Zaczynam się czuć lepiej. Każdego dnia trochę bardziej.
Nadrabiam zaległości w domu, w życiu, w głowie. Kontakt z dzieckiem się poprawił - mam czas, mam cierpliwość, mam siłę żeby wytłumaczyć zamiast krzyczeć. To jest bezcenne.
Mam wolny czas. Tylko dla siebie. I dopiero teraz widzę jak bardzo mi tego brakowało. Przez lata nie miałem chwili żeby się zatrzymać i pomyśleć.
Dalej boli mnie brzuch. Dalej jestem zmęczony. Ale stopniowo dociera do mnie w jak słabej sytuacji byłem. Te pieniądze z korpo absolutnie nie były tego warte.
A że nigdy nie nauczyłem się żyć w luksusach i zawsze byłem sobą - to poza numerkami na koncie będzie tylko lepiej.
Jestem pozytywnie nastawiony. Choć dzisiaj trochę choruję na jakiegoś wirusa
#wypaleniezawodowe #blog