Wystarczy, że trochę napada śniegu i ruch na drogach jest całkowicie sparaliżowany. Żadna nowość, ale do tej pory nie potrafię tego pojąć dlaczego ludzie aż tak się wloką. Ja rozumiem, że należy dostosować prędkość do panujących warunków, ale to jest po prostu dramat co się dzieje. Ludzie popadają ze skrajności w skrajność. Jak jest dobra pogoda to zapierdalają, a jak trochę sypnie to praktycznie w ogóle się nie poruszają. Masaaakra.
#zalesie #pogoda #zima
