Wróciłem do roboty, 4-ty dzień i już mnie boli brzuch, już budzę się nad ranem przerażony tym bałaganem który zastałem po powrocie. Idę tak rano na trening na kalistenike i myślę sobie, co ja właściwie tam jeszcze robię. Oczywiście tak jak się spodziewałem, wszystko co powiedział management, było kłamstwem. Jeszcze dzisiaj mój liniowy wziął mnie na spotkanie bo musiał mi koniecznie wyjaśnić ocenę roczną, i dlaczego jestem chujowym pracownikiem. Wysłuchałem grzecznie ale w zasadzie to nie miałem ochoty tego słuchać. Zobaczcie ile w tej pracy osiągnąłem, dostałem kartę Multisport, i teraz mogę się podciągnąć na drążku 15 razy xD bo regularnie 2 razy w tygodniu chodzę na ćwiczenia obwodowe - muszę powiedzieć że grupa jest super, chodzą te same osoby, już się znamy bo ćwiczymy kilka miesięcy, chodzimy regularnie i to jest fajne. Więc pozaliłem się znajomym z klubu że mam taką sytuację, mówią rzucić te robotę xD Poszedłem po córeczkę, poszliśmy na spacer, ona się pobawiła chwilę i dostałem telefon od @ataxbras bo poprosiłem go o wsparcie duchowe :D. Porozmawiałem z żoną i jest decyzja. W przyszłym tygodniu rzucam papier. Mam wiele argumentów. Główny jest taki że generalnie ta robota już dużo bardziej mi szkodzi niż pomaga. Tracę tylko moment w którym mogę załapać się na ten przełom technologiczny i zostach architektem AI. Chwilowo pewnie nie będę miał dochodu a potem niewielki ale może na rachunki i wkład do zupy zarobię. Ale potem, z czasem jak

sądzę pojawia się nowe możliwości a zdobyte w ten sposób doświadczenie na projektach AI ktyrch nie da się wykonywać w korporacji, pozwoli na lepszą pracę niż w tym korpo - takie jest moje zdanie na ten temat. Byłem w tej pracy, płacą fajnie, mieszkanie mam spłacone, poduszka finansowa jest. Czas iść na swoje. Trzymajcie kciuki żebym nie stchórzył i wysłał to wypowiedzenie w poniedziałek - bo to jedyny sposób żeby się uratować


#wypaleniezawodowe

Komentarze (13)

@ostrynacienkim projektuje i wdraża projektu w oparciu o rozwiązania AI. To ak ogólnej bo to jest taka rola która zaczyna się klarować. Załóżmy że to osoba która jest w stanie zaprojektować cały system - klasycznie tak jak było to do tej pory czyli bazy danych, jakieś różne technologie + do tego nie deterministyczne AI które jest nowością. I moim zdaniem taka osoba powinna być w stanie taki system o dowolnej złożoności wykonać przy pomocy narzędzi AI - czyli systemów agenturalnych które już są w różnej formie dostępne.

@ostrynacienkim może tsk być. Jeśli robisz

rzeczy mądrze to tak właśnie jest. Możliwości są nieograniczone, ale pod warunkiem że robisz to z głową.a

@DexterFromLab - rzucaj papierami, wygarnij chujom wszystko na exit interview i chwytaj byka własnego biznesu za rogi - inaczej się zmarnujesz - a szkodabyłoby tak dobrego Tomeczka.

Trzymam kciuki. Życzę Ci żebyś za rok, góra dwa spojrzał wstecz i stwierdził że nic lepszego zrobić nie mogłeś (dla siebie i rodziny).

@DexterFromLab NIE rzucaj. Szukaj, ale nie rzucaj.

Wykorzystaj czas, który jeszcze tam jesteś na szukanie roboty.

I w robicie miej wszystko w d*pie.

Jak cię zwolnią, to zwolnią. Te 2-3 wypłaty to zawsze coś i pomoże przetrwać ewentualny okres bezrobocia.

Przygotuj sobie strategię wyjścia.

@lexico no chce świadczyć własne usługi i robić swoje projekty. Mam oszczędności i chce je wykorzystać. A to żeby spróbować czegoś swojego. Koszt wejścia to w zasadzie środki na własne utrzymanie.

@DexterFromLab siedź, póki cię nie wyrzucą - quiet quitting

własne usługi i projekty rób po godzinach, buduj bazę klientów, ewentualnie otwórz działalność na żonę, żeby się nie czepiali

poduszka finansowa służy do tego, by mieć kasę jak cię wyrzucą, a nie gdy sam odejdziesz


wiem, że praca cię dołuje, ale to tylko praca i za bardzo się przejmujesz (porozmawiaj o tym z kimś doświadczonym)

wytrzymaj jeszcze trochę i stwórz dodatkowo stabilne źródło dochodu

@DexterFromLab Słuchaj @lexico bo dobrze mówi. Chuja będziesz mieć a nie swoje projekty, wiem to z własnego doświadczenia. Wiesz ile ludzi kręci lody na boku? W cholerę ciężko się przebić, no chyba że bierzesz zlecenia od kogoś na miejscu (na zdalne nie masz co liczyć) - a tak będą Ci płacić za nic nie robienie dopóki Cię nie wypierdolą.

@pumpernikiel też miałem takie doświadczenia i za stary jestem, by mnie jakiś cieć denerwował.

A jak płacą, to niech płacą. Na boku zawsze coś wpadnie.

Mordeczko, rób jak uważasz za dobre jak nie masz problemu z pieniążkami to jesteś w za⁎⁎⁎⁎stej pozycji Większość może Ci pozazdrościć ze sznurem hipotecznym na szyi

Zaloguj się aby komentować