Zaraz zaraz, bo coś mi tu nie pasuje. Jest sobie ten cały Zakon Jedi. Anakin Skywalkier okazuje się, że ma moce to go zabierają od matki z planety gdzie oboje byli niewolnikami. Wykupują tylko dzieciaka, jego matkę tam zostawiają. Nie wracają po nią z porządną ofertą (zakładając, że wcześniej nie mieli przy sobie pitosu) mając na uwadze komfort psychiczny swojego nowego wychowanka. Po jakimś czasie Anakin spodobał się wpływowemu staremu politykowi Palpatinowi. Ten zabiega o to by Jedi podsyłali mu Anakina do chaty bo go polubił i chce z nim spędzać czas. Jedi uważają to za spoko pomysł bo chłopak w sumie może jakąś ciekawą informację usłyszy. Przecież kuźwa to jest absurd. Się za dzieciaka tego nie wyłapywało ale tutaj przecież to jest jasne na białym, że w tej całej relacji coś nie halo a Jedi dopiero jak Anakin zostaje Sithem to widzą problem. #starwars #scifi #filmy #kosmos

61b85840-335d-4663-b37f-83428dc8333f

Komentarze (8)

@Rimfire bo cały ten zakon to takie idealistyczne przekręty. Bierny, kiedy cała Republika szła się coraz bardziej j⁎⁎ać, tak jak szczycili się jak duzi są, tak praktycznie nie byli w stanie kontrolować zewnętrznych rubieży, ich udawanie, że są tacy szlachetni, wspaniali i "lepsi" sprawiło, że praktycznie na własne życzenie stworzyli sobie Vadera, żeby potem dać się wyrżnąć. Co jak co, ale Dooku rozgoryczony rozkładem wartości Zakonu trafił w punkt z podsumowaniem skąd się to wszystko wzięło. 2 cytaty to dobrze opisują, szczególnie ten drugi:

Even though I knew that the Senate was corrupt, the Council was fallible, and Jedi training methods far from perfect, I remained with the Jedi Order for twelve years after Galidraan. Why? Because I still believed that I could accomplish some good as a Jedi. I thought I could bring about some positive changes, right certain wrongs, and do better than maintain the status quo. In short, I was an utter fool.


The Jedi Order's problem is Yoda. No being can wield that kind of power for centuries without becoming complacent at best or corrupt at worst. He has no idea that it's overtaken him; he no longer sees all the little cumulative evils that the Republic tolerates and fosters, from slavery to endless wars, and he never asks, 'Why are we not acting to stop this?' Live alongside corruption for too long, and you no longer notice the stench. The Jedi cannot help the slaves of Tatooine, but they can help the slavemasters.

I tak jak mówisz- za dzieciaka tego się nie wyłapywało bo łooo kosmos łooo statki łooo miecze świetle robią wzium wzium i fajna muzyczka, ale teraz, po tych wszystkich latach widać, że taki Dooku portretowany na bezwzględnego i pozbawionego moralności sitha to nie jest źródło problemów, tylko skutek braku reakcji na nie. Człowiek rozgoryczony problemami, które szczerze chciał naprawić, ale nie mógł, bo albo system go blokował, albo dziwny system moralności grupki, która trzymając władzę i widząc, że to już długo nie pociągnie robiła wszystko, byleby tylko utrzymać swój własny status quo i swoją zajebistość jeszcze chwilę dłużej. Bo to, że Republika upadnie to oni doskonale wiedzieli, jestem o tym przekonany. Po prostu mieli to w d⁎⁎ie, bo dalej żyli mokrymi snami z ery High Republic.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu o to to. Zwłaszcza Yoda w punkt. Podobna refleksja jak z Miyagim z Karate Kida. Spoko dziadzia, mentor i erudyta ale tylko z pozoru bo się okazuje, że wsadza kij w mrowisko i trenuje faktycznego gnębiciela. Yoda też. Niby taki genialny mentor na uchodźctwie a to on sam do tej sytuacji doprowadził swoją nieudolnością i tolerancją zepsucia moralnego.

Ale Tam sie to przynajmniej czesciowo trzyma kupy: jest scena jak windu I Yoda w rozmowie doszli do tego ze moce Jedi oslably. No I byli tez infiltrowani: hrabia dooku byl Jedi ktory przeszedl na ciemna strone I mial mnostwo pozytecznych informacji dla palatine. Generalnie Jedi poczuli sie zbyt pewnie I bardzo Im zaszkodzilo ciagle mieszanie sie do polityki

@b0lec mi chodziło bardziej o tą część, że bogaty dziad otwarcie lubił spędzać czas z nastoletnim chłopakiem a Jedi go tam posyłali bo im było na rękę mieć wtykę pod nosem senatora czy kim on tam był

Zaloguj się aby komentować