Komentarze (6)
Muszę was zmartwić, to wcale nie musiał być sztorm. Gdy pracowałem jeszcze na stoczni taka ciekawą opowieść zasłyszałem. Była ekipa od malowania ładowni, i mieli taką zasadę jak malarz zaczynał tańczyć i śpiewać to go zmieniali na innego.
@boogie bardzo obowiązkowy i zarazem odważny człowiek. w taki sztorm.... no, no... przeciez ten okręt musiał skakać jak, nie przymierzając, koń z Valony! Chapeau bas!
Zaloguj się aby komentować