Wrzucałem tutaj kiedyś taki żart, jak to rybak złowił złotą rybkę, poprosił o "interes" do ziemi, a z wody wyskoczył rekin i odgryzł mu nogi.
No więc naszła mnie właśnie taka refleksja, że ironią losu w tym stylu jest fakt, że zastanawiałem się kiedy znajdę czas umyć rower i ogarnąć napęd, a następnego dnia wyjebałem się na nim, w wyniku czego nie mogę nawet złapać kierownicy przez pozdzierane dłonie.
Rower już czysty, pozostało nałożyć wosk xD
#rower
