Zaplanowałem wyjazd na jedną z greckich wysp, Santorini, ale zaczęły się trzęsienia ziemi. Zdarza się, tym bardziej że to bardzo aktywny region.

Postanowiłem zmienić kierunek i zaplanować wylot na Teneryfę, ponieważ jeszcze kilka szlaków zostało mi do przejścia, ale wczoraj słyszałem, że wulkan Teide zaczyna o sobie przypominać.

Nie wierzę w czary i magię, ale w zabobony już tak, i mam wrażenie, że pan piekieł zaczyna mnie prześladować. I nie wiem jak wam to powiedzieć, ale w czerwcu planuję przyjechać do Polski na kilka dni. Uważajcie tam na siebie

#heheszki #podroze #diablo

Komentarze (7)

@michalnaszlaku Teide przypomina o sobie odkąd pamiętam. Jak się wjedzie na szczyt to wali siarą, jakby ktoś Komandosa z Żabki otworzył.

A jak przyszło co do czego to w 2021 jebnęło na La Palmie.

Zaloguj się aby komentować