze względu na znajdującesię w bezposrednim pobliżu inne osoby. jak na koncercie, trybunach sportowych itp

@nxo nie wiem. skupiska o których mówi regulacja o której napisałeś to takie skupiska ludzi gdzie nie możesz się swobodnie przemieścić z miejsca na miejsce, bo ludzie wokół ciebie są tak blisko "skupieni". dziesiątka dzieci biegająca po pustej sali gimnastycznej chyba nie ma skrępowanych w ten sposób ruchów? nawet jeżeli te przepisy miałyby zastosowanie w takiej sytuacji, a nie mają, bo po pierwsze latasz wewnątrz, a po drugie wszystkie osoby biorą udział w tym lataniu. nie są postronne. nie są skupione w sposób uniemożliwiający swobodne przemieszczanie się.

@voy.Wu nie wiem, nie będę się kłócił, jednak pomysł budzi me obawy, wiadomo, ze pośród "swoich" można nagiag pewne zasady, ale mimo wszystko ja bym się nie pisal na taką zabawę.

@nxo tylko że OP tutaj żadnych zasad nie nagnie. wynika to z definicji "zgromadzenia" podanej przez Urząd Lotnictwa Cywilnego: https://ulc.gov.pl/drony/informacje-ogolne/czesto-zadawane-pytania-faq/pytania-ogolne/co-to-jest-zgromadzenie-osob


takie urodziny na sali gimnastycznej nie są zgromadzeniem w świetle tych przepisów:

  • zgrupowanie ludzi na otwartej przestrzeni - nie spełnia

  • dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób - nie spełnia

  • wiąże się z możliwością poruszania się jednostki w celu uniknięcia konsekwencji wymknięcia się spod kontroli drona -dzieci mają gdzie uciekać, nic nie blokuje ich ruchów na boki

  • możliwość swobodnej ucieczki lub oddalenia się od drona jest ograniczona - nie jest, mają całą salę gimnastyczną (zawody mistrzowskie są organizowane w mniejszych pomieszczeniach z udziałem widowni)

  • nawet gdyby to był mecz z pełną widownią na tej hali, to wciąż nie jest zgromadzenie w "otwartej przestrzeni"

według mojego rozumienia w takiej hali obowiązują zasady obiektu i odpowiada za nie organizator/wynajmujący/zarządca obiektu


jak upcham u siebie w salonie 20 osób i będę im powerloopy pokazywał nad głowami to nie może mi policja mandatu wystawić. jak komuś wybiję oko to może mnie pozwać, ale nie mają tu zastosowania przepisy od ULC

@nxo Daję Ci pioruna, bo ostrożności nigdy za wiele, ale dodam do tego co pisał @voy.Wu że być może masz źle wyobrażenie o tej imprezie. Tam będzie kilkanaście dzieciaków i kilku dorosłych na sali gimnastycznej, to może gdyby wszyscy stanęli ściśnięci w jednym miejscu to można byłoby mówić o mikro skupisku. Interpretacja prawa jest taka, że nie wolno latać nad osobami, które są w tłumie i nie mają możliwości swobodnie się odsunąć. 20 osób na powierzchni sali gimnastycznej, nawet jeśli są w grupie, to nie skupisko.


Natomiast właśnie dlatego napisałem, żeby poznać różne opinie oraz żeby mój pomysł został skrytykowany, bo absolutnie nie mam zamiaru pakować się w jakiekolwiek problemy.


Co do żołnierzyków, to dlatego pisałem ich masę, jest ona niższa niż paczki zapałek. Czy da się czymś takim wyrządzić szkodę - dla pewności sprawdzę to i się upewnię, ale bardzo wątpię. Od samego początku bierzemy pod uwagę takie rzeczy, które są niegroźne. Ewentualnie zamiast żołnierzyków możemy do spadochronów przyczepić np. cukierki.


A co do lotu dla dzieciaków, no to właśnie masz wyobrażenie o randomowi grupie dzieciaków i słusznie, ale to mają być odpowiedzialne dzieci, w sensie wyselekcjonowane właśnie po to, żeby któryś dzieciak nie zepsuł zabawy jakimkolwiek wybrykiem. Innymi słowy to są odpowiedzialne dzieci rozumiejące, że jak odstawią jakiś numer, to nie będzie atrakcji.


W ten sam sposób mógłbyś opisać jakim zagrożeniem jest dmuchany zamek, bo w porównaniu z grzecznym siedzeniem przy stole to prawie śmiertelne zagrożenie.


Podchodzisz do tematu jakby dron był pociskiem, a dzieci nie mogą się ruszyć, tymczasem dron nie jest cichy, a w razie najgorszego scenariusza, czyli dziecko wlatuje dronem w inne dzieci, to one przed uderzeniem drona np. w twarz się po prostu zasłonią.


No i właśnie nie będzie to grupa rozwrzeszczanych dzieciaków i jeden steruje, no przykre że tylko takie masz wyobrażenie o dzieciakach.


Latanie będzie w goglach, więc pilot nie musi dokładnie widzieć drona. Więc tor przeszkód może być po jednej stronie sali, a impreza po drugiej i od innych dzieci będzie drona cały czas oddzielało minimum 10 metrów. Nie ma najmniejszej szansy, aby dron tyle przeleciał bez reakcji.


Ale jak pisałem, tego pozwolenia na latanie nie jestem pewny. Nawet jeśli się zgodzę to powiem znajomemu, że rezerwuję sobie prawo weta, jakbym uznał, że dzieciaki są zbyt nieprzewidywalne czy właśnie takie, jak w Twoim opisie.


Przygodę z dronami zacząłem pod koniec zeszłego roku i naprawdę nie zależy mi na utracie możliwości latania oraz nie należę do osób bezmyślnie realizujących swoje pomysły. Ale co do zagrozen, o których piszesz, to nie czuję się przekonany, ale oczywiście dzięki za uwagi.

O ile dobrze widzę to jest to dji neo. On sam waży 135g, chcesz wrzucić na niego 100g z czego 60g zrzucisz będąc dronem pod samym sufitem hali? Co może pójść nie tak...

@Skawarotka Dobrze widzisz, więc z tych 60 gramów połowa to waga spadochronów. No mam nadzieję, że zgodzimy się przynajmniej w tym, że cieniutkie szmatki poliestrowe nie stanowią zagrożenia, czyli spadochrony. Chyba, że nie?


Pozostaje więc chyba jedynie kwestia siedmiogramowych żołnierzyków z plastiku. Wiec będziemy to sprawdzać. Gdyby na przykład był problem z otwieraniem się spadochronów, to wtedy ogólnie pomysł zrzucania samych plastikowych figurek jest mało atrakcyjny. Natomiast może się okazać, że nie będzie również problemów z otwieraniem się spadochronów.


Pamiętaj, że w całej Europie dopuszczone do latania po samej rejestracji są drony 249 gram, bo uznano, że taki dron spadający Z wysokości 120 metrów nie jest w stanie wyrządzić takich szkód, aby należało tego zabronić bez zezwoleń. A Ty się obawiasz siedmiogramowych żołnierzyków spadających z 10 metrów.


Z jednej strony chcę zachować maksymalną ostrożność, ale z drugiej mam wrażenie, że reprezentujesz stanowisko, aby najlepiej to z domu w ogóle nie wychodzić, bo można się potknąć na chodniku.

@Zwalisty chodzi mi o to, że po zmniejszeniu masy dron wystrzeli w górę zanim się przeliczy i zmniejszy moc silników. Myślę że po prostu uderzysz dronem w sufit, lepiej przetestuj to wcześniej z takim obciążeniem i zobacz jak dron się zachowuje, najlepiej pod dachem żeby nie miał dostępu do GPS.

@Skawarotka Oczywiście, że będą testy w tej sali z wyprzedzeniem, na spokojnie. Natomiast już wiem, że dron absolutnie na pewno nie wystrzeli w górę, a wiem to dlatego, że widziałem jak ten dron zachowuje się, gdy go się naciśnie palcem od góry, kiedy wisi stacjonarnie. On koryguje zmianę obciążenia natychmiast. A dotknięcie palcem od góry i potem odsunięcie tego palca to odjęcie większej siły, niż 60g masy. Dron podlatuje wtedy o kilka centymetrów a nawet mniej i tyle mu wystarcza, żeby zmianę masy skorygować w ułamku sekundy. Jak chcesz to nagram Ci to za chwilę ze zrzuceniem czegoś nawet cięższego niż 60g w budynku bez GPS.

To już prędzej spadochrony żołnierzyków zostaną pchnięte w dół przez odrzut śmigieł, ale to też przestanie być znaczące po kilkudziesięciu centymetrach, natomiast to będzie właśnie bardziej popchnięcie, a nie odrzut. Z zrzut będzie z wysokości ok. 6 metrów, więc duży zapas na rozłożenie się spadochronów.

Zaloguj się aby komentować