Wychodzi facet na ulicę i macha rękę by zawołać taryfę. W tym samym momencie taryfa zatrzymuje się obok jego, otwierają się drzwi, a kierowca mówi:

-Perfekcyjnie trafiona chwila! Identycznie jak Mirek.

Pasażer:

-Kto???

-Mirosław Woźniak... Jest to facet, który wszystko robił zawsze w samą porę. Podobnie jak jak pan - pan podniósł rękę dokładnie w momencie, gdy ja jechałem. Dokładnie tak wszystko wychodziło w życiu Mirkowi -jednym słowem idealnie.

-Nikt nie jest idealny.

-Ale w przypadku Mirka właśnie tak jest. Był wspaniałej atletycznej budowy. Mógł wygrać Wielkiego Szlema w tenisie. Mógł grać w golfa z profesjonalistami. Śpiewał jak słowik, tańczył jak gwiazda z Broadwayu, a gdyby pan mógł usłyszeć jak grał na fortepianie! Był niesamowitym facetem.

-Wychodzi na to, że rzeczywiście był wspaniałym człowiekiem.

-Ale to jeszcze nic! Miał pamięć jak komputer. Pamiętał urodziny wszystkich których znał. Znał się na winach, zawsze wiedział do którego dania które ma zamówić oraz jakim widelcem jeść każdą potrawę. Umiał naprawić wszystko. Nie tak jak ja. Kiedy wymieniam bezpiecznik, pół ulicy zostaje bez prądu... Ale Mirosław Woźniak robił wszystko idealnie.

-No niesamowity facet!

-Zawsze wybierał najszybszą drogę przez miasto. Nie tak jak ja. Ja zawsze utknę gdzieś w korkach... Ale Mirek nigdy się nie mylił. Również doskonale umiał się obchodzić z kobietami. Nigdy im się nie przeciwstawiał - nawet kiedy nie miały racji... Zawsze był idealnie ubrany, a buty miał zawsze idealnie wyglancowane. Był doskonałym człowiekiem! Nikt się nie może porównać z Mirosławem Woźniakiem.

-Wyjątkowo ciekawa osoba. Jak go pan poznał?

-Niestety nigdy go nie poznałem. Umarł, a ja ożeniłem się z wdową po nim.


#opowiescidziwnejtresci

#pasjonaciubogiegozartu

#taxi

#zwiazki

#heheszki

Komentarze (4)

Zaloguj się aby komentować