Komentarze (22)
@Fafalala tak więc. Mój wykonywany zawód to "sterowniczy procesów chemicznych". Zależnie od instalacji to siedzę przy kompie i ustawiam co by wszystko dobrze szło i się produkowalo. Na niektórych sterownikach praktycznie wszystko robisz z kompa a na niektórych masz trochę chodzenia i pracy manualnej.
Ogólnie tą pracę może wykonywać małpa po odpowiednim przeszkoleniu.
I tak naprawdę "zabawa" zaczyna się dopiero jak się coś spierdoli, typu rozszczelni rurociąg, wywali jakaś pompę ważna, jakiś zawór się nie otworzy itp. wtedy dopiero człowiek może poczuć, że żyje, no ale nie odjebalo mi jeszcze na tyle żeby sabotować instalacje by się coś działo xD
@Fafalala pewnie nie. Zostane zgorzkniałym, narzekającym na wszystko gburem.
Plusem tej roboty którą teraz wykonuje jest praca zmianowa gdzie mam dużo wolnego, dodając do tego, że moja żona też jest pracownikiem zmianowym i jak wróci do pracy to na inną brygadę to będziemy mieli dużo czasu (mam nadzieję) na opiekę nad szczypiorkiem. Jedyna opcja na pracę na ciężarówkach w moim przypadku to wywrotka, betoniarka, śmieciarka albo jakaś dystrybucja gdzie codziennie byłbym w domu. Nie chcę zostawiać żony i syna samych i być weekendowym (albo np 3/1) gościem w domu.
Proponowałem żonie, że mogę robić kurs na C+E i iść na międzynarodówkę ale musiała by sama ogarniać dom i syna i byłoby to niezdrowe dla nas wszystkich. Zgodziła się z moją opinią
Zaloguj się aby komentować
