Komentarze (35)

@yeebhany Ta po lewej to mi przypomina przypadek jednej baby, co się "zabawiała" z kotem. Posmarowała sobie pucie czymś co kot lubił, żeby ją polizał...


Skończyła na OIOMie.

@libertarianin zrozumiałam to zupełnie inaczej, że te babki porównują wychowywanie dzieci do trzymania kota w domu czy rośliny. Spotkałam się już z tym, ze określają się mianem matki w stosunku do swojego zwierzaka.

I zeby nie bylo - jestem bezdzietna, nie lubię dzieci i nigdy nie bede ich miala, ale moim zdaniem takie zachowanie umniejsza roli prawdziwym matkom.

@libertarianin że się nie da zjeść ciastka i mieć ciastko. Albo się jest matką i się obchodzi dzień matki albo nie i bycie „kocią mamą” albo mamą dla roślinek”, to zwykłe robienie kurwy z logiki.

@yeebhany


@libertarianin Jak wiesz kolego mody się kreuje a nawet projektuje, a ludzie są podatni. Promowanie mody na bezdzietność (oprócz mody na egoizm i skupianie się wyłącznie na sobie) w krajach gdzie liczba urodzeń leży i kwiczy od dziesięcioleci to w moich oczach zbrodnia zasługująca na Norymbergę.

Właściwie to się wpisuje w definicję ludobójstwa.

1a55a356-08e9-42d7-ac6d-bb7252c50189

@libertarianin Weź mi wytłumacz bo mnie ciekawi jak podążały twoje myśli, że zadałeś pytanie o liczbę dzieci. Jak to się łączy wg ciebie z tematem dyskusji?

@MrBean czysta ciekawość jak dla mnie może sobie kobieta kupić nawet roombe i nazywać się mamą robotów.


Przecież dla prawaków to powinno być ok że taka osoba nie ma dzieci. Jakby pomyslec logicznie to powinni zachęcać do takich działań lewicowe działaczki i cieszyć się że będzie ich mniej w nastepnym pokoleniu.


@Opornik no to do roboty

@libertarianin otóż to, mnie osobiście bardzo cieszy, że takie jednostki się nie rozmnażają i nie przekazują swojego spierdolenia dalej.

Zmuszanie kobiet które nie chcą mieć dzieci do posiadania dzieci jest złe, bo potem macie takie mamy madzi którym wypada z kocyka, albo matki które nie kochają swoich dzieci i te dzieci potem wchodzą na wykop na tag przegryw, albo głosują na konfederacje.


A jeżeli chcą tą dziurę emocjonalną zalepić posiadaniem pieska, roślinek, kota, kochanka, lub jakiegoś hobby to nie powinna to być zbrodnia tylko klepnięta okejka z dopiskiem "cieszę się że znalazłaś swoje miejsce".

@libertarianin Przecież @yeebhany dobrze to wyjaśniła. Nikt im nie zabrania hodowania zwierzątek czy roślinek, ale to ich nie czyni mamami i umniejsza prawdziwym mamom. Podobnie nie żądam nazywania mnie kosmonautą, gdy oderwę się na metr od ziemii, albo naukowcem gdy odkryję że płatki śniadaniowe są bardziej chrupkie, gdy najpierw podgrzeje się mleko, a dopiero później wsypie płatki niż przy podgrzewaniu mleka z już wsypanymi płatkami. Opieka nad kotem to nie macierzyństwo.

@libertarianin gorzej gdy te dzieci wchodzą potem na hejto, zakładają konto z wenszem i nieudolnie trollują napierdalając chochoła

Chodzi o to, że lewaki rzekomo uważają, że wychowanie dzieci to to samo co trzymanie kota albo hodowla kwiatów. Że właścicielka kota to też matka.

xD lewaki jak zwykle pierwsze do zmieniania języka, ale jak coś to to przecież "tylko słowa". Język jest ważny i słowa są ważne.

@libertarianin To slaby z ciebie rodzic skoro masz dzieci a nie rozumiesz czym jest macierzynstwo. Przeslij im wyrazy wspolczucia, z okazji zblizajacego sie dnia dziecka.

@Quake xD

-samobój,

-"mamo będziesz babcią" w wieku 14 lat

-i drugi samobój

co może pójść nie tak xD


żródło: dane empiryczne dla każdego z ww. przypadków:

-loszka od kotów ma już żółte papiery bo depresja w wieku 14 lat

-loszka od tatuaży 3 raz zmienia TERAPEUTĘ, a teraz bierze mózgotrzepy od psychiatry

-loszka od kwiatków się tnie i jest po próbie S


No ale wiadomo, anegdotki to nie prawda xD

Polska prawica i szukanie problemów tam, gdzie ich nie ma:

Kraj jest pisowskim bantustanem - I sleep.

Baba woli mieć kota/roślinki niż bachora - real shit.

Zaloguj się aby komentować