#wojna #ukraina #obronność #geopolityka #polityka
Ukraina ma swoje Patrioty. Freyja chroni Unię
Ukraińska prywatna firma Fire Point po raz pierwszy zaprezentowała przechwytujący pociski FP-7.X antybalistycznego systemu Freyja. To część wspólnej tarczy antybalistycznej Ukrainy i krajów Unii Europejskiej. Są tańsze i łatwiejsze w produkcji od amerykańskich systemów Patriot. Ich produkcję wspiera 8 państw UE. Nie ma wśród nich Polski.
Nie ma tam Polski, bo nas stać na najdroższe i najlepiej od niepewnego i najodleglejszego dostawcy. Jest dokładnie tak, jak już wcześniej pisałem: dalsi sąsiedzi zaczęli robić poważne interesy z Ukrainą, a my wymachujemy szabelką. Zupełnie, jakby ktoś nas rozgrywał, nie? Ale nawet jeśli to kacapy, to kur€wsko łatwo im poszło. Normalnie, jakbyśmy chcieli rozegrać się sami. Wstajemy z kolan, napierd@lając małolatów rozmawiających przez telefon po ukraińsku, albo napadając małe ukraińskie dziewczynki w autobusie. Duma mnie rozpiera.
Do użycia wchodzi dużo tańszy, rozproszony i niezależny od Amerykanów, europejski system, który zastąpi Patrioty, ale nie dla nas, bo my robimy "loda Amerykanom", choć już teraz wiadomym jest, że na realizację naszego zamówienia poczekamy dekady, bo Pomarańczowy zdecydował się wypsztykać swe zapasy na Iran i zlewa podpisane kontrakty i najpierw uzupełni własne zupełnie wyczerpane zapasy.
Przy okazji wyjaśniło się, skąd ta nagła i nieoczekiwana obietnica Trumpa, że Ukraina dostanie licencję na produkcję Patriotów u siebie. Zwyczajnie przeszarżował w swoich atakach i nie spodziewał się, że Ukraina z europejskimi partnerami poradzi sobie aż tak dobrze i może już jego Patriotów nie potrzebować. Oj zmniejszy się rynek na amerykańskie produkty. Należy im się.
Może długo ich wszystkich nie dostaniemy, ale za to będziemy mieli najdroższe. Tak, jak kurw@ z prawie wszystkim co bierzemy.
