Wypadek podczas wyścigu 24h Le Mans, 1955. 83 ludzi zginęło i ponad 120 rannych
#historia #starszezwoje #motoryzacja

Wypadek podczas wyścigu 24h Le Mans, 1955. 83 ludzi zginęło i ponad 120 rannych
#historia #starszezwoje #motoryzacja

Współczuję tym co musieli zbierać zwloki, szczególnie na tych trybunach, tam musiał być sajgon
Przez pierwsze dwie godziny wyścigu trzej kierowcy: Eugenio Castellotti, Mike Hawthorn i Juan Manuel Fangio przewodzili na przemian stawce. Na 33 okrążeniu, naprzeciwko głównej trybuny, Hawthorn niespodziewanie podjął decyzję o zjechaniu do boksu i zaczął hamować. Zaskoczony jadący za nim Lance Macklin w celu uniknięcia kolizji wykonał gwałtowny skręt w lewo, nie widząc, że z pełną prędkością pędzą tuż za nim dwa Mercedesy, którymi kierowali Levegh i Fangio. Levegh w ostatniej chwili uniósł rękę by ostrzec Fangia, po czym uderzył w Macklina z prędkością ponad 200 km/h. Jego pojazd, wyrzucony w powietrze, uderzył w szczyt wału ziemnego przed zatłoczoną trybuną i roztrzaskał się. Zginął kierowca. Silnik i fragmenty karoserii zabiły wielu widzów, przy czym pokrywa silnika − wirując z ogromną prędkością − zadziałała jak nóż gilotyny[1].
@kirby martwy link. Tutaj działający: https://www.youtube.com/watch?v=aMquWAxpYAM
@myrmekochoria "Za kierownicą auta Mercedesa zdominował drugą część mistrzostw oraz skrócony sezon 1955 - rozgrano wtedy tylko siedem z planowanych 11 rund. Stało się tak w następstwie największej wyścigowej tragedii w dziejach: podczas 24h Le Mans startujący pod pseudonimem Pierre Levegh doświadczony Pierre Bouillin, który trzy lata wcześniej prawie wygrał słynny maraton w pojedynkę, najechał na prostej startowej na samochód jednego z rywali. Mercedes Francuza przefrunął nad barierą i wpadł w tłum na głównej trybunie. Zginęło prawie 90 osób i sam kierowca. Niewiele brakowało, a jadący tuż za zespołowym kolegą Fangio też zostałby uwikłany w tę kraksę. Mistrz świata pisał w swoich wspomnieniach: "To że wciąż żyję, jest zasługą Levegha. Uniósł rękę i zasygnalizował zjazd w lewo, a ja w tym momencie miałem stopę na hamulcu:"
Po tej tragedii odwołano Grand Prix Francji, Niemiec, Hiszpanii i Szwajcarii - gdzie zresztą wprowadzono zakaz organizowania wyścigów na torach, uchylony dopiero w 2015 roku i to jedynie dla wyścigówek elektrycznych."
Cytat z książki Mikołaja Sokoła pt. "Szybko, szybciej, najszybciej". Akurat dzisiaj czytałem ten fragment a dzięki Tobie dostałem wizualną relację z tamtej tragedii.
Zaloguj się aby komentować