zawsze gdy odwiedzam kogos kto posiada kota to juz w drzwiach powala mnie fala smrodu kocich szczynow. nie wazne czy to mieszkanie z kotowiezieniem 24/7 czy dom z ktorego sraluch wychodzi gdy chce - zawsze jest smrod.


niestety zjawisko tolerancji zapachowej sprawia ze kociarze nie zdaja sobie sprawy z tego jak u nich capi i wydaje im sie ze wszystko jest ok. jeszcze te wszystkie choroby ktore koty przenosza na ludzi - toksoplazmozy grzybice swierzby glisty bleeeeh. w cywilizowanym swiecie prawidlowe miejsce dla kotow to smieszne filmiki w internecie a nie dom.

a5b9166a-2445-420b-82e8-821a9136df6a

Komentarze (12)

Ja mam inne odczucia psiura czuć od wejścia kota nigdy nie wyczułem, czasem się dowiadywałem pod koniec wizyty jak wychodził z drugiego pokoju, odór psa zawsze czuć na kilometr jego łuj wymieszany z polem i sierścią

@Acrivec tolerancja zapachowa. robil do kuwety ale potem w tym grzebal i obszczanymi lapkami roznosil zapach po domu. do lozka pewnie tez lubil wskakiwac.

@BrzydkiBurak smakuje nie tyle co podobnie jak tak samo. Problem w tym żeby ogarnąć czy twoje mięso na talerzu ma zajęcze długie uszy czy kocie krótkie. Stary numer vipowskich knajp w której możesz zjeść niby zająca

Zaloguj się aby komentować