You can't blame man for the gods' creation


Dawno już przestałem miotać się w amoku

Choć często testuje wszechświat me granice

Na odcisk nadepnie, przygniecie tchawicę

Mały waterboarding zrobi gdzieś w potoku


Dobrze, kufa mać, że się zbliża koniec roku

Szykuj jakieś znice, bo jak bracia Golec kwice

Jedno co bym to - zrodził się na Martynice

Zamiast wchodzić pieszo na czwarte piętro bloku.


Nie czuj poczucia winy, gdyż to wszystko dzięki

Temu Panu bucku, on cię stworzył bowiem

W takim właśnie kształcie, więc kiedyś odpowiem


Na sądzie ostatecznym, że moje udręki

Winy, grzechy, zasługi - to on. W ramach podzięki

Wezmę tylko kuboty i zdzielę go po głowie.


Jest to moja #diriposta na sonet diproposta w #nasonety w #zafirewallem

#tworczoscwlasna

Komentarze (2)

Zaloguj się aby komentować