Z takich ciekawostek zyciowych to przypomnialem sobie jak za gowniarza ojciec z sasiadem wymieniali u nas sedes w kiblu - w bloku. No i wiadomo, gruba robota, flaszka na stol, zagrycha bo to gowniana robota i na trzezwo nie ruszysz. Majstry sie znietrzezwili do takiego stopnia, ze uznali, iz juz sa wystarczajaca wstawieni zeby smrod nie przeszkadzal, a jednoczesnie na tyle trzezwi, ze podolaja zadaniu. Robota szla wyjatkowo gladko i bezproblemowo jak na mozliwosci mojego ojca i sasiada. Stary sedes zdemontowany, zero uszkodzen etc. ale sasiad spostrzegl, ze w sumie jak juz zdemontowali sedes to moznaby odkamienic rure odplywowa. Moj ociec kawal chlopa, a sasiad karakan wiec doszli do porozumienia, ze sasiad wezmie srubokret i zdrapie najgrubsza rdze. No i szlo za⁎⁎⁎⁎scie. Sasiad mial swoj dzien, zdrapal rdze w rurze odplywowej od pionu ... az stwierdzil, ze w sumie to reka mu sie miesci to i ten pion tez udrozni zeby gowno nie zalegalo przy naszym odplywie. Drapal i drapal ... az w koncu ktos nasral z gory mu na reke. No i to by bylo na tyle roboty w pionie xD Robote dokonczyli, flaszke pozniej tez. Sasiad potem jeszcze kilka lat wypominal, ze u nas mu na reke nasrali. #gownowpis

Komentarze (13)

@100mph wymiana sracza w bloku to nie jest prosta sprawa. Jak to robiłem, to zakleiłem odpływ taśmą z workiem, bo musiałem jeszcze położyć płytki. Jak ktoś walił w sedes i spuszczał wodę z góry, to bałem się za każdym razem, że w końcu to gówno mi wypierdoli z rury i zagryzga mi mordę xD gowniana robota

@100mph Mialem remontowana kuchnie, wracam otwieram drzwi a tam z pionu buraczki wystrzeliwuja po calej kuchni az po swiezo malowana sciane. Korek zapychajacy znalazlem w korytarzu, do teraz nie wiem co sie odjebalo.

Pod koniec PRL wracam do mieszkania, płyta i parter, a cała podłoga to basen z gównem. Jak się zatkało, to cały pion wywaliło. Wyparłem z pamięci jak to sprzątałem.

Zaloguj się aby komentować