Wrócił stary nałóg, moja bitwa ciągnie się od pierwszych dni narodzin. Raz na dwa/trzy miesiące wpadam w takie fanatyczno-mleczne ciągi. Następne dwa tygodnie będę walił po kilka litrów mleka jak za przeproszeniem wódę.

Wrócił stary nałóg, moja bitwa ciągnie się od pierwszych dni narodzin. Raz na dwa/trzy miesiące wpadam w takie fanatyczno-mleczne ciągi. Następne dwa tygodnie będę walił po kilka litrów mleka jak za przeproszeniem wódę.

Zaloguj się aby komentować