Wszyscy patrzą tylko na USA i Izrael w starciu z Iranem a nie widziałem jeszcze by ktoś brał pod uwagę "kwestię Chasydzką".
Chasydzką? Ale co do licha mają wspólnego z Iranem Polsko-Ukraińscy Żymianie?
Otóż to jak Chasydzi byli odbierani przez pozostałą społeczność Żymiańską możecie pewnie pomnożyć przez kilka, gdy chodzi o Szyizm w Islamie, a juz szczególnie jeśli chodzi o "walecznych" Wahabitów z półwyspu Arabskiego.
Chasydzi byli dla nowo powstałego Izraela bardzo dużym zagrożeniem, odłamem religijnym, ortodoksyjną sektą która negowała powstanie tego państwa. Dlatego mądrym było się ich pozbyć rękoma jakiegoś malarza i jego popleczników.
Co do Iranu... Szyici są dla Sunnitów jeszcze większym wrogiem. Ważniejszym wrogiem niż jacyś tam chrześcijańscy innowiercy.
Dlatego Arabii, Katarowi czy Bahrajnowi zniszczenie Iranu jest bardzo na rękę. I skoro już wojna trwa to chętnie rękoma Hamerykanów. Choć oczywiście sami bogaci szejkowie woleli by nadal spokojnie prowadzić swoje interesy i kupować kolejnego bentleya co tydzień.
Tylko to ewentualne ostateczne rozwiązanie kwestii Szyickiej może wyjść Wahabitom bokiem.
Bo powoli pojawiają sie słuchy że ci marines wysyłani do zatoki mogą nie tylko napaść na Iran, ale też zaanektować ziemie wokół zatoki. I nie tylko wyspę Chark czy terytoria Irańskie ale też np ZEA, Kuwejt czy Bahrajn.
Oczywiście wszystko po to by zaprowadzić pokój i demokracje w tej części świata. Wcale nie dla ropy i gazu ziemnego.
To oczywiście tylko teoria spiskowa, ale sami przyznajcie. Ciekawy byłby to zwrot akcji gdyby jakimś cudem wygrali z milionową armią Iranu i "tak na wszelki wypadek by dać światu pewność żeglugi" zaanektowali również zimie Arabów
#wojna #iran #usa #izrael #religia #islam #historia
