Wodowstręt - jeden z poważnych objawów wścieklizny objawiający się bolesnymi skurczami krtani podczas picia wody, a nawet na jej widok.
#wscieklizna
Wodowstręt - jeden z poważnych objawów wścieklizny objawiający się bolesnymi skurczami krtani podczas picia wody, a nawet na jej widok.
#wscieklizna
@dzangyl jak wystąpią objawy to już pozamiatane. Do tej pory istnieje tylko 1 przypadek osoby u której wystąpiły objawy i przeżyła, dzięki zastosowaniu specjalnej procedury medycznej, nazwanej później protokołem Milwauuke.
Niestety pomimo zastosowania u innych pacjentów tej samej procedury, nikomu innemu nie pomogła. Dziewczynka, która przeżyła ugryzienie nietoperza zarażonego wścieklizną ma do dzisiaj poważne problemy neurologiczne, nigdy nie wróciła do pełni zdrowia.
Ale bez paniki - jeśli pogryzie cię obce zwierzę należy niezwłocznie udać się na szczepienie przeciwko wściekliźnie - wtedy infekcja się nie rozwinie i uratujesz życie. No tylko koniecznie - przy nawet najmniejszym pogryzieniu - należy się zaszczepić. Czasem ludzie nie zauważają, że coś ich pogryzło np. ugryzienie nietoperza jest malutkie, no i wtedy kiszka... Także obserwować i nie bagatelizować.
Warto dodać, że przy pogryzieniu nie wolno tamować krwi - oczywiście o ile jej upływ nie zagraża życiu. Wirus wścieklizny jest bardzo słaby i szybko ginie o ile nie zagnieździ się w organizmie. Mnie kiedyś ugryzł pies mający wściekliznę - ale posiadając tę wiedzę nie panikowałem, pozwoliłem by właśnie rana krwawiła jak najdłużej. Jak widać jeszcze żyję, choć było to jakieś 10 lat temu
@GtotheG @4Sfor @tellet @walus002 Indiach rocznie dochodzi do 3,6 milionów pogryzień ludzi przez psy, a z powodu wścieklizny umiera około 20 tys. osób. Mocne zwłaszcza że u nas ostatni przypadek człowieka w 2002 roku, wiaodml tam więcej ludzi, nie mniej nie chce mi się googlowac czy szczepionek nie mają czy co
@GtotheG Co ma wisieć, nie utonie - to moja dewiza. Nikt żyć wiecznie nie będzie proszę Pani. Ja tam żyję chwilą, bo tylko ona jest ważna. Znałem takiego jednego, który dmuchał na tzw. zimne, profilaktyka, badania, biegał od jednego lekarza do drugiego, itp. itd. drwił z mojego podejścia do życia - cóż, ja żyję on nie - rozjechał go samochód. Także tak
@konrad1 Oni wychodzą z prostego założenia: co ma być to będzie, bo wiedzą, że życie to niekończący się proces narodzin i śmierci - to nieustające koło samsary. Teraz umierasz, za chwilę się rodzisz. Kto by się przejmował TYM konkretnym wcielaniem poza grupą indolentów
Zaloguj się aby komentować