Wrocław jak Londyn? Rewolucyjny plan powiększenia miasta trafił do rządu

Czy już za rok Wrocław stanie się największym miastem w Polsce? Taki scenariusz przewiduje projekt, który właśnie trafił na biurko premiera Donalda Tuska. Jeśli rząd przychyli się do wniosku, od 1 stycznia 2027 roku stolica Dolnego Śląska wchłonie aż dziewięć okolicznych miast i gmin, zwiększając swoją powierzchnię ponad pięciokrotnie. "W ten sposób stalibyśmy się terytorialnie największym miastem Polski – ponad dwa razy większym od Gdańska i trzy razy większym od Warszawy" – czytamy w uzasadnieniu projektu.


Wrocław nie powiększał swoich granic od 1973 roku. Wtedy do miasta przyłączono m.in. Rędzin, Świniary czy Marszowice. Tym razem mowa o prawdziwej administracyjnej rewolucji. Jak podaje portal tuwroclaw.com, zgodnie z projektem, miasto miałoby wchłonąć niemal cały powiat wrocławski oraz część powiatów trzebnickiego i średzkiego. Powierzchnia stolicy Dolnego Śląska wzrosłaby więc z obecnych 292,8 km kw. do aż 1570 km kw. - to niemal tyle, ile zajmuje Londyn.


Do Wrocławia miałyby zostać przyłączone gminy: Miękinia, Oborniki Śląskie, Wisznia Mała, Długołęka, Czernica, Siechnice, Żórawina, Kobierzyce i Kąty Wrocławskie. W konsekwencji powiat wrocławski przestałby istnieć, a liczba mieszkańców miasta wzrosłaby do 900 tysięcy. [...]


#wiadomoscipolska #wroclaw #miasto #rmf24

Rmf24

Komentarze (13)

I cyk do Wrocławia będę miał 10 a nie 30 kilometrów, a ceny nieruchomości na tych zapiździałych wioskach pojdą w górę. Normalnie Win Win, a no i do siostry będę miał bliżej bo przecież będzie mieszkać we Wrocku 😅

@Mr.Mars Nie, to Wrocław będzie mieszkał u mnie😁 a o tym że będę mieszkał we Wrocławiu to słyszę od 30 lat. Za gówniana też tak gadali.

@Konto_serwisowe Miasto zyska bo utrzymuje infrastrukture, z której korzystają Ci którzy mieszkają poza miastem a dojeżdżają tam do pracy - i którzy nie płacą podatków w tym mieście.

Bogacą się gminy, które są sypialniami wrocławia, ponosząc mniejsze koszty niż byłoby gdyby całe życie mieszkańców było w jednej gminie. Skala tego zjawiska powoduje że miasto na tym traci całkiem sporo (widziałem ostatnio badanie ale nie mogę się doszukać)

Jako, nazwijmy to hucznie, mieszkaniec Obornik Śląskich, chciałbym się dowiedzieć dwóch rzeczy: - z Obornik do Wrocławia jest około 30 km. Po drodze są pola, łąki, lasy… jakby to wpłynęło na koszty utrzymania mediów, dróg, wywozu śmieci… spółki miejskie będą nagniataly ponad 50 km w dwie strony, żeby skosić trawę w Obornikach? - Czy autor projektu łaskawie zapytał najpierw mieszkańców podwrocławskich gmin o zdanie? Czy po prostu walnął sobie wniosek do rządu, bo jego zdaniem tak będzie najlepiej dla Wrocławia. O dobrobycie mieszkańców podwrocławskich gmin oczywiście nie podumał. Absurdalny pomysł moim zdaniem, który nigdy nie wejdzie w życie.

Ja wiem, że miejscowości a gminy to co innego, ale zobaczcie jak to na mapie komicznie wygląda. Nie złapałem nawet Czernicy i Kobierzyc, miasto by się składało w 70% z lasów, pól i łąk xD


Może od razu zamiast się szczypać, rozszerzyć granice do Legnicy, Wałbrzycha, Kłodzka, Opola i Leszna? Jak się bawić, to się bawić, drzwi wy⁎⁎⁎ać, okno wstawić xD

8bc9bd1b-0d7d-4285-a21a-0038599fe36a

@jiim lasy wyciąć i zalać betonem, później zrobić nasadzenia, szwagry magistratu to przez kilka pokoleń nie będą głodne chodzić

@jiim Jak jedziesz do leśnicy to też mijasz pola i łąki.Ba! Żeby dojechać do Rędzina musisz przejechać przez cały las.

Zaloguj się aby komentować