@DKK piorunochron nie chroni przed ładunkiem w gniazdku, po uderzeniu pioruna w cokolwiek do ziemi idzie ładunek który rozchodzi sie okrężnie w okół uderzenia i w gniazdku może pojawić się chociażby uziemieniem jak również neutralnym jak transformator blisko jest. Nawet jak walnie kilka domów wcześniej to może ładunek wylądować w gniazdku tym sposobem.
@caparone Wiem, że nie chroni, dlatego powiedziałem "bezpieczniejszy", bo jednak większość ładunku idzie do ziemi i ma szansę tam pozostać. Oczywiście jest jeszcze indukcja, dlatego właśnie najlepszym wyjściem jest fizyczne odłączenie sprzętów od sieci.
@utede W nowym budownictwie to może tak, ale stary dom mało który ma. Tak, zawsze wyciągam wszystko co nie musi pracować. Znam parę przykładów jak komuś wszystko popaliło przez uderzenie pioruna. Po co mi ten problem? Anten nie posiadam, ale w domu rodzinnym oczywiście, że wyciągałem. Jakby nie było to antena jest zazwyczaj w eksponowanym miejscu.
@utede To chyba nie trudne spojrzeć w prognozę i wyciągnąć parę wtyczek z gniazdka ? Ile tych burz jest w sezonie? Ale spoko, każdy robi jak chce. Mi by się nie chciało bawić w odzysk kasy i kopanie się z ubezpieczalnią. Nie mówię tutaj też o stratach bezpowrotnych, np. danych z kompa.
Rozumiem, że robisz przeglądy 5letnie instalacji elektrycznej i masz na to papiery?
@DKK w sumie trudne bo prognozy często są mylne :) musiałbym wyciągać za wczasu bez sensu masę sprzętów i anteny. Dane z kompa są z grubsza bezpieczne bo rzadko dysk pada skoro idzie napięcie do płyty głównej. No ale skoro jesteś taki zapobiegawczy to zakładam że masz backup danych przede wszystkim :) O przeglądy martwić się nie muszę, od tego opłacam zarządcę budynku
@utede Kilka tysięcy V może usmażyć wszystko co jest w kompie. Oczywiście, że mam backup, w dwóch miejscach;) Pytasz o to kogoś kto wyłącza sprzęty w czasie burzy;) Ja mieszkam w jednorodzinnym i z tego co wiem mało kto robi takie przeglądy, a potem płacz, że ubezpieczyciel nie wypłaca kasy. Sam bym mógł sobie zrobić bo mam uprawnienia, ale ubezpieczalnia mi tego nie klepnie (brak obiektywizmu). Jak mówiłem, wole poświęcić te 2 minuty na odłączenie niż się chrzanić potem z ubezpieczalnią.
Z ciekawości robią Ci pomiary w mieszkaniu? Bo jeżeli są to pomiary dla budynku ale poza mieszkaniami to obawiam się, że jest to na Twojej głowie.
Zaloguj się aby komentować